ebib 
Nr 5/1999 (5), Edukacja bibliotekarzy. Polemika
 poprzedni artykuł   

 


Ewa Zysek
Biblioteka Główna i OINT Politechniki Wrocławskiej

O potrzebie kształcenia bibliotekarzy na poziomie średnim




Niniejsza wypowiedź jest głosem w dyskusji na temat kształcenia bibliotekarzy - nie rości sobie praw do kompleksowego ujęcia tematu, jak również nie przedstawi rewelacyjnych rozwiązań w zasadniczych kwestiach. Pragnie jedynie przybliżyć zagadnienie oraz poruszyć problemy nurtujące środowisko bibliotekarzy - które nie jest bierne w tej kwestii, ma świadomość konieczności dokonania zmian.

Współczesna biblioteka jest rozbudowanym organizmem o dużej i różnorodnej liczbie zajęć i stanowisk pracy, które - z czego musimy zdać sobie sprawę - nie muszą być wykonywane i obsadzane tylko przez bibliotekoznawców. Nie wszystkie bowiem prace wymagają tak wysokiego poziomu fachowego przygotowania. Dlatego jest konieczne dziś i będzie potrzebne również w przyszłości kształcenie kadry na poziomie średnim, tj. takim, które w większym zakresie kładzie nacisk na praktyczną stronę zawodu.

Jestem przekonana o potrzebie tego typu kształcenia. Ukończyłam Państwowe Studium Bibliotekarskie i Oświatowe we Wrocławiu (obecnie Państwowe Pomaturalne Studium Kształcenia Animatorów Kultury i Bibliotekarzy), następnie uzupełniłam swoją edukację na Uniwersytecie Wrocławskim, na kierunku Bibliotekoznawstwo. Moje doświadczenia skłaniają mnie do pewnych refleksji. Studium Bibliotekarskie praktycznie przygotowało mnie do wykonywania zawodu. Opracowanie książek, inwentarze, katalogi, akcesja czasopism, ruch wydawniczy oraz bezpośrednia praca z czytelnikiem nie stanowiła dla mnie problemu, zajęcia te nie sprawiały mi żadnych trudności. Byłam przygotowana do pracy w bibliotece, nie przeżywałam stresu, że w przyszłym miejscu pracy mogę sobie nie poradzić. Bardzo to sobie ceniłam i cenię do dnia dzisiejszego. Studia zaś odkryły przede mną bibliografię obcą, dokumentację, badania nad czytelnictwem. Poznałam informację naukową w szerszym zakresie, poszerzyłam moją wiedzę ogólną i ugruntowałam już zdobytą. Studia oszlifowały oraz przygotowały mnie do pracy naukowej (jeżeli chciałabym takową podjąć).

Połączenie tych dwóch dobrych doświadczeń pozwala mi - mam nadzieję - zabrać głos w kwestii edukacji bibliotekarzy. Moim zdaniem, za utrzymaniem kształcenia na poziomie średnim przemawiają przede wszystkim potrzeby biblioteki, pod warunkiem, że będzie to nauczanie zmodyfikowane. Nie chodzi tu jednak tylko o zmiany programów, czy też tworzenie nowych kierunków, form i treści kształcenia (te także) - ale bardziej radykalne zmiany systemowe i strukturalne. Może to być między innymi reorganizacja i przekształcenie 2-letnich studiów pomaturalnych na wyższe studia zawodowe (3 lub 3,5-letnie kolegia), po ukończeniu których absolwenci zdobyliby licencjat otwierający możliwość dalszego kształcenia. Tego typu szkoły zachowałyby to, co dla nich cenne i specyficzne: przygotowanie praktyczne do samodzielnej pracy w bibliotece, rzecz szczególnie ważną w tym zawodzie. Umożliwiłoby to abiturientom, w połączeniu z już posiadanymi umiejętnościami praktycznymi, podniesienie swoich kwalifikacji poprzez zdobycie rozszerzonej wiedzy teoretycznej na Uniwersytecie i uzyskanie stopnia magistra w czasie krótszym niż 5 lat.

Sukces nowego modelu edukacji - co należy mocno zaakcentować - nie będzie możliwy, efektywny i społecznie użyteczny, jeśli jego cele i metody określi się bez akceptacji środowiska bibliotekarzy, jak również bez ustalenia kompetencji i uprawnień zawodowych. Wiąże się on również z określeniem zasobu wiedzy dla poszczególnych poziomów kształcenia, stanowisk oraz wynagrodzenia, które w związku z tym będzie można osiągnąć. Warunkiem efektywności nauczania powinno być przekonanie, że wykształcenie związane jest z wymogami stawianymi pracownikowi, a to łączy się z odpowiednimi gratyfikacjami. System ten, przygotowując przyszłą kadrę biblioteczną powinien również uwzględnić potrzeby bibliotek, zmiany w nich zachodzące, oczekiwania użytkowników oraz zróżnicowanie rynku pracy.

Jak można zauważyć, kształcenie bibliotekarzy w Polsce praktycznie obejmuje szkolnictwo na poziomie średnim (pomaturalnym) i wyższym (magisterskim, podyplomowym). Są to formy dominujące. Jednak w ostatnim czasie (co bardzo cieszy) na rynku edukacyjnym nastąpił rozwój różnych form doskonalenia zawodowego w postaci szkoleń specjalistycznych (między innymi taką działalność prowadzi Biblioteka Politechniki Wrocławskiej). Takie działania pozytywnie wpływają na poziom pracy. Pozwalają uzupełnić wiedzę, a oprócz tego wprowadzają pewien rodzaj świeżości do zawodowej rutyny. Wierzę także, że w ślad za dbałością o odpowiedni poziom wiedzy merytorycznej, nastąpi włączenie do programu kształcenia bibliotekarzy intensywnego nauczania języków obcych.

Zawód bibliotekarza ma długą i bogatą tradycję, mimo to nie należy do profesji uprzywilejowanych. Obecnie w naszym kraju obserwuje się głęboki kryzys tego zawodu (płace są tego odzwierciedleniem). Stoi on niestety również na niskim szczeblu drabiny społecznej, choć wymaga wysokich kwalifikacji, oczytania, umiejętności pracy z wymagającym użytkownikiem i - co jednocześnie jest paradoksem tej profesji - obarcza wykonywaniem dużej ilości prostych czynności. Postać uniwersalnego bibliotekarza przeszła już do historii. Zróżnicowanie typów bibliotek, rozmaitość ich zadań, odrębny charakter zbiorów, jak również odmienny rodzaj użytkowników powoduje potrzebę specjalizacji stanowisk bibliotecznych, równocześnie specjalizację samych bibliotekarzy. Burzliwy rozwój technologii informatycznych stawia przed bibliotekarzami nowe zadania, wymaga nowych umiejętności. Bibliotekarz stał się dziś organizatorem zasobów informacyjnych, czynnym pośrednikiem między szeroko pojętą informacją utrwaloną na różnego rodzaju nośnikach - a czytelnikiem. Uczy, w jaki sposób dotrzeć do informacji, jak korzystać z katalogów, jak wypożyczyć książki. Powinno to znaleźć większe odzwierciedlenie w programie kształcenia i nowoczesnym przygotowaniu do zawodu.

Nowa sytuacja ekonomiczna, społeczna i polityczna, w której muszą funkcjonować biblioteki, wymusza zmiany w systemie edukacyjnym, wymaga dostosowania i reorganizacji programów kształcenia do standardów światowych. Pomimo iż zaistniała sytuacja jest trudna dla całego środowiska bibliotekarzy, zdaje ono sobie jednak sprawę, że zmiany te są konieczne, potrzebne i ważne. Uświadomienie sobie tych potrzeb jest już pierwszym, poważnym krokiem naprzód!


Pierwotny adres: http://www.oss.wroc.pl/biuletyn/ebib05/e_zysek.html
Adres w archiwum: ebib.oss.wroc.pl/arc/e005-13.html

 Początek strony



O potrzebie kształcenia bibliotekarzy na poziomie średnim / Ewa Zysek // W: Biuletyn EBIB [Dokument elektroniczny] / red. naczelny Szymon Matuszewski - Nr 5/1999 (5) wrzesień. - Czasopismo elektroniczne. - [Wrocław] : Zakład Narodowy im. Ossolińskich, 1999. - Tryb dostępu: http://www.ebib.pl/1999/5/zysek.php. - Tyt. z pierwszego ekranu. - ISSN 1507-7187