Nr 6/2006 (76), W drodze do biblioteki. Prawo | |
BolesĹaw Rek
| |||
UwaĹźny obserwator Ĺatwo dostrzeĹźe w witrynie UrzÄdu ZamĂłwieĹ Publicznych (UZP)[1], Ĺźe znajduje siÄ tam pod numerem 17. opinia prawna UrzÄdu, zatytuĹowana: SposĂłb udzielania i szacowania wartoĹci zamĂłwienia przy zakupach ksiÄ Ĺźek przez biblioteki, ktĂłrej dotychczas bodaj nikt nie skomentowaĹ, a przedrukowaĹy jÄ swego czasu jedynie czasopisma branĹźowe (np. Inwestycje Komunalne nr 3/2005). Sprawia to wraĹźenie, Ĺźe szczegĂłlnie dla organĂłw szkóŠwyĹźszych, nadzorujÄ cych wydatki bibliotek, wskazana opinia moĹźe mieÄ charakter obowiÄ zujÄ cej wykĹadni. Tymczasem w pracowniku biblioteki naukowej odpowiedzialnym za zakupy budzi ona mieszane uczucia. ZacznÄ od zgĹoszenia do niej fundamentalnych zastrzeĹźeĹ. W tytule tego dokumentu zawarty jest bĹÄ d logiczny. Szacowanie wartoĹci zamĂłwienia jest czynnoĹciÄ uprzedniÄ wobec udzielenia zamĂłwienia - i okolicznoĹÄ ta powinna znaleĹşÄ odbicie w stylistyce tytuĹu. Opinia zaczyna siÄ od tezy wyjĹciowej: zapytanie o cenÄ (art. 69 ustawy) przy zakupach o wartoĹci pomiÄdzy 6.000 euro
a 60.000 euro; zapytanie o cenÄ moĹźe byÄ stosowane, gdy przedmiotem
zamĂłwienia sÄ
dostawy rzeczy lub usĹugi powszechnie dostÄpne,
o ustalonych standardach jakoĹciowych, Wobec faktycznego braku zapowiadanej analizy zakupĂłw bibliotecznych i podania sĹabo ugruntowanych wnioskĂłw - mam zamiar przedstawiÄ swojÄ analizÄ, prowadzÄ cÄ do odmiennych konkluzji. Dalej nastÄpuje passus: DopuszczalnoĹÄ udzielenia zamĂłwienia z wolnej rÄki na podstawie wskazanego przepisu ustawy (art. 67 ust. 1 pkt 1 ppkt a) - przyp. aut.) uzaleĹźniona jest od istnienia na rynku w danym miejscu i czasie faktycznie jednego wykonawcy, ktĂłry moĹźe wykonaÄ okreĹlone zamĂłwienie. "WzglÄdy techniczne" uzasadniajÄ ce udzielenie zamĂłwienia bez przeprowadzenia procedury konkurencyjnej okreĹlonemu wykonawcy, muszÄ mieÄ zasadniczy charakter (...). DyskusjÄ z opiniÄ UZP zacznÄ od zakwestionowania tego akapitu. CaĹy przytoczony wywĂłd i pominiÄty jego dalszy ciÄ g jest pusty. W odniesieniu do zamĂłwieĹ na ksiÄ Ĺźki istniejÄ wzglÄdy wyĹźszego rzÄdu niĹź techniczne, uzasadniajÄ ce udzielanie zamĂłwieĹ na ksiÄ Ĺźki bez przeprowadzenia procedury konkurencyjnej - i nimi trzeba siÄ tu zajÄ Ä. SÄ to mianowicie pominiÄte przez UrzÄ d wzglÄdy wewnÄ trzustawowe. Moim zdaniem, fundamentalnym defektem cytowanej opinii jest pominiÄcie okolicznoĹci, Ĺźe przygotowanie zamĂłwienia naleĹźy rozpoczÄ Ä od ustalenia jego przedmiotu. SpodziewalibyĹmy siÄ od UrzÄdu ZamĂłwieĹ Publicznych opinii pod tytuĹem: SposĂłb okreĹlania przedmiotu, szacowania wartoĹci i udzielania zamĂłwienia przy zakupach ksiÄ Ĺźek przez biblioteki. Zarzucam zatem opinii UZP, Ĺźe jest Ĺşle skonstruowana. WychodzÄ c od zĹego tytuĹu, przyjmuje niewĹaĹciwy porzÄ dek: zamiast zaczÄ Ä od okreĹlenia przedmiotu, wymienia na wstÄpie moĹźliwe do zastosowania tryby postÄpowania, ĹamiÄ c podstawowe zaĹoĹźenie prawa zamĂłwieĹ publicznych, Ĺźe wartoĹÄ przedmiotu zamĂłwienia rozstrzyga o wyborze trybu postÄpowania. Zawarte implicite w opinii domniemanie, Ĺźe okreĹlenie przedmiotu zamĂłwienia jako ksiÄ Ĺźki biblioteczne speĹnia wymogi ustawowe jest, moim zdaniem, gĹÄbokim nieporozumieniem. PrzyjÄ wszy odwrĂłconÄ logikÄ argumentacji, autor opinii kres swobody zamawiajÄ cego w wyborze trybu opisuje nastÄpujÄ co: W opinii UrzÄdu ZamĂłwieĹ Publicznych moĹźliwoĹÄ dokonywania zakupu zbiorĂłw bibliotecznych w trybie z wolnej rÄki na podstawie art. 67 ust. 1 pkt 1 lit. a) ustawy zachodzi np. w przypadku dokonywania przez zamawiajÄ cego zakupu unikalnych zbiorĂłw na rynku antykwarycznym albo kontynuacji zakupu serii wydawniczych (wydawnictw wielotomowych). Dalej jednak nastÄpuje opatrzony licznymi zastrzeĹźeniami wywĂłd, koĹczÄ cy siÄ ostroĹźnÄ , ale niespodziewanie liberalnÄ konkluzjÄ : W ocenie UrzÄdu, poszczegĂłlnych zamĂłwieĹ udzielanych w przedmiocie dostaw ksiÄ Ĺźek nie da siÄ w sposĂłb obiektywny przewidzieÄ, zsumowaÄ i udzieliÄ zamĂłwienia po przeprowadzeniu jednej procedury, co moĹźe wskazywaÄ na to, iĹź w przypadku pojedynczego zakupu ksiÄ Ĺźek bÄdziemy mieli do czynienia z odrÄbnym przedmiotem zamĂłwienia. Moim zdaniem to zbÄdna ostroĹźnoĹÄ. Codzienna praktyka w bibliotece naukowej to kupowanie ksiÄ Ĺźek natychmiast po ukazaniu siÄ ich na rynku (albo nawet przed) - co wiÄcej - w ksiÄgarni, a wiÄc na pewno nie w konkurencyjnym trybie przetargowym i nawet nie w trybie z wolnej rÄki. ZnakomitÄ wiÄkszoĹÄ ksiÄ Ĺźek biblioteki powinny, mogÄ kupowaÄ (i, o ile wiem, kupujÄ ) poza dziaĹaniem ustawy Prawo zamĂłwieĹ publicznych z 29 stycznia 2004 (Pzp). UmoĹźliwia im to oczywiĹcie art. 4 pkt. 8, skonfrontowany z art. 29 i 30 ustawy. Kluczowy w rozstrzygniÄciu tej kwestii jest ustÄp 3 artykuĹu 29: Przedmiotu zamĂłwienia nie moĹźna opisywaÄ przez wskazanie znakĂłw towarowych, patentĂłw lub pochodzenia, chyba, Ĺźe jest to uzasadnione specyfikÄ przedmiotu zamĂłwienia - i na tym naleĹźy zakoĹczyÄ lekturÄ tego punktu, gdyĹź dalszy jego ciÄ g nie ma tu zastosowania: szczegĂłlnie w bibliotekach naukowych o jakiejĹ poszukiwanej ksiÄ Ĺźce nie moĹźna powiedzieÄ, Ĺźe ma innÄ rĂłwnowaĹźnÄ w rozumieniu ustawy Pzp: lub zamawiajÄ cy nie moĹźe opisaÄ przedmiotu zamĂłwienia za pomocÄ dostatecznie dokĹadnych okreĹleĹ, a wskazaniu takiemu towarzyszÄ wyrazy "lub rĂłwnowaĹźne" lub inne rĂłwnoznaczne wyrazy. I jeszcze ustÄp 1 artykuĹu 30: ZamawiajÄ cy opisuje przedmiot zamĂłwienia za pomocÄ cech technicznych i jakoĹciowych, przy przestrzeganiu Polskich Norm przenoszÄ cych europejskie normy zharmonizowane. KsiÄ Ĺźki, pĹyty i produkty pochodne (np. ksiÄ Ĺźki mĂłwione) sÄ takim wyjÄ tkowym towarem, przy ktĂłrym wyspecyfikowanie przedmiotu zamĂłwienia ani siÄ nie mieĹciĹo w ramach Polskiej Klasyfikacji WyrobĂłw i UsĹug, ani nie mieĹci siÄ w ramach WspĂłlnego SĹownika ZamĂłwieĹ. Polska Norma w tym zakresie (PN-N-01152-1:1982 z modyfikacjÄ PN-N-01152-1/A1) okreĹla zespóŠdanych, niezbÄdnych do identyfikacji dokumentu, jako opis bibliograficzny ksiÄ Ĺźki. JeĹźeli w zamĂłwieniu nie dopeĹni siÄ naleĹźytej szczegĂłĹowoĹci opisu bibliograficznego, jest siÄ naraĹźonym na otrzymanie innego towaru niĹź oczekiwany. Stosownie do tego w praktyce bibliotecznej przedmiotem zamĂłwienia jest zawsze:
Ten katalog wyczerpuje moĹźliwoĹci okreĹlenia przedmiotu zamĂłwienia. Poza nim sÄ juĹź czasopisma i gazety, wobec ktĂłrych ustawowy wymĂłg prowadzenia przetargĂłw nie budzi kontrowersji [2]. Obszar graniczny pomiÄdzy ksiÄ Ĺźkami a czasopismami zajmujÄ publikacje seryjne i wielotomowe wydawane w kontynuacji, ale do tych dajÄ siÄ stosowaÄ zasady udzielania zamĂłwieĹ wĹaĹciwe dla monografii. Z wywiedzionej wyĹźej definicji przedmiotu zamĂłwienia, a takĹźe z oczywistej intuicji, popartej wywodem zawartym w opinii UrzÄdu ZamĂłwieĹ Publicznych, wynika, Ĺźe do szacowania wartoĹci zamĂłwienia na ksiÄ Ĺźki nie naleĹźy stosowaÄ dyspozycji art. 34 Pzp: zamĂłwienie takie nie jest zamĂłwieniem okresowym, w przeciwieĹstwie do zamĂłwienia prenumeraty czasopism. Nie ma, zatem koniecznoĹci ustalania wartoĹci zamĂłwienia rocznego na dostawy w obrÄbie tej samej grupy kodu WspĂłlnego SĹownika ZamĂłwieĹ: 221. Co za tym idzie, podstawowym sposobem kupowania ksiÄ Ĺźek przez biblioteki nie jest w Ĺwietle ustawy Pzp ani przetarg nieograniczony, ani przetarg ograniczony, i nie zapytanie o cenÄ, a nawet nie zamĂłwienie z wolnej rÄki, lecz tryb pozaustawowy, okreĹlony w art. 4 ust. 8 tej ustawy, wyĹÄ czajÄ cym zamĂłwienia o wartoĹci poniĹźej 6 000 ⏠spod jej dziaĹania. Rzadko siÄ bowiem zdarza, aby wartoĹÄ zamĂłwienia na jednÄ czy wiÄcej ksiÄ Ĺźek, w jednym lub wielu egzemplarzach, przekraczaĹa prĂłg rĂłwnowartoĹci 6 000 âŹ. Z tego zaĹoĹźenia wychodzÄ c, na Uniwersytecie WrocĹawskim, przy niekwestionowanym udziale niĹźej podpisanego, juĹź w kwietniu roku 2004 zredagowano nastÄpujÄ cÄ instrukcjÄ dziaĹania przy zamĂłwieniach na ksiÄ Ĺźki i inne produkty opatrzone symbolem ISBN: Instrukcja BUWr
WĹaĹciwymi trybami postÄpowania wydajÄ siÄ: w przypadkach a) i b) - postÄpowanie w trybie z wolnej rÄki, a w przypadku c) - zapytanie o cenÄ i aukcja elektroniczna. Doceniam, Ĺźe zdroworozsÄ dkowa teza, rozstrzygniÄta w przytoczonej wyĹźej instrukcji (zamĂłwienie na ksiÄ Ĺźki nie jest zamĂłwieniem powtarzajÄ cym siÄ okresowo i nie stosuje siÄ do niego art. 34 Pzp) w opinii sporzÄ dzonej przez UrzÄ d ZamĂłwieĹ Publicznych doczekaĹa siÄ finezyjnego dowodu wywiedzionego z regulacji prawnych. CieszÄ siÄ z koĹczÄ cej ten wywĂłd, a przytoczonej wyĹźej konkluzji, Ĺźe w przedmiocie dostaw ksiÄ Ĺźek nie da siÄ w sposĂłb obiektywny przewidzieÄ, zsumowaÄ i udzieliÄ zamĂłwienia po przeprowadzeniu jednej procedury, co moĹźe wskazywaÄ na to, iĹź w przypadku pojedynczego zakupu ksiÄ Ĺźek bÄdziemy mieli do czynienia z odrÄbnym przedmiotem zamĂłwienia. WyciÄ gam z tego wniosek, Ĺźe opinia prawna UZP nr 17 potwierdza zasadniczo dopuszczalnoĹÄ bezprzetargowego i pozaustawowego kupowania ksiÄ Ĺźek. Tylko lepiej byĹoby - zamiast przyznawaÄ to pĂłĹgÄbkiem - daÄ jasnÄ i prostÄ instrukcjÄ dziaĹania. Na koniec nie sposĂłb pominÄ Ä bez krytycznego komentarza wolty wykonanej przez autora opinii w nastÄpnym akapicie: InnÄ kwestiÄ jest zakup ksiÄ Ĺźek w celu uzupeĹnienia zbiorĂłw. Zakres tych dostaw moĹźna z gĂłry przewidzieÄ w oparciu o np. zamĂłwienia na dane dostawy dokonywane w latach poprzednich (...). Zarzucam temu podejĹciu, Ĺźe w miejsce kryteriĂłw wewnÄ trzustawowych, decydujÄ cych o trybie postÄpowania, a to: przedmiotu zamĂłwienia i jego wartoĹci - wprowadza siÄ kryterium pozaustawowe i na dodatek baĹamutne: jakiĹ wewnÄ trzbiblioteczny cel uzupeĹniania zbiorĂłw - jakby wszelkie zakupy ksiÄ Ĺźek do biblioteki nie sĹuĹźyĹy uzupeĹnianiu zbiorĂłw. PowtĂłrzÄ: ustawa Prawo zamĂłwieĹ publicznych w Ĺźadnym miejscu nie uzaleĹźnia wyboru trybu postÄpowania od celu zamĂłwienia. UzaleĹźnia go jedynie od wartoĹci przedmiotu zamĂłwienia. W tym fragmencie straszy duch dwukrotnej nowelizacji ustawy o zamĂłwieniach publicznych z roku 2001, przebity, zdawaĹo siÄ, osinowym koĹkiem trzeciej nowelizacji z grudnia 2001 roku - duch sumowania zamĂłwieĹ udzielanych w danym roku budĹźetowym wedle piÄ tego stopnia szeregowania PKWiU. DomyĹlam siÄ, Ĺźe moĹźe tu chodziÄ o jednorazowe, wieloegzemplarzowe zakupy powszechnie dostÄpnych tytuĹĂłw na uzupeĹnienie zbiorĂłw i wymianÄ ksiÄ Ĺźek zaczytanych w bibliotekach publicznych. Obawiam siÄ jednak, Ĺźe jedynÄ rzeczÄ , ktĂłrÄ przy takim zamĂłwieniu moĹźna przewidzieÄ, jest termin otrzymania dotacji od organu zaĹoĹźycielskiego; jej wysokoĹÄ, jak siÄ orientujÄ, nie jest juĹź pewna. Dopiero po uzyskaniu tych danych moĹźna przykrawaÄ do nich listÄ lektur i liczbÄ egzemplarzy, a o trybie postÄpowania rozstrzygaÄ tak, jak w punkcie 4c przytoczonej wyĹźej instrukcji Uniwersytetu WrocĹawskiego. Chyba, Ĺźe za przedmiot zamĂłwienia uznamy "ksiÄ Ĺźki biblioteczne". JuĹź to w bibliotekach ÄwiczyliĹmy w roku 2002. W majestacie ustawy o zamĂłwieniach publicznych dochodziĹo wtedy do przetargĂłw, w ktĂłrych byĹo wszystko z wyjÄ tkiem przedmiotu, a kryterium wyĹaniania dostawcy byĹa wysokoĹÄ rabatu od nieznanych cen nieustalonych ksiÄ Ĺźek. 7 kwietnia 2006 roku zostaĹa uchwalona, 10 maja opublikowana, a 25 maja weszĹa w Ĺźycie nowelizacja ustawy Prawo zamĂłwieĹ publicznych. Z tego powodu trzeba dopisaÄ komentarz. Kluczowy dla naszych rozwaĹźaĹ przepis art. 29 ust. 3 zyskaĹ nieco inne brzmienie: Przedmiotu zamĂłwienia nie moĹźna opisywaÄ przez wskazanie znakĂłw towarowych, patentĂłw lub pochodzenia chyba, Ĺźe jest to uzasadnione specyfikÄ przedmiotu zamĂłwienia i (! - podkreĹl. aut.) zamawiajÄ cy nie moĹźe opisaÄ przedmiotu zamĂłwienia za pomocÄ dostatecznie dokĹadnych okreĹleĹ, a wskazaniu takiemu towarzyszÄ wyrazy "lub rĂłwnowaĹźny". ZastÄ pienie w tej frazie alternatywy lub koniunkcjÄ i oznacza, Ĺźe paradoksalnie, wobec zamĂłwieĹ na ksiÄ Ĺźki, czasopisma i inne specyficzne dobra kultury, okreĹlane szczegĂłĹowo i bezalternatywnie, ustawodawca znowu wygenerowaĹ pole zamieszania. Jak wskazano wyĹźej, w poprzedniej redakcji passus jest to uzasadnione specyfikÄ przedmiotu zamĂłwienia, bÄdÄ c jedynym i rozĹÄ cznym warunkiem okreĹlenia przedmiotu zamĂłwienia na ksiÄ Ĺźki poprzez podanie opisu bibliograficznego, pozwalaĹ okreĹliÄ przedmiot zamĂłwienia w sposĂłb logiczny, kompletny, zgodny z ustawÄ i wymogami praktyki. W znowelizowanej redakcji staje siÄ to co najmniej wÄ tpliwe. Opisanie przedmiotu zamĂłwienia na ksiÄ Ĺźki poprzez podanie opisu bibliograficznego, bÄdÄ ce wyjÄ tkiem od zakazu wskazywania znakĂłw towarowych, patentĂłw lub pochodzenia, nie speĹnia drugiego, poĹÄ czonego koniunkcjÄ czĹonu warunkujÄ cego odstÄ pienie od zakazu, bo zamawiajÄ cy nie tylko moĹźe opisaÄ dokĹadnie przedmiot zamĂłwienia, ale jest to wprost niezbÄdne dla poprawnoĹci postÄpowania. Ponadto wymĂłg dodawania klauzuli "lub rĂłwnowaĹźny" moĹźna zrozumieÄ tylko przy masowych zakupach popularnych lektur (H. Sienkiewicz, Potop, PIW Warszawa 1955 lub rĂłwnowaĹźny). Wydanie piÄ te poprawione jakiegoĹ podrÄcznika na pewno nie bÄdzie rĂłwnowaĹźne czterem poprzednim, byÄ moĹźe rĂłwnowaĹźnym. To samo odnosi siÄ do zamĂłwieĹ na prenumeratÄ czasopism i gazet. Tu takĹźe trzeba wskazywaÄ jednoznacznie przedmiot zamĂłwienia, ktĂłry nie ma rĂłwnowaĹźnikĂłw. Znowu, wiÄc odĹźywa dylemat roku 2001: jak skĹadaÄ zamĂłwienia w zgodzie z ustawÄ , Ĺźeby nie obraziÄ zdrowego rozsÄ dku. Ĺatwo dostÄpna na serwerze sejmowym lektura obrad komisji nowelizacyjnej pokazuje, jak posĹowie przy asyĹcie przedstawicieli administracji i przemysĹu pod nieobecnoĹÄ zainteresowanych sporzÄ dzili nam ten pasztet, powoĹujÄ c siÄ na wymogi praktyki. Z pewnoĹciÄ nie byĹa to praktyka bibliotek naukowych. Przypisy[1] http://www.uzp.gov.pl/prawo/opinie_new/opinie_PZP_2.html [2] REK, BolesĹaw. Lekcja z przetargĂłw na czasopisma. ZamĂłwienia publiczne - Doradca 2005, nr 2. |
| |||