II Seminarium
Gromadzenie zbiorów - sztuka wyboru
Wrocław,   23 - 24 czerwca 2005


Poprzedni - Spis treści - Następny

            

Magdalena IWAŃSKA
Instytut Informacji Naukowej i Bibliotekoznawstwa
Uniwersytetu Wrocławskiego

Student w bibliotece - norma czy wyjątek?

O studentach w bibliotece nie pisze się inaczej niż w kontekście użytkownika. Literatura fachowa milczy na temat zatrudnienia w bibliotekach studentów w ogóle, w tym studentów Informacji Naukowej i Bibliotekoznawstwa. Nie oznacza to oczywiście, iż zjawisko to nie występuje. W bibliotekach amerykańskich taki personel biblioteki jest bardzo popularny, ma nawet swoją nazwę. Anna Osiewalska pisze: Uderza w statystykach amerykańskich kategoria student assistans, jako istotna (1/3!) część personelu bibliotek. Chodzi o studentów zatrudnianych przez biblioteki, których praca jest jak widać niezbędna w funkcjonowaniu bibliotek, zaś uposażenie i kwalifikacje - niskie. Tę kategorię zatrudnionych można przybliżyć zatrudnianymi coraz częściej w naszych bibliotekach studentami na umowę zlecenie. Mimo to biblioteki stanu Colorado raportują, że na płace przeznaczają od 22 do 98% ogółu wydatków z budżetu biblioteki[1].

W Polsce nie sporządzono do tej pory podobnych obliczeń. Kulisy polskich bibliotek naukowych odsłania nieco ankieta przeprowadzona w bibliotekach akademickich w kwietniu 2005 roku, na którą odpowiedziało 30 instytucji. Oto odpowiedzi na dwa pytania:

  1. Czy w twojej bibliotece studenci mogą proponować polskie, jak i zagraniczne tytuły do zakupu?
    • tak - polskie i zagraniczne (57%)
    • tak - tylko polskie (14%)
    • nie - (29%)
  2. Czy twoja biblioteka zatrudnia studentów na umowę zlecenie?
    • nie (77%)
    • tak (20%)
    • brak odpowiedzi (3%)

Analizując powyższe wyniki, nietrudno zauważyć, iż niemal 1/3 bibliotek nie dopuszcza studentów (głównych odbiorców zbiorów!) do współkształtowania księgozbioru, a ponad 3% nie korzysta w pracy z pomocy studentów. Jedynie sześć bibliotek zatrudnia czasowo studentów, głównie w oddziałach Udostępniania, Magazynów, Czytelni i Informacji Naukowej, w tym tylko jedna - w Gromadzeniu i Opracowaniu.

Zostałam zaproszona do przedstawienia swojego punktu widzenia - na II Seminarium Gromadzenia Zbiorów - Sztuka Wyboru - na temat tylko obecności czy aż roli studenta w bibliotece. Co upoważnia mnie, zwykłą studentkę III roku Informacji Naukowej i Bibliotekoznawstwa Uniwersytetu Wrocławskiego, do zajęcia miejsca pośród "rasowych" bibliotekarzy, rozważających sposoby optymalizacji gromadzenia zbiorów w polskich bibliotekach akademickich? Otóż od półtora roku pracuję na umowę zlecenie w BG i OINT Politechniki Wrocławskiej w Oddziale Gromadzenia Druków Zwartych, a na początku każdego semestru także w Oddziale Udostępniania. Mogę zatem śmiało zaprezentować dwie role studenta w bibliotece - jako:

  • użytkownika,
  • pracownika.

W pierwszym wypadku należy najpierw zaznaczyć fakt, iż użytkownik ma przywileje. Czas skończyć z mitem, iż aktywność czytelnika ogranicza się do przestrzegania regulaminu. Wprawdzie nie od zawsze, ale od dawna, za najważniejszą funkcję bibliotek uważa się udostępnianie. Oczywiście, w przypadku każdej instytucji publicznej nie może być to parnasizm - od samej czynności jest ważniejszy dostarczany dokument, w domyśle relewantny. Liczy się zadowolenie klienta, a osiągnąć je można tylko wtedy, gdy zna się jego potrzeby. A kto jest najlepszym źródłem informacji o potrzebach użytkownika, jeżeli nie on sam?

Powyższe rozumowanie trąci truizmem, mimo wszystko jednak świadomość tej prawidłowości nie jest dostatecznie wykorzystana w bibliotekach, co pokazują wyniki ankiety. Pozostaje mieć nadzieję, iż reszta bibliotek zezwoli studentom współkształtować profil zbiorów, co niniejszym postulowałabym.

W BG PWr zaobserwowany przeze mnie obszar działalności studentów w zakresie zgłaszania potrzeb literaturowych prezentuje się następująco - student może:

  • przekazywać listy lektur w każdej formie, m.in. osobiście, e-mailem, telefonicznie lub też może wrzucić dezyderat do specjalnie do tego celu przeznaczonej skrzynki, znajdującej się w Oddziale Katalogów, lub zgłosić proponowane tytuły w swojej macierzystej bibliotece;
  • sugerować tytuły do Biblioteki Beletrystycznej (studenci niezwykle chętnie korzystają z tej właśnie możliwości);
  • odkupić książkę tę samą, a najczęściej - lepszą, nowszą - w zamian za zagubioną lub zniszczoną książkę (po uprzedniej konsultacji z bibliotekarzem);
  • typować do zakupu książki prezentowane w czasie cyklicznych wystaw książek zagranicznych lub stale pokazywanych w Czytelni egzemplarzy okazowych książek polskich.

Wystawy są szczególną formą zakupu książek zagranicznych, gdyż umożliwiają kontakt fizyczny z dokumentem przed zakupem. Jako osoba-pracownik wprowadzająca do księgozbioru zamówione egzemplarze z różnych źródeł, o czym za chwilę, mogę stwierdzić, iż książki z wystaw są drogie, pilne, oczekiwane i przeważnie zaopatrzone w recenzje. Niemały procent stanowią uwagi pozostawione przez studentów, zawierające argumenty przemawiające za celowością zakupu danego tytułu. Studenci stanowią uprzywilejowaną grupę konsultantów, a na ich potrzeby literaturowe przeznacza się nawet specjalne środki, rezerwowane na zakup z wystaw!

Jako pracownicy BG PWr studenci (nie tylko) Informacji Naukowej i Bibliotekoznawstwa zaczęli pojawiać się już kilka lat temu, a w Oddziale Gromadzenia już od 2000 roku. Początkowo jako pomoc w okresie dłuższej absencji chorobowej któregoś z pracowników. Na dobre zagościli w momencie powołania nowego stanowiska, zwanego studenckim, utworzonego w okresie wdrażania ALEPH-a, czyli na przełomie 2002 i 2003 roku. Wtedy pierwszym ambitnym zadaniem było równoczesne z całym zespołem uczestnictwo w kursie poprzedzającym przejście z jednego systemu bibliotecznego (APIN) na drugi (ALEPH).

Obecność - wcale nie chwilową - studentów w Oddziale Gromadzenia najlepiej oddają liczby:

ROKLICZBA GODZIN
20031270,5
2004983
2005
(od 1.01 do 10.05)
382

Tab. 1. Liczba godzin przepracowanych przez studentów dla potrzeb Oddziału Gromadzenia.

Obowiązki stanowiska studenckiego nie są dokładnie zdefiniowane, ale oczywiście zamykają się w ramach prac Oddziału Gromadzenia. Pracę na umowę zlecenie poprzedza dwudziestogodzinne, nieodpłatne szkolenie. Część wstępną, teoretyczną, przeprowadza kierownik, natomiast nauką obsługi ALEPH-a zajmuje się student-poprzednik, kończący już studia i tym samym pracę w Oddziale Gromadzenia. Stanowisko to ma charakter rotacyjny, oznacza to, iż pracuje się na nim do końca studiów, po czym zwalnia miejsce dla kolejnego studenta. Zmienna natura stanowiska obliguje osobę odchodzącą do jak najlepszego wyszkolenia swojego następcy. W założeniu wymiana studenckiej kadry ma być płynna, bez straty pod względem komfortu pracy. Innymi słowy nowa osoba powinna na tyle sprawnie przejąć obowiązki pracy poprzednika, aby stały zespół oddziału nie musiał się w ten proces angażować w zakresie większym niż niezbędne minimum.

Od studenta oczekuje się dużej mimetyczności, gdyż tego wymaga charakter prac pomocniczych. Kompletnie wyposażone stanowisko pracy nie jest przypisane na stałe do żadnej agendy, student wykonuje zlecane mu przez wszystkich pozostałych kolegów z zespołu zadania i pracuje tam, gdzie na jego działania jest w danej chwili największe zapotrzebowanie. W określonych okresach roku akademickiego (październik, luty, czerwiec) studenci są wysyłani do innych oddziałów (Biblioteka Beletrystyczna, Udostępnianie, Magazyn), gdzie wykonują zadania wyznaczone przez przełożonych tychże jednostek.

Taką wszechstronność można oceniać tylko pozytywnie, zwłaszcza w świetle postulatów współczesnego bibliotekarstwa: aby nie izolować się w jednym oddziale, a możliwie jak najszerzej orientować się w pracach całej biblioteki.

Świadomość zadań realizowanych w poszczególnych oddziałach, głównie ościennych, ułatwia porozumienie i daje szanse wypracowania najkorzystniejszych rozwiązań pomostowych. W BG PWr można to było zauważyć na przykładzie studentki pracującej jednocześnie w dwóch Oddziałach. Poznawanie obu modułów ALEPH-a: gromadzenia i katalogowania (na etapie wdrażania), umożliwiło wychwycenie niuansów i dzięki temu - zaproponowanie pewnych ułatwień systemowych. Tę sytuację z perspektywy czasu można nazwać pomocą w łączeniu żywiołów, jak zwykło się określać w bibliotekach gromadzenie i opracowanie.

Zadania zlecane studentowi nie odbiegają od typowych prac Oddziału Gromadzenia, nie ma więc potrzeby ich prezentowania. Istotniejsza wydaje się egzemplifikacja choć jednej pracy nietypowej. Na przykład okazjonalna konieczność "błyskawicznego" - w ciągu jednego popołudnia - sprawdzenia 800 tytułów książek zagranicznych w celu wykluczenia potencjalnych dubletów. Przy wystawie jest to bardzo pilny i niezbędny element pracy, ale z drugiej strony mechaniczny, żmudny i niewdzięczny. Pocieszeniem jest etap kolejny - wprowadzanie zakupionych tytułów do systemu, który wraca satysfakcję, obecną zawsze podczas pracy przy wystawie. Kontakt z pięknie wydanymi książkami, specjalnie wybranymi przez konsultantów, a zwłaszcza lektura obszernych, polecających recenzji ich autorstwa, daje dużą radość i potwierdza sensowność wcześniejszych działań.

Wzajemne relacje pomiędzy biblioteką a zatrudnionym w niej studentem mają charakter "ekologiczny" - są swoistą symbiozą. Mój przełożony, zapytany o korzyści płynące z zatrudnienia studenta, wymienia:

  • szybko się uczy;
  • bez obaw i obiekcji, po odpowiednim szkoleniu, przyjmuje i wykonuje powierzone zadania;
  • nie obciążając stanu zatrudnienia, pojawia się tylko w okresie spiętrzenia prac niemożliwych do wykonania przez zespół stałych pracowników w pożądanym czasie;
  • oczekuje zmian, a nie unika ich;
  • pracuje szybko i z ochotą;
  • odmładza zespół, nie tylko w zakresie średniej wieku;
  • dając się poznać od dobrej strony, ułatwia trafny wybór w procesie poszukiwania kandydatów do zatrudnienia w bibliotece.

Z punktu widzenia własnych doświadczeń, korzyści dla studenta prezentują się następująco:

  • doświadczenie - stawiane przez potencjalnych pracodawców niemal zawsze na szczycie wymagań - student zyskuje umiejętności, których nie można zdobyć w toku studiów;
  • student poznaje od podszewki system biblioteczno-informacyjny;
  • na bieżąco konfrontuje wiedzę zdobytą na studiach z praktyką zawodową, czego bardzo pozytywnym skutkiem ubocznym jest ułatwienie nauki - łatwiej zapamiętać proces, jeżeli się w nim aktywnie uczestniczy;
  • kontakt z ludźmi wymusza wypracowanie kompromisów, uczy więc pracy w zespole,
  • praca ta jest szansą rozwoju - dzięki uczestniczeniu w różnych szkoleniach, spotkaniach, seminariach i konferencjach organizowanych przez BG PWr;
  • stanowisko - niebędące stałym etatem, a umową zleceniem - zachowuje bardzo pożądany posmak studenckiej wolności.

Na koniec, z racji umieszczenia mojego referatu w bloku tematycznym dotyczącym książek elektronicznych, chciałabym przedstawić wyniki błyskawicznej ankiety, którą przeprowadziłam wśród moich kolegów, 24 studentów, zadając im pytania:

  1. Czy i kiedy jesteś w stanie zrezygnować z drukowanej wersji podręcznika na rzecz jego wersji elektronicznej?
    • za jakiś czas - (0%)
    • natychmiast - (8,3%)
    • nigdy - (16,7%)
    • obie formy są potrzebne - (75%)
    • nie mam zdania - (0%)
  2. Mając do wyboru podręcznik w wersji elektronicznej i papierowej, wybierzesz:
    • e - (8,3%)
    • p - (91,7%)
  3. Czy zgadzasz się, aby Biblioteka Twojej uczelni gromadziła podręczniki i skrypty TYLKO I WYŁĄCZNIE w wersji e?
    • tak - (8,3%)
    • nie - (91,7%)

Wyniki są, jak widać, dość zaskakujące, gdyż okazuje się, iż nawet ta grupa respondentów, będąca swoistą reprezentacją epoki cyfrowej, nie traktuje książki elektronicznej jako jedynego nośnika dla dokumentów naukowych. Jako najczęstsze argumenty przeciwko książkom elektronicznym podają brak możliwości przenoszenia, brak powszechnego (domowego) dostępu do komputera (Internetu), kwestię szybszego zmęczenia wzroku, a także osobiste sentymenty. Są jednak zgodni co do sensowności digitalizowania zbiorów, wskazując na potrzebę zabezpieczenia wartościowych dokumentów i możliwość zapewnienia nieograniczonego dostępu do najbardziej poszukiwanych dokumentów. Pojawiły się także głosy, iż gromadzenie zbiorów w postaci cyfrowej jest najbardziej potrzebne uczelniom technicznym, w których częściej niż na innych uczelniach korzysta się ze zbiorów zadań.

Myślę, iż powyższe argumenty przekonują, że student w bibliotece może potencjalnie więcej niż tylko wypożyczyć i oddać książkę. Może spełniać nakreśloną wcześniej rolę, należy tylko pozwolić mu ją zagrać.

Przypisy

[1] OSIEWALSKA, A. Praktyka badań porównawczych bibliotek akademickich USA i krajów Unii Europejskiej. In SOKOŁOWSKA-GOGUT, A. (red.). Badania porównawcze polskich bibliotek naukowych: materiały z konferencji, Kraków, 19-21 września 2001 r. Kraków: Wydawnictwo Akademii Ekonomicznej, 2001, s. 50.

               

Poprzedni - Spis treści - Następny

(C) 2005 EBIB

    Student w bibliotece - norma czy wyjątek? / Magdalena IWAŃSKA // W:II Seminarium: Gromadzenie zbiorów - sztuka wyboru  : Wrocław,   23 - 24 czerwca 2005. - [Wrocław] : Stowarzyszenie Bibliotekarzy Polskich, K[omisja] W[ydawnictw] E[lektronicznych], Redakcja "Elektronicznej Biblioteki", 2005. - (EBIB Materiały konferencyjne nr 11). - ISBN 83-921757-2-7. - Tryb dostępu : http://www.ebib.pl/publikacje/matkonf/grom2/iwanska.php