Wrocławskie Spotkania Bibliotekarzy Polonijnych
Wrocław, 4-6 lipca 2007

Poprzedni - Spis treści - Następny

            

Ewa Rutkiewicz
Biblioteka Główna Uniwersytetu Gdańskiego

Jeśli nie poprzez biblioteki polonijne, to którędy wchodzimy do Australii? Refleksje z podróży.

If not through Polish libraries then how we enter Australia? Reflections from journey

Abstrakt

Celem artykułu jest scharakteryzowanie polskich bibliotek i działalności bibliotek australijskich w zakresie dotyczącym Polski. Oparty on został na osobistych spostrzeżeniach z podróży do Brisbane i okolic, także do Hobart. Pogłębiony został o dostępną literaturę oraz kontakty z wybranymi bibliotekami polskimi i organizacjami australijskimi. Uwzględnia on także takie zagadnienia jak, lokalna prasa dla Polaków, spotkania z autorami i potrzebę dokumentowania życia polskiej emigracji oraz tzw. turystyki polonijnej.

Abstract

The aim of the article is to characterize Polish libraries and the activities of the Australian libraries as far as the subject of Poland is concerned. It is based on personal impressions from my stay in Brisbane and surrounding area, also Hobart. It was deepened by the literature to which I had access as well as contacts with the chosen libraries in Poland and organizations in Australia. Moreover, the issues such as local press for the Poles, meetings with authors, and the need for –documentation of the life of the Polish emigration and the so-called Polish tourism are covered in it.


Przy okazji spotkania Bibliotekarzy Polonijnych konieczne wydaje się wyjaśnienie pojęcia Polonia, nawet jeśli czyni się to po raz kolejny. Polonia to termin nie do końca sprecyzowany, określający polską społeczność na terenie obcego etnicznie państwa. Jest to rodzaj zbiorowości osób polskiego pochodzenia nazywanej tak przez siebie, jak i przez innych. Termin Polonia stosuje się w kontekście uogólniającym i przedstawia genetycznie różne fale emigracyjne, określa całość polskiej grupy etnicznej zamieszkującej poza ziemiami polskimi, obejmuje nie tylko emigrantów i ich potomków, ale polskie mniejszości narodowe. Do Polonii można zaliczyć przede wszystkim potomków emigrantów, którzy uznają kraj i państwo swego przebywania, a zarazem związani są w różny sposób z krajem ojczystym. W niektórych miejscach osiedlenia nadaje się specyficzne nazwy grupie polskiej, wynikające z tradycji i form językowych, nie dzieląc Polaków na emigrantów czy polskiego pochodzenia[1].

Dr Janusz Rygielski, Prezes Rady Naczelnej Polonii Australijskiej i Nowozelandzkiej, tak charakteryzuje Polonię w Australii: W Australii znajdują się 22 kluby lub domy polskie. Różnica polega na tym, że dom polski stanowi własność organizacji społecznej. W rozbiciu na stany wygląda to następująco:
Nowa Południowa Walia – 8
Wiktoria – 5
Queensland – 3
Australia Południowa – 2
Australia Zachodnia – 2
Australijskie Terytorium Stołeczne – 2
Tasmania – 1
Jeśli chodzi o liczbę organizacji w danym stanie, to wolałbym, aby na ten temat wypowiedzieli się przedstawiciele stanów. Najliczniejsza Polonia mieszka w Melbourne i Sydney, najmniej liczna na Terytorium Północnym. Zwracam uwagę na fakt, że nie wszystkie organizacje należą do naszej struktury Polonii zorganizowanej. Np. w Wiktorii czterdzieści organizacji należy do Federacji Polskich Organizacji w Wiktorii, natomiast kilka organizacji znajduje się poza federacją (a więc i Radą Naczelną). Liczenie organizacji nie jest zresztą sprawą prostą, bo np. lokalne kółka seniorów w Sydney i Melbourne zarejestrowały się jako osobne organizacje, licząc, że to im pomoże w uzyskaniu dotacji od państwa. Organizacje są nieporównywalne, bardzo duże, np. organizacja harcerska czy kombatantów, jak i bardzo małe, ale czasami o sporym znaczeniu, jak chociażby Muzeum i Archiwum Polonii Australijskiej. Większość szkół języka polskiego należy do Komisji Oświatowej Polonii Australijskiej, a więc Rady Naczelnej. Mamy też studium języka polskiego na Uniwersytecie Macquarie w Sydney. Wydaje się, że w organizacjach znajduje się nieco więcej kobiet, co wynika z faktu, że członkostwo nadal w dużym stopniu opiera się na powojennej emigracji, a panie, jak wiadomo, żyją dłużej
[2].

Mój kolejny pobyt w Brisbane i okolicy, a także na Tasmanii (w Sorell i Hobart) miał charakter turystyczny, przede wszystkim jednak jego celem było odwiedzenie przyjaciół. Równocześnie pozwolił mi na pogłębienie moich zainteresowań, między innymi zawodowych. Opracowanie tego tekstu jest przede wszystkim wynikiem spostrzeżeń, obserwacji, niepogłębionych z oczywistych powodów. Opierałam się również na literaturze[3] oraz prowadziłam korespondencję e-mailową z Prezesem RN Australii i Oceanii J. Rygielskim, Ewą Rygielską, jego żoną, która zajmuje się turystyką, działaczami Polonii, Wandą Horky Dyrektorem Polskiego Instytutu Historycznego w Australii, jednocześnie pracownikiem naukowym Biblioteki Narodowej w Canberrze oraz wybranymi bibliotekami polskimi. Należy podkreślić, że nie wszyscy odpowiadali, zarówno z Polski, jak i Australii, (np. Tygodnik Polski, do którego redakcji dwukrotnie dzwoniłam).

Charakteryzując ogólnie stan bibliotek w Australii, w znaczącym stopniu wykorzystuję cytowany artykuł S. Kubowa. Australia, podobnie jak inne kraje anglosaskie, należy do krajów, które najbardziej dbają o jakość usług bibliotecznych. Wyrazem uznania światowej społeczności dla bibliotekarzy australijskich jest fakt, że kraj ten dwukrotnie był gospodarzem dorocznych konferencji IFLA oraz to, że aktualnym prezydentem tej wielkiej organizacji jest Alex Byrne, dyrektor Biblioteki Uniwersytetu Technicznego w Sydney.

Na sieć bibliotek tego kraju składają się:

  • Biblioteka Narodowa z siedzibą w Canberrze,
  • biblioteki państwowe poszczególnych stanów (Australia jest federacją ośmiu stanów),
  • biblioteki uczelni wyższych,
  • biblioteki publiczne.

Biblioteka Narodowa jest wielką biblioteką uniwersalną, z naciskiem na nauki humanistyczne i społeczne. Pełni funkcje podobne do większości bibliotek narodowych: archiwizuje piśmiennictwo narodowe, prowadzi działalność naukową, bibliograficzną i wydawniczą oraz wspomaga szkolenie bibliotekarzy. Biblioteka w Canberrze wzięła na siebie też obowiązek archiwizowania piśmiennictwa azjatyckiego, głównie z rejonu Półwyspu Indyjskiego i krajów Azji Południowo-Wschodniej. W swoich zbiorach posiada książki, umieszczane w katalogach on-line na bieżąco, wydawnictwa ciągłe, kasety video, fotografie, mapy, media elektroniczne i inne. Tematycznie są to przede wszystkim australiana, publikacje rządowe, zbiory główne, zbiory azjatyckie, zbiory Pacyfiku, cymelia i skarby. Posiada obszerną kolekcję publikacji i mikrofilmów w języku chińskim i japońskim.

W Brisbane wybudowano nową Bibliotekę Państwową lub raczej Stanową (State Library of Queensland), mieści się ona w City - to duży, mocno oszklony, nowoczesny budynek. Jest czteropiętrowa, z ruchomymi schodami, w pełni skomputeryzowana. Biblioteka odpowiedzialna jest za gromadzenie i archiwizowanie piśmiennictwa wytworzonego w granicach stanu i jego dotyczących. Jest wolny dostęp do półek. Wypożyczalnia wyposażona jest w dwa stanowiska do samoobsługi - czytelnicy sami mogą oddać książki i odebrać pokwitowanie, sprawdzić stan oraz wysokość kar, zarejestrować wypożyczenia. Pracownicy za kontuarem instruują, jak należy to zrobić (korzystając z systemu komputerowego). Do dyspozycji czytelników są liczne komputery, telewizory. Odbywa się w niej sporo różnorodnych imprez, jak spotkania autorskie, wystawy, a nawet pokaz mody! Można powiedzieć, że biblioteka pełni funkcje ośrodka kulturalno-oświatowego. Biblioteka przygotowała dla czytelników wiele różnych informatorów o swoich zbiorach, katalogach, imprezach, a także instrukcji, takich jak. Visitor Guide. Discovery many reasons to visit the New State Library of Queensland. W Brisbane mieści się również Biblioteka Publiczna.

Przeglądając pobieżnie katalogi obu bibliotek, można zauważyć książki w języku polskim lub Polski dotyczących w języku angielskim. Np. w Bibliotece Narodowej znalazłam między innymi Pamiętniki J. Ch. Paska wydane w 1968 r., wybór dramatów S. Wyspiańskiego, utwory S. Żeromskiego, a także mapy Polski z 1996 r., a w State Library w Brisbane - oprócz opisów zawartych w katalogu - znajduje się nieduża półka z książkami w języku polskim, wśród których jest naprawdę „wszystko”: elementarne podręczniki do nauki języka polskiego, przewodniki po Polsce, kilka książek dla dzieci.

Nie charakteryzuję szerzej tych bibliotek, ponieważ w centrum zainteresowania winny być biblioteki polskie w Australii. W Australii nie ma biblioteki, którą można by uznać wyłącznie za polonijną. Biblioteki takie mieszczą się w Domach Polonii (m.in. w Adelajdzie, Sydney, Melbourne, Hobart). Niestety, często przyznano im nieduże pomieszczenie, nie zawsze dobrze oświetlone, a ich zbiory pochodzą głównie z darów i na ogół są to liczne egzemplarze tego samego tytułu klasyki polskiej, brakuje natomiast literatury współczesnej. Wszyscy pracownicy bibliotek pracowali i nadal pracują społecznie i choć nie zawsze są przygotowani fachowo, to należy docenić zaangażowanie tych ludzi i wiarę, że książka polska jest potrzebna.

Biblioteka w Domu Polonii w Brisbane (Milton) posiada ok. 14 tys. książek polskich lub w języku angielskim dotyczących Polski. Ostatnio dokonano zakupu książek z Polski za ok. 3 000 dolarów.
Czas pracy biblioteki oraz wykaz nabytków zamieszczany jest na łamach Biuletynu, Magazynu Polonii w Queensland, np.
Zapraszamy do Biblioteki w Polskim Domu. Oto tytuły najnowszych pozycji:)

1. Pamięć i tożsamość
2. Podróże z Herodotem
3. Sprawa Honoru
4. Powstanie 44
5. Autobiografia
6. Donos na Wojtyłę
7. Śmierć w Breslau
8. Widma w mieście Breslau
9. Codziennik
10. Najgorszy
11. Wojna Polsko-Ruska
12. Kawały
13. Dwanaście
14. Polactwo
15. Rzeczpospolita kłamców
16. Co z tą Polską
17. Mini wykłady o maxi sprawach
18. 13 bajek z królestwa Lailonii dla dużych i małych oraz inne bajki
19. Z głowy
20. Baltazar. Autobiografia
21. Nigdy w życiu
22. Serce na temblaku
23. Ja Wam pokażę
24. Paw Królowej
25. Cesarz
26. Koniec świata w Breslau

W kwietniu Biblioteka spodziewa się około 150-ciu nowych polskich książek. Biblioteka czynna jest w środy: 6. 00pm - 7.00pm i w piątki: 4.00pm - 7.00pm [4]

Ważna jest też współpraca bibliotek polskich z bibliotekami australijskimi w zakresie wymiany publikacji. O tę współprace zapytałam tylko kilka bibliotek.

Biblioteka Główna Uniwersytetu Gdańskiego prowadziła wymianę z National Library of Australia w Canberze. W zamian za Zeszyty Naukowe UG Geografia i Oceanografia otrzymywała: Sea Transport Statistics i Port Authority Cargo Movement (wymiana zakończyła się w roku 1989). Obecnie wysyła Oceanological and Hydrobiological Studies (pismo wydawane w języku angielskim, zamieszczone na liście filadelfijskiej) do Library University of New England w Armidale oraz do Library Australian Survey Organisation w Canberze, sporadycznie otrzymując publikacje w zamian.
Biblioteka Politechniki Wrocławskiej prowadziła wymianę do roku 2003 z Biblioteką University of Queensland w Brisbane. Wymiana zakończona z powodu braku rekompensaty[5].

Elżbieta Zygmuntowicz z działu Wymiany Zagranicznej Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego: na dzień dzisiejszy nie prowadzimy wymiany z bibliotekami na terenie Australii. W przeszłości współpracowaliśmy z: 1. Australia National University – wymiana zakończona w 1984 r.; 2. Polish Historical Society in Australia – wymiana zakończona w 1990 r.; 3. Commnwealth Scientific and Industrial Research Organization Central Library – wymiana zakończona w 1992 r.; 4. National Library of Australia – wymiana zakończona z ich inicjatywy w 1995 r. z uwagi na zainteresowanie National Library of Australia materiałami publikowanymi w krajach azjatyckich. Wymiana z każdą z tych bibliotek kształtowała się na poziomie ok. 10 publikacji rocznie[6].

Biblioteka Katolickiego Uniwersytetu w Lublinie nie utrzymuje kontaktów wymiennych „ z uniwersytetami w Australii (ostatnie kontakty mieliśmy w latach 70.). – dodając – W tej części świata współpracujemy z University of Canterbury Nowa Zelandia[7] Biblioteka Uniwersytetu M. Kopernika prowadzi wymianę z University of New South Wales Law Library w Sydney[8]. Biblioteka Uniwersytetu Jagiellońskiego nie prowadzi obecnie wymiany z bibliotekami w Australii. Wysyła: Reports on Mathematical Logic do Australian National University Library w Canberze oraz Biuletyn Biblioteki Jagiellońskiej do Polish Association w Hobart, nie otrzymując rekompensaty[9]. Biblioteka Narodowa w Warszawie nie odpowiedziała.

Istotna jest też rola prasy. Popularnymi obecnie są: Tygodnik Polski, wydawany od wielu lat, obecnie w Melbourne, Kurier Zachodni oraz biuletyny, które pełnią ważną rolę w lokalnych społecznościach polonijnych i inne, niskonakładowe wydawnictwa periodyczne. Wspomniany już Biuletyn, Magazyn Polonii w Queensland, ukazujący się od długiego czasu wywiera znaczny wpływ na życie Polonii australijskiej.

W Domu Polonii w Brisbane (Milton) mieści się też Polskie Archiwum i Muzeum w Queensland, zorganizowane i prowadzone przez Franciszka Rutynę, którego zadaniem jest gromadzenie, opracowanie i dokumentowanie historii emigracji polskiej w Queensland. Wykorzystałam swój pobyt w Brisbane i przedstawiłam Oficynę Kucharski w Toruniu, a także starałam się zachęcić Polaków, by zechcieli historię swego życia na emigracji, swe noty biograficzne, przesłać do Polski. Z upoważnienia redaktor Ewy Wróblewskiej-Kucharskiej przygotowałam obszerną informację o tym wydawnictwie do Biuletynu. Ponadto zobowiązałam się przekazać do archiwum tej oficyny materiały otrzymane w darze w Brisbane, np. Kronikę Organizacji Polskich w Queensland 1913-1982 pod red. S.L. Kurczewskiego wydaną w Brisbane w 1996.

Domy Polonii prowadzą szeroko pojętą działalność kulturalną i oświatową. Anna Curtis, zajmująca się organizowaniem życia kulturalnego Polonii na terenie Queensland, między innymi spotkaniami autorskimi, na moje pytanie dotyczące takich wieczorów autorskich i innych form życia kulturalnego odpisała: Niestety, tu w Brisbane takich wieczorów nie ma. Nikt z Polski nie okazał żadnego zainteresowania. Bardzo trudno jest znaleźć kontakty z polskim artystami. Może przyjeżdżają do Sydney albo Melbourne. Tam jest dużo więcej Polaków…[10]

Wielu artystów, muzyków, aktorów przyjeżdżało do Brisbane i Polacy tłumnie wykupywali bilety na przedstawienia, ale w ostatnich latach nie ma już możliwości finansowych na organizację podobnych imprez. Np. Tygodnik Polski z 21 marca 2007 r. relacjonował koncerty na terenie Australii Chóru Uniwersytetu Adama Mickiewicza czy wystawę łódzkiej malarki i grafika Anny Szyło.

Artyści czy pisarze z Polski docierają jedynie poprzez prywatne kontakty, czego przykładem jest Małgorzata Sokołowska, która towarzyszyła mi w ostatniej podróży. W Biuletynie No. 10 ukazało się Zaproszenie na wieczór autorski z Panią Małgorzatą Sokołowską, autorką książek o Gdyni. Było ono bardzo udane, a w następnym numerze zamieszczono obszerną, interesującą i obszerną relację z tego spotkania.

Ale bywa też, że pisarze z Australii prezentują swój dorobek najpierw w Polsce. Przykładem jest Maria Agoston, poetka, laureatka wielu konkursów literackich w Australii, jej utwory drukowane były w publikacjach Związku Pisarzy Wielokulturowych w Queensland (poetka mieszka w Brisbane). Maria Agoston wydała dwujęzyczny (w języku polskim i angielskim) zbiór wierszy A Gift for You / Dla Ciebie w Prezencie. Poetka, urodzona w Polsce, najpierw zorganizowała w Nysie swój wieczór autorski, a dopiero później w Domu Polonii w Milton.

Kontakty z Polską czy z Australią istnieją także poprzez turystykę. Profesor W.W. Gaworecki w książce Turystyka pisze: Wykształciła się turystyka polonijna. Jest ona odmianą turystyki etnicznej i nadaje obecnie nowy model stosunków Polonii z krajem. Emigracja lat 80. XX w. stanowi nową jakość kulturalną i umysłową, tworzoną w innych warunkach, innych systemach myślenia i innym otoczeniu. Z punktu widzenia promocji turystyki polonijnej jakość ta sprawia, że konieczne jest nowe spojrzenie na turystę polonijnego, który reprezentuje już inne motywacje i zainteresowania. Ma być stworzenie takiej sytuacji, w której Polonia będzie dążyła do niezrywania kontaktu z krajem i utrzymywania ciągłości kulturowej[11] Dalej czytamy: Rolę turystyki polonijnej w umacnianiu kontaktów z Polonią można upatrywać przede wszystkim w kontaktach rodzinnych. Trzeba nadmienić, że około 5 mln dorosłych obywateli Polski ma krewnych za granicą. Duże możliwości rozwoju turystyki polonijnej istnieją w płaszczyźnie kulturalnej (np. udostępnianie na rynku krajowym dzieł tworzonych na emigracji, obecność twórców emigracyjnych w kraju). Ważna jest rola turystyki polonijnej w procesie dyfuzji elementów kultury w zakresie turystyki profesjonalnej, np. lekarzy, inżynierów, naukowców dziennikarzy czy nauczycieli[12].

Ponadto ze strony polskich, jak i australijskich biur podróży oferowana jest turystyka o charakterze przygodowym, poznawczym, wyjazdy dostosowane terminami i opracowaniem tras i imprez do indywidualnego klienta i jego wymagań. Polskie biura turystyczne organizują też wyjazdy w celu nauki języka angielskiego.

Swoje oferty pozyskiwania studentów (dokładne informacje w publikacji ciągłej Studia na świecie czy na stronach internetowych) zamieszczają zarówno uczelnie polskie, jak i australijskie, lecz nie miałam możliwości zgłębienia tych zagadnień.

Celem moich informacji było przedstawienie w różnorodnych aspektach kontaktów Polski z Australią i Australii z Polską. Podkreślam, że nie są one poparte żadnymi poszukiwaniami naukowymi, a jedynie niepogłębionymi wrażeniami z podróży, tym, co mnie osobiście interesowało. Ale być może nawet taka forma wyda się interesująca.

Jako pracownik Biblioteki Głównej Uniwersytetu Gdańskiego prawie 20 lat zajmowałam się wymianą publikacji i śledząc tę współpracę w swojej Bibliotece, a także czytając dokładnie dostępne informacje na ten temat w innych bibliotekach, myślę, że jedna z przyczyn zawężania się kontaktów tkwi w tym, że biblioteki australijskie w związku z szybko rosnącą falą emigracji z Azji Południowo-Wschodniej ukierunkowane są właśnie na tę literaturę. Ponadto nie bez znaczenia jest też, jak uświadamia w swoim liście W. Horky: … 5.000 kilometres … fly costs …$ 1.000...[13]. Ale zainteresowanie Australią jest w Polsce coraz większe. Świadczą o tym wydawane książki, publikacje w czasopismach czy choćby powstające prace magisterskie (np. w Wyższej Szkole Turystyki i Hotelarstwa w Gdańsku) na temat atrakcyjności turystycznej tego kraju. Dyplomanci, zmuszeni do głębszych penetracji naukowych stwierdzają, że ze względu na wysokie koszty wyjazdy turystyczne do tego kraju są jednak znikome. W ostatnich latach w Polsce wąska grupa ludzi staje się coraz bogatsza i częściej ponure i zimne miesiące spędza w Australii, może więc szersze kontakty rozwiną się właśnie poprzez turystykę, także wśród młodych ludzi.

Przypisy :

[1] Encyklopedia polskiej emigracji i Polonii. DOPIERAŁA. K, (red.) T. 4, P-S. Toruń: Mirosław Jacek Kucharski - Oficyna Wydawnicza Kucharski 2005, s.117-118.

[2] RYGIELSKI, J. Do: REDAKCJI POLSKIEGO RADIA. 12 maja 2007, [cytowany 20 czerwca 2007]. Korespondencja osobista. Dostałam upoważnienie do wykorzystania listu.

[3] Encyklopedia emigracji polskiej …; KLUKOWSKI, B. Książnice narodowe świata: geneza, zasoby, działalność. Warszawa: CEBID 2005. ISBN 83-88581-22-8. KUBÓW, S. Bibliotekarskie reminiscencje z (Południowej) Australii. In Informator Sekcji Bibliotek Uczelni Niepaństwowych Stowarzyszenia Bibliotekarzy Polskich [on-line]. Zesz. 19, 2.01.2007 [dostęp 20 czerwca 2007]. Dostępny w World Wide Web: http://www.wsb-nlu.edu.pl/isbn/biuletyn/ISBN_2007.01.02.pdf.

[4] Biuletyn, Magazyn Polonii w Queensland, vol. 58 No. 10.

[5] KUZIELA. M. Do: Ewa RUTKIEWICZ. 10 maja 2007, [cytowany 20 czerwca 2007]. Korespondencja osobista.

[6] ZYGMUNTOWICZ, E. Do: Ewa RUTKIEWICZ. 14 maja 2007, [cytowany 20 czerwca 2007]. Korespondencja osobista.

[7] KATYŃSKA, M. Do: Ewa RUTKIEWICZ. 11 maja 2007, [cytowany 20 czerwca 2007]. Korespondencja osobista.

[8] MAJ, K. Do: Ewa RUTKIEWICZ. 11 maja 2007, [cytowany 20 czerwca 2007]. Korespondencja osobista.

[9] PILCH, B. Do: Ewa RUTKIEWICZ. 22 maja 2007, [cytowany 20 czerwca 2007]. Korespondencja osobista.

[10] CURTIS, A. Do: Ewa RUTKIEWICZ. 8 maja 2007, [cytowany 20 czerwca 2007]. Korespondencja osobista.

[11] GAWORECKI, W. W. Turystyka. Wyd. 5 zm. Warszawa: PWE, 2007 s. 53-55.

[12] Op.cit.

[13] HORKY. W. Do: Ewa RUTKIEWICZ. 2007, [cytowany 20 czerwca 2007]. Korespondencja osobista.

            

Poprzedni - Spis treści - Następny

(C) 2007 EBIB

            Jeśli nie poprzez biblioteki polonijne, to którędy wchodzimy do Australii? Refleksje z podróży. / Ewa Rutkiewicz, // W: Wrocławskie Spotkania Bibliotekarzy Polonijnych. Wrocław, 4-6 lipca 2007 roku. - [Warszawa] : Stowarzyszenie Bibliotekarzy Polskich, K[omisja] W[ydawnictw] E[lektronicznych], Redakcja "Elektronicznej Biblioteki", 2007. - (EBIB Materiały konferencyjne nr 17). - ISBN 83-921757-6-X. -Tryb dostępu : http://www.ebib.info/publikacje/matkonf/mat17/rutkiewicz.php