ebib 
Nr 2/1999 (2), Internet w bibliotekach. Rozmowa
 poprzedni artykuł następny artykuł   

 


"...Internet jest dla mnie wszystkim..."

czyli rozmowa z Tadeuszem Głowińskim




Tadeusz Głowiński jest zaprzeczeniem stereotypowego wyobrażenia "Internauty". Zgodnie z panującym przekonaniem, powinien to być młody, wychowany na grach komputerowych informatyczny maniak, niechętnie odnoszący się do codziennej rutyny bibliotekarskiej, podłączony stałym łączem światłowodowym z Internetem. Tymczasem spotykamy starszego Pana, który z błyskiem w oku opowiada o misji bibliotekarza i eksploatuje do granic możliwości jeden z dwóch komputerów mających dostęp do Internetu za pomocą lączy ISDN. Rozmowa odbyła się "wirtualnie", za pośrednictwem poczty elektronicznej.

A.R. - Proszę powiedzieć parę słów o swojej bibliotece i jak Pan do niej trafił?

T.G. - Pracuję w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Oleśnicy (Czytelnia, Plac Zwycięstwa 1, 56 - 400 Oleśnica), której dyrektorem jest mgr Anna Zasada.
Po ponad dwudziestu latach w zawodzie nauczyciela podjąłem pracę jako młodszy bibliotekarz, z przydziałem - w zakresie obowiązków - obsługi komputera z dostępem do Internetu (wcześniej ukończyłem kurs obsługi komputera). Po kilku miesiącach pracy zdecydowałem się podjąć studia podyplomowe i w tej chwili jestem studentem Bibliotekoznawstwa i Informacji Naukowej na Uniwersytecie Wrocławskim.

Miejska Biblioteka Publiczna w Oleśnicy jest placówką składającą się z 6 agend: Biblioteki Centralnej, Czytelni Głównej, Galerii oraz trzech filii bibliotecznych, w tym jednej szpitalnej.

Od 1996 r. Biblioteka jest systematycznie komputeryzowana. Na dzień 28.04.1999 posiadamy w katalogu centralnym 12713 rekordów. Oferujemy czytelnikom zbiory książkowe, czasopisma, zbiory audiowizualne, dokumenty życia społecznego. Od 1992 roku czytelnia zmienila lokal na większy i w tej chwili składa się z 3 pomieszczeń: czytelnia prasy, czytelnia książek i magazynek z kserokopiarką.

Wszystkie agendy czynne są codziennie w godz. 9.00 do 19.00, we środy 9.00 do 16.00 i w soboty 8.00 do 13.00. W 1998 z Biblioteki skorzystało ponad 9000 osób.

A.R. - Od kiedy mają Państwo dostęp do Internetu ?

T.G. - Czytelnia MBP uruchomiła stanowisko komputerowo - internetowe 4 maja 1998 r. Przez miesiąc dostęp do Internetu był bezpłatny ale od czerwca wprowadzono opłaty za korzystanie ze stanowiska, niezależnie od sposobu wykorzystania sprzętu (e-mail, strony WWW, wyszukiwarki czy edytor tekstu), stosując opłatę dodatkową za drukowanie. W ubiegłym roku (od maja do grudnia) zarejestrowano 433 osoby korzystające ze stanowiska internetowego, natomiast w tym roku liczba użytkowników wynosi już 215 osób.

A.R. - Jak wykorzystuje Pan Internet do pracy z czytelnikami?

T.G. - W miarę upływu czasu a tym samym wzbogacaniu fachowości osób obsługujących stanowisko internetowe, poszerza się zakres usług oferowanych czytelnikom. Początkowe ograniczenia uwarunkowane różnymi obawami przed awariami sprzętu czy wirusami przeszły już do historii i teraz czytelnicy mają do dyspozycji szeroki zakres usług, począwszy od wykorzystywania różnego rodzaju wyszukiwarek celem zdobycia wiadomości, których nie ma w tradycyjnych środkach informacji (książki, czasopisma), poprzez oglądanie stron WWW, których adresy można znaleźć w takich pismach jak ENTER, INTERNET czy CHIP aż po pocztę elektroniczną.

Naszą szczególną dumą jest bogata, mocno rozbudowana baza adresowa ULUBIONE. Najwięcej tam adresów różnych bibliotek: krajowe i zagraniczne, uczelniane i publiczne. W uczelnianych można znaleźć politechniczne, akademickie i uniwersyteckie. Są adresy różnych uczelni krajowych i zagranicznych, wydawnictw z różnych zakresów w języku polskim i innych. Bardzo bogaty wybór wyszukiwarek polskich, niemieckich i ogólnoświatowych pozwala znaleźć każde źródło potrzebnej informacji. Umieszczenie w "ulubionych" kilku serwerów proponujących darmowe konta e-mail to wymóg naszego zamierzenia , by w Oleśnicy stworzyć dużą grupę internautów. Oferujemy mieszkańcom Oleśnicy założenie konta e-mail za darmo na dowolnym serwerze ale dalsze korzystanie to już usługa płatna. Nie prowadzimy rejestru zakładania kont ale z pewnością około 100 osób ma konto założone przy naszym udziale.

W "ulubionych" można też znaleźć stronę WWW naszej placówki (http://www.czytelnia.olesnica.datanet.pl) oraz innych oleśnickich instytucji. Strona naszej biblioteki jest ciągle rozbudowywana ale już teraz można się z niej wiele dowiedzieć. Założona jest na serwerze oleśnickiej firmy DATANET, z którą blisko współpracujemy. Tworzeniem naszej strony zajmuje się jeden z naszych czytelników, traktując to jako pracę społeczną.

A.R. - Jak wykorzystuje Pan Internet do swoich własnych prac?

T.G. - Pojęcie "moich własnych prac" właściwie nie istnieje. Cokolwiek czynię przy użyciu Internetu, mam na uwadze czytelnię. Moim zamierzeniem jest stworzenie bibliografii przedmiotowej czytelni i zamysł ten ma już wyraźne kształty. Impulsem do poszczególnych działań w tej sprawie są głównie moje studia podyplomowe na Uniwersytecie Wrocławskim ale również potrzeby wewnętrzne czytelni. Zrąb tej bibliografii stanowią między innymi wyniki i analiza dwóch ankiet przeprowadzonych wśród naszych czytelników, kserokopie prac kontrolnych i innych oddanych na uczelnię, próbki bibliografii narodowych różnych państw europejskich, pozyskanych przez Internet od zaprzyjaźnionych bibliotek, dokumentacja kontaktów międzybibliotecznych krajowych i zagranicznych.

Aktualnie, wraz z koleżanką Krystyną Szumejło przeprowadzamy nasz wewnętrzny tzw. "Eksperyment IFLA". Jest to pracochłonne przedsięwzięcie, mające dać obraz przestrzegania przepisów IFLA przez biblioteki krajowe i światowe. Wybrane przez nas trzy pozycje literatury z dziedziny ekonomii, psychologii i historii opracowujemy pod względem zgodności opisów bibliograficznych na podstawie wydruków z katalogów on-line lub z nadesłanych pocztą elektroniczną czy też zwykłą, jeśli biblioteka nie ma katalogu on-line. Na dzielenie się wynikami tego eksperymentu nadejdzie właściwy czas ale już teraz można powiedzieć, że nie jest w tej sprawie najlepiej.

Przy okazji wyszukiwania i analizy wydruków z różnych bibliotek widać różnorodność stylu twórców tych katalogów - bardzo ciekawa i pouczająca lektura. Mniej pracochłonną ale też aktualnie przeprowadzaną akcją jest sondaż wśród bibliotek krajowych, europejskich i kanadyjskich na temat bibliotek autobusowych i bibliotek na statkach. Opracowanie to wzbogaci zbiory Biblioteki Uniwersytetu Wrocławskiego a kserokopia pozostanie w czytelni jako następny człon wspomnianej już bibliografii przedmiotowej.

A.R. - Jakie możliwości Internetu wniosły nową jakość do pracy biblioteki?

T.G. - Od czasu zainstalowania Internetu nasze dotychczasowe możliwości informacyjne ograniczone wielkością zbiorów stały się wręcz nieograniczone gdyż mamy dostęp do rozlicznych baz danych bibliotek krajowych i światowych. Mamy również możliwość służenia bogatym "księgozbiorem" biblioteki sieciowej w polskim wydaniu.

Obchodzone w ubiegłym roku DNI OLEŚNICY oraz ŚWIĘTO UNII EUROPEJSKIEJ nasunęły nam pomysł, by w czytelni utworzyć mini Ośrodek Informacji Europejskiej. Posiadamy duży wybór literatury o tej tematyce a w "ulubionych" czeka mnóstwo adresów e-mail oraz stron WWW placówek krajowych i europejskich służących informacją i pomocą w sprawach dotyczących relacji Polska - Unia Europejska. Czas pokazał, że materiały te przydały się już wielokrotnie uczniom i studentom piszącym wypracowania na ten temat.

Jedną z form propagowania Internetu przez naszą czytelnię jest organizowanie wystaw stron WWW różnych bibliotek. Zachęceni dużym zainteresowaniem ze strony publiczności przygotowaliśmy następne wystawki tego typu. Tym razem będą to strony WWW czasopism polskich i zagranicznych, wyszukiwarek, uczelni i inne ciekawostki. Wystawy te są eksponowane w witrynie czytelni i cieszą się dużą oglądalnością.

Mając do użytku Internet możemy, jak nigdy przedtem korzystać z doświadczeń innych bibliotek i kolegów tam pracujących. Tak było w przypadku rozpoznania prawidłowości ustalenia opłat za korzystanie z Internetu; kłopotów z młodymi entuzjastami komputera, zmieniającymi programy i ustawienia sprzętu; organizacji pracy w czytelni czy też "wychowywania " czytelników. Poznanie opinii fachowców z bibliotek z różnych części Polski a nawet Europy pozwala działać pewniej gdyż ma się wsparcie doświadczonych kolegów.

Odrębną "działkę "stanowi współpraca z naszymi rodakami z zagranicy. Jak dotąd, mamy dwóch takich kolegów - w Danii i w Kanadzie. Obydwaj są informatykami i bardzo bliski kontakt z nimi pozwala na wykorzystanie ich wiedzy, doświadczenia i kontaktów w tamtym środowisku.

A.R. - Czym jest dla Pana Internet?

T.G. - Gdybym powiedział, że Internet jest dla mnie wszystkim, nie byłoby to wiarygodne, chociaż jest prawdziwe. Jest jednak Internet ogromną szansą zdobycia wszystkiego co człowiek stworzył i umieścił w SIECI. Jest też filozofią życia nowoczesnego społeczeństwa. Jeśli wolno mi wyrazić się brutalnie to Internet jest dla mnie prawie wszechmocnym - ale tylko - narzędziem pomocnym w dotarciu do źródła informacji na dowolny temat. Internet jest "wielki" tylko w rękach ludzi o szerokim horyzoncie myślowym .

Wiedza zawarta w książkach to dla mnie "klasyka". Informacja uzyskana np. od bibliotekarza z drugiej półkuli lub nawet z Europy to jeszcze żywe słowo, przed chwilą kliknięte myszką celem wysłania w SIEĆ. Te wyrazy, te zdania jeszcze pulsują energią i trafiają do odbiorcy z ogromną siłą.

A.R. - Jak Dyrekcja postrzega wykorzystanie Internetu (relacja poniesionych kosztów do uzyskanych efektów)?

T.G. - Uważamy, że Internet w bibliotece to inwestycja w przyszłość. W sensie materialnym to niestety bardzo duże koszty. Chcielibyśmy, aby pojawiła się tendencja zwrotu kosztów, tzn. żeby wpływy były równoważne ponoszonym kosztom. Obecnie wpływy miesięczne stanowią 30% kosztów. Mamy nadzieję, że już wkrótce to się zmieni. Nie można jednak zapominać, że jesteśmy instytucją kulturalną, z założenia niedochodową. Na świecie działają biblioteki, w których korzystanie z Internetu jest bezpłatne!

Najważniejsze jednak są efekty niematerialne tzn. zadowolenie czytelników, ich postrzeganie biblioteki jako instytucji prężnej, rozwijającej się. Internet to kolejne narzędzie w ręku bibliotekarza. Bez niego nie możemy spełniać swych podstawowych funkcji.

A.R. - Czy mają Państwo problem z ograniczeniem dostępu do pornografii i innych kontrowersyjnych treści w Internecie?

T.G. - Dopóki mamy tylko jedno stanowisko komputerowo - internetowe nie obawiamy się problemów dotyczących dostępu użytkowników do pornografii czy innych niestosownych treści. Monitor jest tak blisko pracownika czytelni, że może on prowadzić "podgląd" i w przypadku koniecznym interweniować. Mogą być z tym problemy przy większej ilości stanowisk ale wiemy - z doświadczeń bibliotek na świecie - że są sposoby programowego ograniczania dostępu do pornografii.

A.R.- Czy w takiej bibliotece jak Pańska Internet się sprawdza?

Moja Biblioteka nie należy do największych w województwie ale nawet u nas po ilości zarejestrowanych usług widać, że Internet jest zjawiskiem, technologią coraz bardziej akceptowaną i wykorzystywaną do pobierania informacji, jeśli skupić się tylko na zastosowaniu w bibliotece.

Sięgając pamięcią do przeprowadzonej w ubiegłym roku ankiety muszę nadmienić, że jeden z czytelników na pytanie skąd czerpie informacje na temat nowości wydawniczych odpowiedział: z Internetu. To było rok temu a przecież Internet zdobywa popularność w tempie oszałamiającym i wydaje mi się, że nikt z pracowników czytelni ani też z czytelników nie wyobraża sobie naszej placówki bez komputera oraz Internetu - próbki tego mamy podczas awarii sprzętu.

Bardzo często czytelnię odwiedzają nauczyciele - bibliotekarze z młodszymi klasami Szkół Podstawowych z pobliskich miejscowości (wsi). Oprowadzanie po salach czytelni budzi ciekawość u tej młodzieży ale przy stanowisku komputerowo - internetowym daje się zauważyć szczególne podniecenie. Natomiast demonstrowanie możliwości Internetu wprawia tych młodych ludzi w zachwyt i osłupienie.

Dużą przyjemność sprawił mi kontakt z grupą wycieczkową złożoną z Bibliotekarzy bibliotek szkolnych Gminy Oleśnica. W żadnej ze szkół reprezentowanych przez uczestników wycieczki nie ma Internetu ale kilkoro z nich postanowiło usilnie dążyć do wyposażenia biblioteki czy szkoły chociażby w jedno stanowisko internetowe.

A.R. - Dziękuję za rozmowę

 Początek strony



"...Internet jest dla mnie wszystkim..." : czyli rozmowa z Tadeuszem Głowińskim / // W: Biuletyn EBIB [Dokument elektroniczny] / red. naczelny Szymon Matuszewski - Nr 2/1999 (2) maj. - Czasopismo elektroniczne. - [Wrocław] : Zakład Narodowy im. Ossolińskich, 1999. - Tryb dostępu: http://www.ebib.pl/1999/2/glowinski_radwanski.php. - Tyt. z pierwszego ekranu. - ISSN 1507-7187