ebib 
Nr 8/2010 (117), Kultura organizacyjna bibliotek. Badania, teorie, wizje
 poprzedni artykuł następny artykuł   

 


Agnieszka Strzelecka
Biblioteka Główna Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego

Czytelnictwo pracowników naukowych ? badania ankietowe na Uniwersytecie Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy


Opracowanie dotyczy czytelnictwa pracowników naukowych wyższych uczelni. Pojęcie czytelnictwa rozumiemy szeroko, uwzględniając wszelkie aspekty tej kategorii wyróżniane w badaniach. Pojęcie obejmuje zarówno akt recepcji tekstu, kategorię czytelników – ich kompetencje, postawy, wybory i pozycję społeczną, oraz złożoną sferę kulturową, związaną z tworzeniem tekstów, produkcją książek, ich promocją i funkcjonowaniem rynku księgarskiego[1]. Badanie czytelnictwa specyficznej i stosunkowo wąskiej grupy, jaką są pracownicy naukowi, stwarza odrębny obszar opisu i refleksji. Wyznacza też, przynajmniej w pewnym zakresie, odrębne cele dla podjęcia tego typu badań.

Badania przeprowadzono na podstawie specjalnie przygotowanej ankiety. Formularze były rozprowadzane na terenie Biblioteki Głównej Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego, a także we wszystkich filiach Biblioteki oraz w wybranych instytutach UKW. Badanie ankietowe przeprowadzono wśród pracowników naukowych uczelni w okresie od maja do czerwca 2008 r. Na 250 rozdanych ankiet udało się zebrać 60 wypełnionych kwestionariuszy.

Założenia badawcze – metodologia, kwestionariusz, charakterystyka badanej grupy

Opracowanie spełnia różne cele poznawcze – wynikające zarówno z potrzeb środowiska lokalnego, dążenia do poprawy funkcjonowania biblioteki uniwersyteckiej, jak i z konieczności pogłębiania badań nad czytelnictwem. Wyniki ankiety mogą przynieść korzyści dla samej praktyki bibliotecznej wyższej uczelni, realizacji jej zadań, optymalizacji funkcji. Jednak ankieta, mimo niewielkiej bazy empirycznej, została skonstruowana przede wszystkim w celu zaspokojenia szerzej określonych potrzeb poznawczych. Jej wyniki mogą okazać się istotne dla dyscyplin, które czytelnictwo umieszczają w polu swoich zainteresowań – mowa o socjologii czasu wolnego, wiedzy o kulturze, edukacji czy pedagogice.

Przewidziane wyżej, tak szerokie zastosowanie badawcze ma swoje uzasadnienie w szczegółowej problematyce pytań ankietowych. Głównym zadaniem ankiety było ustalenie, w jakim zakresie pracownicy naukowi angażują swój czas w lekturę podejmowaną poza sferą ich aktywności badawczej i dydaktycznej. Tematyka ankiety objęła funkcjonowanie informacji o nowościach wydawniczych, sposobach pozyskiwania wiedzy o książkach oraz o roli instytucji promocji książek i informacji naukowej biblioteki.

Badanie miało dostarczyć danych dla bibliotekoznawstwa i szeroko pojętej nauki o czytelnictwie, głównie w kulturowym i społecznym aspekcie tego zjawiska. Miało też stanowić przyczynek do analizy czytelnictwa pracowników naukowych środowisk akademickich, a ostatecznie czytelnictwa w skali kraju. Uzyskane wnioski mogą być wykorzystane w refleksji nad stanem inteligencji i aktualnymi tendencjami kultury współczesnej w Polsce.

Główne pytania ankietowe zostały oznaczone numerami od 1 do 24. Pytania w większości miały charakter zamknięty (liczba odpowiedzi była jednoznacznie określona, oznaczona literami alfabetu, a treść została zasugerowana przez autorkę badania). Odpowiedzi zamknięte ułatwiały procedurę porównawczą i bardziej nadawały się do analiz statystycznych, stąd ich przewaga w kwestionariuszu. W części pytań odpowiedzi miały postać alternatywy typu: tak/nie, w części zaś liczba możliwych odpowiedzi była większa. Mimo wymaganego w kwestionariuszu dysjunktywnego formułowania odpowiedzi przez zastosowanie w pytaniu kwalifikatora „najwięcej”, „najczęściej” lub innego, respondenci często traktowali odpowiedzi w sposób koniunktywny[2]. Było to najprawdopodobniej wynikiem trudności w jednoznacznym udzieleniu odpowiedzi lub potrzebą zamanifestowania własnego odczucia w danej kwestii. Statystyka niezamierzonych w ankiecie odpowiedzi koniunktywnych została jednak włączona do analiz i opatrzona odpowiednimi wnioskami. Część pytań miała charakter półotwarty – obok pytań zamkniętych pojawiało się pytanie o charakterze otwartym, wymagające pewnej inwencji od respondenta i określenia jego własnego stanowiska względem poruszanego tematu. Odpowiedzi te wykraczały często poza ramy przewidywanych zachowań ankietowanych, pozwoliły odsłonić aspekty wcześniej nieplanowane w badaniu. Odpowiedzi o charakterze otwartym umożliwiały lepsze odniesienia kwestionariusza do rzeczywistości badanej.

Ankieta została zaopatrzona w metryczkę, charakteryzującą respondentów. Dane dotyczyły płci, wieku, tytułu zawodowego, stopnia lub tytułu naukowego, profilu naukowego oraz miejsca pracy. Wszystkie te informacje stanowiły stosunkowo szczegółową charakterystykę respondentów. Część z tych danych posłużyła dokonaniu dodatkowych porównań wyników badania ankietowego, ustalonych na podstawie głównych, diagnostycznych pytań dotyczących czytelnictwa.

Dobór próby badanej był w części celowy, w części losowy. Celowy, gdyż dotyczył przynależności zawodowej (nauczyciel akademicki), losowy zaś z tego powodu, że warunki pozyskiwania respondentów i danych nie pozwalały na bardziej precyzyjne wytypowanie próby badanej. Dobór losowy dotyczył wieku, płci oraz tytułu lub stopnia naukowego (magister, doktor, doktor habilitowany, profesor tytularny) i wynikał z chęci udziału poszczególnych nauczycieli akademickich w badaniu.

Jednak mimo przypadkowego charakteru skład grupy badanej pozostaje w znacznej mierze reprezentatywny wobec środowiska uniwersyteckiego. Udział procentowy osób, co do płci, wieku, statusu naukowo-zawodowego i profilu, w grupie ankietowanych jest zbliżony do statystyki ogółu osób zatrudnionych na UKW. Pośród respondentów są wyłącznie osoby zatrudnione na uniwersytecie, których funkcje zawodowe obejmują zarówno czynności dydaktyczne, jak i prowadzenie badań, stąd nazwa „nauczyciel akademicki” jest równoznaczna z określeniem „pracownik naukowy”.

Metodologia pracy obejmuje wskazane tu badanie empiryczne w oparciu o wyniki ankiety, czynności statystyczne, analizy porównawcze oraz interpretację wyników, uwzględniającą najbardziej prawdopodobny kierunek odczytania danych w ramach dostępnej wiedzy na temat środowiska i specyfiki czytelnictwa w wymiarze ogólnym.

Na apel ankietowy odpowiedzieli tylko pracownicy naukowi Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy. Badania przeprowadzano od maja do czerwca 2008 r., przed zakończeniem semestru, gdy pracownicy naukowi byli dostępni na uczelni i dysponowali odpowiednim czasem. W zbiorze 60 osób, które przedłożyły wypełnione kwestionariusze, zostały przeprowadzone wstępne ustalenia statystyczne, zgodne z danymi metryczki w poszczególnych ankietach. Podstawowe dane o respondentach zawiera tabela 1.

Tab. 1. Charakterystyka grupy badanej

Płeć

Kobiety

 62%

Mężczyźni

 38%

Wiek

24–35 lat

 37%

36–46 lat

 37%

47–56 lat

 18%

57 i więcej lat

 8%

Tytuł zawodowy,

tytuł lub stopień naukowy

Magister

 38%

Doktor

 42%

doktor habilitowany

 12%

Profesor

 8%

Profil naukowy

humanistyczny

 76%

matematyczno-przyrodniczy

 17%

Techniczny

7%

Celem ankiety było wszechstronne zbadanie czytelnictwa pracowników naukowych, ze szczególnym wyeksponowaniem lektury pozazawodowej. Dlatego też pytania ankietowe objęły rozległe spektrum zagadnień. Począwszy od wskazania preferowanych typów wydawnictw (książka, czasopismo, prasa, Internet), poprzez dominującą tematykę, wybór czytanych i cenionych przez respondentów gatunków wypowiedzi literackiej. Pytania dotyczyły też zależności celu lektury od potrzeb zawodowych, samokształceniowych, po rozrywkę i pełnienie zadań wychowawczych. Ankietowani mieli też wyrazić opinię o przydatności lektury w dalszej pracy zawodowej. Sporo miejsca poświęcono w ankiecie nie tylko aktywności czytelniczej, lecz także gromadzeniu informacji na temat wydawnictw. Pytano o udział w promocji rynku wydawniczego, formy tej promocji, zainteresowanie zapowiedziami wydawniczymi, a także o źródła informacji o nowościach wydawniczych. Ankieta dotyczyła roli instytucji oceny twórczości literackiej w wyborze lektury, pytano o sposób pozyskiwania niezbędnych tekstów (biblioteki, księgarnie), stosunek do wydawnictw elektronicznych, ich preferowane formy.

W ankiecie uwzględniono też zagadnienia dotyczące miejsca, jakie czytanie zajmuje w życiu respondentów, najbardziej interesujących ich treści, sposobu organizowania lektury, jej rangi w codziennej aktywności, czasu trwania wraz z oceną, czy według respondentów jest go dużo czy mało oraz w których okresach roku czytelnictwo pracowników naukowych jest najbardziej intensywne. Uwzględniono sprawę upowszechnienia publikacji w kręgu najbliższych i popularyzacji ulubionej tematyki w otoczeniu, głównie pozaakademickim. Zamieszczono pytanie o to, czy respondenci mogą wskazać książkę, do której nieustannie powracają. Tym samym ankieta objęła najważniejsze zagadnienia czytelnictwa. Poszczególne pytania cechowały porządek logiczny i wzajemne powiązania (jedne pytania stanowiły podstawę interpretacyjną dla kolejnych). Analiza ukazała zagadnienia czytelnictwa w wielu aspektach. Dodatkową korzyść przyniosło odniesienie uzyskanych ustaleń do danych z zewnątrz (pochodzących z innych badań ankietowych), opublikowanych w artykułach sprawozdawczych lub publikacjach zbiorczych.

Ilościowa i jakościowa analiza danych

W opracowaniu odpowiedzi na poszczególne pytania (1–24) dokonano dwóch zestawień. Pierwsze dotyczy procentowego udziału poszczególnych odpowiedzi w stosunku do wszystkich odpowiedzi udzielonych w ramach kolejnych tematów. Ponieważ osoby ankietowane udzielały niekiedy, w ramach zamkniętych pytań, więcej niż jednej odpowiedzi, w związku z tym ich liczba przekroczyła liczbę osób uczestniczących w badaniu ankietowym.

Zestawienie drugie dotyczy tych samych odpowiedzi na poszczególne pytania, ale w odniesieniu do ogółu osób ankietowanych. Uzyskane w tym zestawieniu wyniki przynoszą znacznie więcej ważnych informacji odnośnie czytelnictwa pracowników naukowych.

Na pytanie 1: „Jaki typ wydawnictw Pani/Pan najczęściej czyta?” spośród ogółu wszystkich odpowiedzi (118), czytanie książek zostało poświadczone w 39% odpowiedzi, czasopism w 29%, prasy codziennej w 15%, a korzystanie z przekazu internetowego w 17%. Zatem z czterech wyróżnionych kategorii najliczniej poświadczoną kategorią były książki (39%). W drugim zestawieniu zdecydowana większość – 46 z 60 osób (77%) wskazała na książki, 34 osoby (57%) na czasopisma, na trzecim i czwartym miejscu znalazła się lektura prasy codziennej – 18 osób (30%) i przekazu internetowego – 20 osób (33%). Badanie względem liczby ankietowanych jest ważne, gdyż tylko w nim można wykazać również, w jakiej części środowisko uniwersyteckie jednoznacznie pomija pewne typy wydawnictw. Książek (nieobjętych potrzebami zawodowymi) nie preferuje w swej lekturze 23% ankietowanych, czasopism 43%, prasy 73%, a przekazu internetowego 67%.

Lektura pracowników uniwersytetu koncentruje się na wydawnictwach książkowych, w drugiej kolejności na czasopismach różnego rodzaju, z pominięciem jednak codziennej prasy i przekazów internetowych. Najprawdopodobniej potrzeby w tym zakresie zapewniają inne formy informacji i przekazu medialnego.

Warto prześledzić, jak lektura książek i czasopism kształtuje się w wybranych grupach ankietowanych w zależności od statusu zawodowego i wieku. W grupie 24–35 lat, która stanowi 37% całej grupy badanej, książki czyta 17 w stosunku do 22 osób ankietowanych, czyli 77% tejże grupy. Wynik ten jest niemal identyczny jak w całej próbie, gdzie czytanie książek również deklaruje ok. 77% osób. W stosunku do sumarycznego ujęcia wszystkich grup wiekowych nie jest ono ani bardziej, ani mniej intensywne. Bardziej kompletny obraz zapewniłoby podobne zestawienie z pozostałymi grupami wiekowymi. Dane o preferowanych przez respondentów typach wydawnictw ilustruje wykres 1.

Wykr. 1. Procent osób preferujących czytanie poszczególnych typów wydawnictw.

Wykr. 1. Procent osób preferujących czytanie poszczególnych typów wydawnictw
Źródło: opracowanie własne.

Pytanie 2 typu zamkniętego: „W jakim celu Pani/Pan czyta?” zakładało cztery odpowiedzi: a) „w celach zawodowych” odpowiedzi udzieliło 35%, b) „dla poszerzenia wiedzy i kompetencji” – 34%, c) „dla rozrywki, relaksu” – 25% oraz d) „w celach wychowawczo-edukacyjnych” – 6%. Wyraźną przewagę mają odpowiedzi a i b eksponujące aspekt poznawczy – łącznie 69%. Zgodnie z przewidywaniem ta dominacja jest szczególnie znamienna dla pracowników naukowych. Podobnie jak w pytaniu 1 suma odpowiedzi przekracza liczbę respondentów: odpowiedź a – 44 osoby (73%), b – 43 (72%), c – 32 (53%), d – 8 (13%) – łączna liczba odpowiedzi wynosi 127, tj. ponad 2 odpowiedzi na osobę. Dwóch pierwszych odpowiedzi udzielało ok. 3/4 respondentów. Stosownie do tego, istotne są wnioski negatywne. Szesnaście osób (27%) nie preferuje czytania w celach zawodowych, 17 osób (28%) poprzez lekturę nie realizuje celów poszerzenia wiedzy i kompetencji, blisko połowa (47%) nie deklaruje podejmowania lektury w celu rozrywki i relaksu, zdecydowana większość zaś – 52 osoby (87%) nie podejmuje lektury w celach wychowawczo-edukacyjnych.

Istotnym zagadnieniem sformułowanym w obrębie problematyki pytania 2 jest zestawienie celów lektury wyłącznie w grupie samodzielnych pracowników naukowych (doktorów habilitowanych i profesorów) i porównanie z całą próbą. Uwzględnione zostały dwa spośród czterech celów: b) poszerzenie wiedzy i kompetencji oraz c) dla rozrywki i relaksu. W kategorii samodzielnych pracowników naukowych (stanowiącej 12 osób) 6 osób wybrało odpowiedź b (czyli 50%), natomiast 5 osób zakreśliło odpowiedź c, tj. 42%; można dodać, że jedynie 2 osoby (16%) nie wybrały żadnej z tych dwu odpowiedzi. Z tego wynika, że zdecydowana większość samodzielnych pracowników naukowych, mniej więcej w połowie, zakreśliła cel poszerzenia wiedzy i kompetencji, w połowie zaś – cel rozrywki i relaksu. Niekiedy wskazywano również odpowiedź a – lekturę w celach zawodowych. Nieco inaczej jest w całej grupie badanej, gdzie przeważa realizacja celu b – 43 osoby (72%), natomiast c wskazały tylko 32 osoby (53%). Czytanie dla relaksu u pracowników samodzielnych nie odbiega istotnie od celów ogółu badanych, czytanie dla poszerzenia wiedzy podejmuje zaś wyraźnie mniej osób niż w całej grupie, ta relacja wynosi tu od 50 do 72%. Pracownicy samodzielni deklarują mniejszą potrzebę samokształcenia niż ogół pracowników naukowych, więcej uwagi poświęcają lekturze jako formie doskonalenia zawodowego. Zestawienie danych na wykresie 2.

Wykr. 2. Procent osób deklarujących poszczególne cele czytania w stosunku do całej próby badanej.

Wykr. 2. Procent osób deklarujących poszczególne cele czytania w stosunku do całej próby badanej
Źródło: opracowanie własne.

Do omówionych tu celów lektury nawiązuje pytanie 3 typu alternatywnego (dysjunktywnego): „Czy lektura poszerzająca wiedzę będzie według Pani/Pana przydatna do dalszej pracy akademickiej?” Twierdząco odpowiedziało 98%. Ogół pracowników naukowych wyraża opinię, że pozazawodowa lektura niemal zawsze okazuje się przydatna w dalszej praktyce akademickiej.

Następne pytania ankiety, tj. pytania od 4 do 9, mają też charakter zamknięty z dwiema odpowiedziami („tak” lub „nie”). Dotyczą podejmowania lektury w zakresie określonych form piśmiennictwa i typów publikacji. Wszystkie zaczynają się od ogólnej formuły: „Czy czyta Pani/Pan …”.

Przedmiotem pytania 4 jest beletrystyka – odpowiedź „tak” zakreśliło 68%, odpowiedź „nie” 30% respondentów. Jedna osoba w pytaniu 4, a następnie w pytaniach 5, 6 i 7, nie zakreśliła odpowiedzi, dlatego suma procentowa wynosi 98% lub 99%, a nie 100%. W pytaniu 5 na literaturę faktu wskazało 60% respondentów, w pytaniu 6 dotyczącym literatury popularnej – 60%; na pytanie 7 dotyczące bestsellerów pozytywnie odpowiedziało 47%. Sygnały związane z ich promocją najwyraźniej nie oddziałują na pracowników naukowych. Lekturę książek popularnonaukowych (pytanie 8) zadeklarowało 83% osób z grupy badanej, w sprawie czytania poradników w pytaniu 9 twierdząco odpowiedziało 33% respondentów. Popularne w szerszych kręgach społecznych poradniki nie znajdują uznania w tej grupie zawodowej.

Z kolei pytanie 10 kontynuuje problematykę pytań wcześniejszych, a dotyczy preferencji czytelniczych, wyrażonych formułą, „Który z typów publikacji czyta Pani/Pan najchętniej i najczęściej?”. Celem pytania jest uzyskanie informacji porównawczej – każdy z respondentów nie tylko deklaruje fakt określonej lektury dotyczącej: beletrystyki, literatury faktu, literatury popularnej, bestsellerów, literatury popularnonaukowej bądź poradników (jak w pytaniach 4–9), lecz wskazuje ponadto, którą z owych wymienionych wcześniej sześciu form czyta najchętniej i najczęściej. U szczytu preferencji znalazła się literatura popularnonaukowa – 41 osób (68%), dalej beletrystyka 23 osoby (38%), literatura faktu – 22 (37%), literatura popularna – 10 osób (17%), bestsellery – 8 osób (13%) i poradniki – 3 osoby (5%). Zestawienie ilustruje wykres 3.

Wykr. 3. Procent osób preferujących określony typ publikacji.

Wykr. 3. Procent osób preferujących określony typ publikacji
Źródło: opracowanie własne.

Okazuje się, że zarówno w toku stwierdzania faktu, jak i preferencji korzystania z pewnych form lektury, respondenci udzielali więcej niż jednej odpowiedzi. Stwierdzając fakt czytania (pytania 4–9), z oczywistych względów nie ograniczali się do wyboru jednej formy, lecz wskazywali kilka form, których lekturę uprawiają. W rezultacie uzyskaliśmy następujące wyniki: 50 osób na 60 wskazało lekturę literatury popularnonaukowej, 41 – beletrystyki, po 36 osób wskazało lekturę literatury faktu i popularnej, 28 osób zadeklarowało czytanie bestsellerów, a 20 poradników. Łączna liczba odpowiedzi (na pytania 4–9) wyniosła 211, czyli średnio 3,5 odpowiedzi na osobę. W odpowiedzi na pytanie 10 również udzielono więcej niż jednej odpowiedzi, mimo iż pytanie dotyczyło formy wyróżnionej przez czytających. Poświadczone zostało aż 107 odpowiedzi, czyli 1,7 odpowiedzi na osobę. Wskazywano więcej niż jedną formę, zapewne z powodu trudności w podjęciu decyzji i w wyniku odczucia szczególnego upodobania więcej niż jednej formy wypowiedzi. Podkreślany już związek pytań od 4 do 9 z pytaniem 10 umożliwił analityczne zestawienie odpowiedzi i wyciągnięcie kolejnych wniosków. Gdy porównamy liczbę osób w ogóle czytających daną formę lekturową z liczbą osób preferujących tę formę uzyskamy następujące zestawienie:

Tab. 2. Zestawienie liczby osób czytających daną formę lektury w stosunku do liczby osób ją preferujących.

  Popularnonaukowe Beletrystyka Literatura faktu Literatura popularna Bestsellery poradniki
Fakt czytania 50 41 36 36 28 20
Preferencja 41 23 22 10 8 3
Różnica 9 18 14 26 20 17

W tym zestawieniu szczególnie wyróżnia się literatura popularnonaukowa. Nie tylko 50 osób na 60 czyta tę literaturę, ale aż 41 czyta ją najchętniej i najczęściej. Stąd różnica czytających do preferujących wynosi zaledwie 9 osób. Jest to najmniejsza różnica w całym badaniu. Dla kontrastu można wskazać różnicę największą – dotyczy ona literatury popularnej. Czytanie tej literatury deklaruje wprawdzie wiele osób, bo 36 (ok. 61%), ale preferuje ją tylko 10 osób. Różnica wynosi aż 26. Bardzo wyraźna różnica dotyczy również lektury poradników. Poradniki są czytane tylko przez 20 osób – to jest 1/3 grupy badanej, ale preferowane tylko przez 3 osoby. W niewielkiej liczbie osób zestawionych w porównaniu jest to różnica bardzo znaczna – dotyczy aż 17 osób.

Ważny wniosek nasuwa się również przy porównaniu czytelnictwa literatury faktu i literatury popularnej. Lekturę obydwu zadeklarowało tyle samo, tj. 36 osób. Jednak za ulubioną formę lektury uznano głównie literaturę faktu (22 osoby), a atrakcyjność literatury popularnej wskazało jedynie 10 osób. Mimo powszechności czytania obu form literatura faktu odznacza się zatem wyraźną preferencją lekturową (ponad dwukrotnie wyższą). Powszechność zainteresowania beletrystyką nie została potwierdzona pośród form ulubionych – tylko nieco ponad połowa czytających preferuje tę formę. W toku porównań uzyskano pełniejszy obraz czytelnictwa pracowników naukowych w odniesieniu do form publikacji.

Dane ujęte w kolejnym pytaniu 11 dotyczą uczestnictwa pracowników naukowych w działalności promocyjnej wydawnictw. Łączna liczba odpowiedzi na to pytanie wynosi 71, tj. 1,2 odpowiedzi na osobę. Stąd wniosek, że niektóre osoby wskazały dwie formy uczestnictwa w działalności promocyjnej. Zarazem 25 osób nie uczestniczy w promocjach wydawnictw; jest to 42% ogółu ankietowanych. Pozostali uczestniczą w 2 spośród 4 form promocyjnych. W targach książek bierze udział 17 osób, w spotkaniach autorskich 28, poza tym tylko 1 osoba brała udział w imprezach księgarskich, nikt zaś nie deklarował udziału w konkursach (przedstawione dane ilustruje wykres 4). Wynika stąd, że większość pracowników z grupy badanej bierze udział w działalności promocyjnej, jednak udział ten nie jest intensywny, ogranicza się w zasadzie do targów księgarskich bądź wieczorów autorskich, w innych formach działalności promocyjnej pracownicy nie uczestniczą.

Wykr. 4. Procent osób uczestniczących w poszczególnych formach działalności promocyjnej wydawnictw.

Wykr. 4. Procent osób uczestniczących w poszczególnych formach działalności promocyjnej wydawnictw
Źródło: opracowanie własne.

Pytanie 12 dotyczy zainteresowania pracowników naukowych informacjami o nowościach i zapowiedziach wydawniczych. Intencją pytania było ustalenie, czy czytelnictwo jest aktywnością doraźną, przypadkową czy wiąże się z pewnym stałym zainteresowaniem wydawnictwami, zatem jest podejmowane metodycznie, w wyniku uważnego oglądu rynku księgarskiego. W zamkniętym kluczu pytania mieściły się 4 odpowiedzi. Na pierwszą „w ogóle nie” odpowiedziała tylko 1 osoba (2%), odpowiedź „doraźnie” zakreśliły 34 osoby (57%), „rzadko” odpowiedziało 8 osób (13%), „systematycznie” – tę odpowiedź zakreśliło 17 osób (28%).

W odpowiedziach wyróżniają się dwie kategorie. Znaczna część osób (57%) jedynie doraźnie interesuje się informacją wydawniczą, ale także deklaruje systematyczne gromadzenie informacji o nowościach wydawniczych – 28%. Natomiast niewiele osób zakreśliło kategorię pośrednią „rzadko”.

W ramach pytania 13: „Skąd bierze Pani/Pan informacje o nowościach wydawniczych?” cztery odpowiedzi zostały określone przez autora ankiety, piątą pozostawiono do uzupełnienia osobom ankietowanym. Po uzyskaniu odpowiedzi okazało się, że część respondentów wybrała odpowiedź piątą, wypełniając puste miejsce na karcie ankiety. Te dopisane odpowiedzi zostały dołączone do pozostałych czterech i stały się podstawą łącznej statystyki, dotyczącej źródeł pozyskiwania informacji o nowościach wydawniczych. Większość respondentów zakreślała gotowe odpowiedzi spośród czterech wskazanych, tylko 10% wpisało własne źródła informacji. W grupie odpowiedzi gotowych źródło „z mediów” wskazały 32 osoby (53%), kolejne źródło – „z informacji bibliotecznej” – 11 osób (18%), „z baz macierzystej biblioteki” – 13 osób (22%), „z informacji rynku księgarskiego” – 25 (42% próby). Pozostałe 6 osób (10%) w odpowiedzi dopisanej w wolnym miejscu jako źródło informacji w połowie wskazywało znajomych, przyjaciół i współpracowników, w połowie zaś Internet. Wynika z tego wniosek, że pracownicy naukowi najliczniej czerpią informacje z mediów – dotyczy to ponad połowy grupy badanej. Istotne miejsce w tym zestawieniu zajmuje też informacja z rynku księgarskiego – ponad 42% osób badanych korzysta z tego źródła informacji. Znacznie mniej respondentów uzyskuje informacje z baz macierzystej biblioteki akademickiej, tj. poniżej 1/4, a z informatorium bibliotecznego 18% badanych – udział tych odpowiedzi jest stosunkowo mały. Obydwa te źródła można jednak traktować łącznie, gdyż należą do stałej formy obsługi informacyjnej biblioteki akademickiej – łącznie z tej informacji korzysta 40% grupy badanej, stąd wniosek, że jednak 60% respondentów nie korzysta z tych podstawowych źródeł informacji. Suma zakreślonych odpowiedzi w pytaniu 13 wynosi 87, zatem w stosunku do liczby respondentów stanowi to ok. 1,5 odpowiedzi na osobę. Można sądzić, że w grupie respondentów były osoby korzystające z jednego źródła informacji, ale były też takie, które wybierały przynajmniej dwa źródła (zdarzały się osoby wskazujące nawet trzy źródła informacji). Znamienne jest to, że pracownicy naukowi w znacznie większym stopniu czerpią informacje z ogólnie dostępnych źródeł niż z przeznaczonej dla nich bazy informacyjnej macierzystej biblioteki. Ich związek z biblioteką dotyczy więc głównie korzystania ze zgromadzonych tam zasobów.

Pytanie 14 wymagało rozstrzygnięcia kwestii: „Czy w wyborze lektury kieruje się Pani/Pan wskazaniami instytucji oceny i promocji twórczości literackiej (np. Nike, Nagroda Nobla)?” Dotyczyło więc stopnia akceptacji opinii formułowanych przez zespoły ekspertów oraz zaufania do ciał opiniotwórczych, zajmujących się oceną twórczości literackiej i działalności wydawniczej. Okazało się, że 21 osób z grupy badanej (czyli 35%) kieruje się tego typu opiniami. Pozostali nie biorą ich pod uwagę. W środowisku akademickim istnieje raczej ograniczone zainteresowanie tego typu opiniami.

W pytaniu 15: „W jaki sposób dociera Pani/Pan do potrzebnych wydawnictw drukowanych?” wskazano dwie możliwe odpowiedzi, ewentualną trzecią pozostawiono uznaniu respondentów. Wynik był następujący: odpowiedź „szukam w bibliotece” zakreśliło 45 osób (75%), „poprzez zakup” – 37 osób (62%), odpowiedzi „inne” udzieliły 4 osoby (7%) – wskazano tam jako źródło nabytków Internet oraz znajomych.

Liczba odpowiedzi wyniosła 86, co w grupie 60 osób daje przeciętnie ok. 1,5 odpowiedzi na osobę. Ponieważ odpowiedzi usytuowane zostały głównie w dwóch pierwszych kategoriach: „szukam w bibliotece” i „poprzez zakup” wskazuje to, że większość respondentów korzysta zarówno z jednej, jak i z drugiej formy pozyskiwania potrzebnych wydawnictw drukowanych (75% osób korzysta z biblioteki, 62% – z zakupu). Ważniejsze dane przynoszą informacje negatywne. Aż 25% osób nie korzysta z biblioteki i 38% nie dokonuje zakupu wydawnictw drukowanych. Ponieważ ankieta dotyczy lektury pozazawodowej, nasuwa się pytanie – czy udział biblioteki, choć znaczny, jest niezbędny w pozyskiwaniu poszukiwanych przez pracowników wydawnictw?

Odpowiedź na pytanie 16: „Czy korzysta Pani/Pan z wydawnictw elektronicznych?” ogólna typu „tak/nie” została uszczegółowiona trzema kategoriami. O ile respondent odpowiedział „tak”, winien wskazać, z jakiego rodzaju wydawnictw elektronicznych korzysta. Na e-booki wskazało najwięcej, bo aż 40 osób (67%) badanych, czasopisma on-line zaznaczyło 35 osób (58%), a korzystanie z audiobooków poświadczyło 9 osób (15%). Natomiast 12 osób (20%) w ogóle nie korzysta z wydawnictw elektronicznych. Wniosek z tego, że największym zainteresowaniem cieszą się publikacje elektroniczne, a następnie czasopisma typu on-line. Jest to zgodne z podstawowym typem zainteresowań lekturowych pracowników naukowych, ukierunkowanych na teksty pisane i z rosnącą rolą wydawnictw elektronicznych. Na to pytanie udzielono 96 odpowiedzi, z czego 84 pozytywne, stąd wniosek, że na jedną osobę przypada ok. 1,5 odpowiedzi, część osób korzysta zatem z więcej niż jednej formy wydawnictw elektronicznych.

Pytanie 17: „Czy skupia się Pani/Pan na jakiejś wybranej tematyce w swoich lekturach?” wymagało odpowiedzi „tak” lub „nie”. Przecząco na to pytanie odpowiedziało 26 osób, twierdząco 34 osoby (57%). Osoby, które odpowiedziały twierdząco, zostały z kolei poproszone o podanie bliskiej im tematyki lekturowej, zgodnie z własnym uznaniem. Wskazywano tematykę historyczną, psychologiczną, związaną z zawodem, z profilem humanistycznym, religijną, kulturową, dotyczącą wojskowości, antyczną, dotyczącą zdrowia, geografii, podróży, muzyki, II wojny światowej, teatru, polityki, pedagogiki, edukacji, motoryzacji, biografii, zagadnień historyczno-społecznych, antropologii, polonistyki, literaturoznawstwa, techniki, nauki, specjalizacji zawodowej. Liczne odpowiedzi obrazują różne zakresy tematyczne, wymienione w trybie doraźnej refleksji, odzwierciedlające szczególne preferencje i indywidualne pojmowanie intencji pytania. Stąd trudność ujęcia wszystkich sformułowanych zainteresowań tematycznych w uporządkowane kategorie. Odpowiedzi cechuje znaczna różnorodność, rozległość problematyki, różny też stopień szczegółowości preferowanych tematów. Trudno więc dokonać ich statystycznego zestawienia, jednak na podstawie analizy odpowiedzi można stwierdzić, że przeważa tematyka historyczna (od ogólnej po różne tematy szczegółowe), istotne są również tematy bliskie zainteresowaniom badawczym członków społeczności akademickiej, odpowiednie dla pełnionych ról naukowych i dydaktycznych. Wszystkie ankietowane osoby są związane z uniwersytetem, większość reprezentuje humanistyczny profil naukowy (76% całej grupy badanej), stąd też przewaga tematów z tego zakresu.

Pytanie 18 brzmiało: „Czy własne zainteresowania lekturowe poszerza Pani/Pan w sposób: a) planowy, b) pod wpływem przypadkowych okoliczności, c) pod wpływem znajomych, d) inny (jaki?)”. Treść ostatniej odpowiedzi wpisywali sami respondenci. W pytaniu chodziło o wskazanie, w jaki sposób respondenci poszerzają interesującą ich tematykę lekturową. Wyniki wskazują, że respondenci ograniczyli się do wskazania jednego z trzech sposobów, wyróżnionych w ankiecie. Poszerzanie zainteresowań lekturowych w sposób planowy zadeklarowało 30 osób (czyli połowa próby badanej), niewiele mniej osób, bo 26 (43%), stwierdziło, że zdobywają informacje pod wpływem przypadkowych okoliczności, znacznie mniej, bo tylko 9 osób (15%), wskazało znajomych jako źródło informacji poszerzających interesującą ich tematykę i zakres lektur. Zestawienie prezentuje wykres 5. Zasadniczo respondenci podawali jedną odpowiedź, jedynie kilka osób dało 2 odpowiedzi (na 60 osób udzielono 65 odpowiedzi). Wyniki świadczą o tym, że środowisko nauczycieli akademickich w znacznej mierze systematycznie wzbogaca swoją wiedzę o lekturach, jednak znaczna część osób nie podejmuje takiego planowego działania.

Wykr. 5. Procent osób deklarujących poszczególne sposoby poszerzania własnych zainteresowań czytelniczych.

Wykr. 5. Procent osób deklarujących poszczególne sposoby poszerzania własnych zainteresowań czytelniczych
Źródło: opracowanie własne.

Pytanie 19 brzmiało: „Jak organizuje Pani/Pan swoja lekturę?”. Mamy tutaj kolejny aspekt czytelnictwa nauczycieli akademickich dotyczący regularności czytania. Wskazano w ankiecie dwie możliwe odpowiedzi. Pierwszą: „czytam systematycznie (regularnie)” zakreśliły 43 osoby (72%), drugą: „sporadycznie” – 14 osób (23%), trzy osoby nie udzieliły odpowiedzi. Wynik wskazuje, że blisko 3/4 pracowników naukowych podejmuje lekturę w sposób systematyczny.

Skoro pracownicy naukowi dość systematycznie uprawiają ulubioną przez nich lekturę i przywiązują do tego znaczną wagę, większego znaczenia nabiera pytanie 20: „Ile czasu poświęca Pani/Pan lekturze?”. Lektura uprawiana regularnie może być w różnym stopniu ograniczona czasowo. W ankiecie założono tylko dwie odpowiedzi: mało bądź dużo, ale do każdej z tych odpowiedzi respondenci mieli dopisać informację, ile godzin poświęcają własnej lekturze. Odpowiedź „mało”, „dużo” jest subiektywna, ale wskazuje, jak respondenci oceniają własne zaangażowanie w lekturę. Porównanie odpowiedzi wskazuje, że 60% wyraża przekonanie, że czyta dużo, przeciwnego zdania jest 35%, kilka osób nie udzieliło odpowiedzi.

Chociaż nie postawiono pytania dodatkowego, oceniającego udzieloną odpowiedź w stosunku do potrzeb lekturowych respondentów (np. odpowiedzi typu: „za mało”, „wystarczająco”, „dostatecznie” lub „bardzo dużo”), to jednak w treści pytania zawarte zostało porównanie nakładu czasu na lekturę w stosunku do innych czynności. W odpowiedzi „mało” zostało zawarte przekonanie, że lektura zajmuje stosunkowo mało miejsca pośród innych czynności życiowych czy zawodowych, wyraża zapewne poczucie ograniczenia możliwości lekturowych z powodu obciążenia innymi obowiązkami.

Pytanie dotyczyło też określenia czasu przeznaczonego na lekturę według kryterium obiektywnego – czyli liczby godzin poświęcanych lekturze w ciągu tygodnia. Wyniki tego z kolei badania mają odrębną wartość i mogą być wykorzystywane w różnych zestawieniach, operujących godzinową miarą czasu. Jednak wyjątkowo interesujące wnioski przynosi porównanie danych o obiektywnym i subiektywnym czasie lektury przez respondentów. Każdy z nich zawarł bowiem w kwestionariuszu zarówno dane o charakterze subiektywnym, jak i określił czas lektury mierzony w godzinach. Porównanie takie ilustruje zamieszczona poniżej tabela 3. Cyfry odpowiadają wskazanej przez poszczególnych respondentów liczbie godzin, objętych równoczesną subiektywną kwalifikacją: „mało”, „dużo”.

Tab. 3. Zestawienie obiektywnego czasu lektury u poszczególnych respondentów podanego w godzinach na tydzień, dopełnione równoczesną subiektywną oceną ilości czasu poświęconego lekturze, przez wybór słów: „mało” lub „dużo”.
Rozmiar: 26185 bajtów

Analizując skrajne wyniki, można dostrzec, że dla niektórych osób 5 godzin to dużo czasu poświęconego lekturze, dla innych blisko 20 (14–20) to mało czasu na lekturę. Subiektywne odczucie czasu poświeconego na lekturę w poszczególnych wypadkach znacznie różni się między sobą. W ocenie czasu lektury respondenci niekiedy skrajnie odmiennie oceniają przytoczone przez nich dane godzinowe. Tylko miara od 1,5 do 4 godzin zgodnie traktowana jest jako mało czasu poświęconego na lekturę, zaś miara od 20 do 30 stanowi dużo czasu przeznaczonego na lekturę.

Przeświadczenie o tym, że poświęca się dużo czasu na lekturę, dotyczy aż 36 osób (60%) grupy, jednak tylko 21 spośród nich wskazało godzinowy czas lektury. Przeciwnie uważają 22 osoby, tj. 37% ankietowanych (w tej grupie tylko dwie osoby nie podały czasu godzinowego). Ujawnia to większe w tej grupie uwrażliwienie na niedostatki czasu na czytanie – niemal wszyscy określili swój czas lektury w godzinach. W środowisku akademickim, reprezentowanym przez badaną próbę, dominują osoby przeświadczone o tym, że poświęcają lekturze stosunkowo dużo czasu; jest ich niemal dwa razy więcej. W grupie określonej wyróżnikiem „mało” średnia czasu lektury (dla osób, które podały czas godzinowy) wynosi 5,2 godziny, natomiast w grupie z wyróżnikiem „dużo” średni czas lektury wyniósł 14,6 godziny. Ocena czasu lektury w perspektywie obiektywnej, gdzie za podstawę bierze się liczbę godzin poświęconych czytaniu wymaga odniesienia do szerszej populacji i ustaleń dokonanych w innych pracach nad czytelnictwem. To odniesienie może być przedmiotem dalszych badań.

Pytanie 21: „W jakich okresach roku czyta Pani/Pan najczęściej?” podejmuje nie tyle miarę czasu lekturowego, ile aktywność lekturową w skali roku i zostało opatrzone czterema odpowiedziami, odpowiednio do pór roku. I tym razem zakreślano więcej niż jedną odpowiedź w pytaniu, które wymagało wybrania jednej tylko pory roku (zgodnie z intencją pytania: „najwięcej”). Zakreślono ogółem 98 odpowiedzi, co daje ponad 1,5 odpowiedzi na respondenta. Powodem tej sytuacji była zapewne trudność wskazania odpowiedniej pory roku. Wynik badania ankietowego wskazuje, że na porę zimową wskazało 35 osób (58%), na wiosenną 14 osób (23%), na lato 30 (50%) i 19 osób na jesień (32%). Wybór zimy dotyczy okresu najmniej obciążonego pracą dydaktyczną, sesjami, wyjazdami czy czynnościami organizacyjnymi, lato wiąże się zaś z czasem wolnym w okresie miesięcy wakacyjnych.

Problematykę ankiety poszerza pytanie 22: „Czy upowszechnia Pani/Pan ulubione lektury w najbliższym otoczeniu?”. Wypełnienie intencji pytania sprowadzało się do odpowiedzi twierdzącej lub przeczącej. W pytaniu chodzi o propagowanie lektur, które respondent uznaje za najcenniejsze, a więc te, które były przedmiotem wcześniejszych pytań ankietowych. Twierdząco odpowiedziały 43 osoby (72%), odpowiedź przeciwną zakreśliło 17 osób (28%). Znaczna większość (blisko 75%) grupy propaguje ulubione lektury we własnym otoczeniu.

Pewnym uszczegółowieniem poprzedniej problematyki jest pytanie 23: „Czy upowszechnia Pani/Pan przeczytane treści poza praca zawodową?”. Na to pytanie twierdząco odpowiedziało 41 osób (68%), negatywną opinię wyraziło 19 osób (32%). Respondentów pytano nie o upowszechnianie pozycji wydawniczych, ale o upowszechnienie ich treści. Ograniczono też zasięg adresatów owych treści do osób spoza środowiska zawodowego pracowników naukowych, aby odpowiedzieć na pytanie, na ile idee lektury pracowników naukowych są propagowane w szerszym kręgu społecznym. Autor badania wyszedł bowiem z założenia, że nauczyciele akademiccy zazwyczaj upowszechniają ulubione treści lekturowe wśród słuchaczy macierzystej uczelni. Upowszechnienie treści (w różnych okolicznościach) poza pracą zawodową poświadcza 2/3 badanych, czyli dość znaczna liczba. Porównanie obu wyników dotyczących upowszechnienia lektury wskazuje, że zachodzi tu widoczna komplementarność. Upowszechnienie wiedzy o pozycjach lekturowych, potwierdzone przez 3/4 badanych, dotyczyło najbliższego otoczenia – kręgu akademickiego oraz znajomych – z kolei upowszechnienie treści odniesiono w pytaniu do popularyzatorskiej, pozaakademickiej aktywności pracowników naukowych. Gdyby uwzględnić popularyzację tematyki lektur wśród studentów, wskaźnik popularyzacji byłby zapewne znacznie wyższy.

W pytaniu ostatnim respondenci mieli odnieść się do kwestii: „Czy istnieje taka książka, do której Pani/Pan ciągle powraca?”. Istnienie takiej publikacji wskazało 19 osób (32%), pozostali uczestnicy ankiety w liczbie 41 (68% w grupie) nie wyróżnili ulubionej lektury. Wskazanie lektury świadczy o trwałym przywiązaniu do określonej tematyki, silny związek z jej walorami estetycznymi, emocjonalnymi, przesłaniem czy wartościami intelektualnymi, z tym wszystkim, co stanowi źródło nieustannego lekturowego doświadczenia. Wskazane pozycje są bardzo różnorodne. Obok literatury pięknej i arcydzieł wskazywano książki, posiadające szczególną wartość dla respondentów, np. Filary ziemi, Mistrz i Małgorzata, Sto lat samotności, Winnetou, powieści Bunscha, Jan z Tęczyna, Folwark zwierzęcy. Są też teksty naukowe – jak można sądzić – najważniejsze czy trwale wykorzystywane w pracy naukowej, stanowiące podstawę formacji intelektualnej, ale i stanowiące przedmiot intelektualnej fascynacji. Wymieniano tu: Strukturę teorii socjologicznej, Psychologię pozytywną, studium Mieszko Stary i jego wiek oraz Inteligencję emocjonalną. Zdecydowana większość respondentów (68%) nie wskazała ulubionej książki. Prawdopodobnie traktują swoją lekturę doraźnie i sięgają wciąż po nowe publikacje.

W celu pełniejszej charakterystyki czytelnictwa pracowników naukowych uzyskane wyniki wypadałoby odnieść do badań nad czytelnictwem w skali ogólnospołecznej bądź w odniesieniu do innych grup zawodowych. Spełnienie tego zamierzenia jest możliwe w ograniczonym zakresie. Istnieje niewielka liczba badań, które okazują się użyteczne i mogą stanowić wartościowy kontekst porównawczy[3]. Większość tych danych, np. w opracowaniu Jacka Wojciechowskiego[4], dotyczy głównie poziomu czytelnictwa, liczby czytanych publikacji czy statystyki osób czytających. Wedle przywołanych przez autora badań E. Wnuka-Lipińskiego osoby czytające stale stanowią 77% populacji z wykształceniem wyższym[5].

W badaniach założono, że czytelnictwo dotyczy wszystkich bez wyjątku pracowników naukowych, choć w różnym stopniu. Wskaźnik czytelnictwa nie był zatem przedmiotem ankietowego badania. Jednak inna problematyka, wskazana przez autorów opracowań, umożliwia podjęcie cząstkowych czynności porównawczych. Pewien kontekst stanowi opracowanie G. Straus, K. Wolff i S. Wiernego Jak czytamy – badania Biblioteki Narodowej. W komunikacie z badań ustalono, że najwyższy wskaźnik czytelnictwa dotyczył książek sensacyjno-kryminalnych (20%), lektur i podręczników (20%). W zestawieniu z naszą ankietą łatwo dostrzec, że dominująca w społeczeństwie tematyka lektury odbiega od zainteresowań środowiska akademickiego, w którym – zgodnie z naszą ankietą – dominuje literatura popularnonaukowa. Jednak trzeba dodać, że zainteresowanie lekturą niebeletrystyczną wzrasta w społeczeństwie kosztem beletrystyki, co zbliża populację ogólną do wykazanych w ankiecie preferencji pracowników naukowych[6]. Natomiast z badania dotyczącego źródeł pozyskiwania wydawnictw wynika, że środowisko akademickie nie różni się od ogółu społeczeństwa – dwa najważniejsze źródła dostępu do publikacji to biblioteka i zakup indywidualny. Pomiar nasilenia czytelnictwa w ciągu roku przynosi podobne wyniki; zarówno ogół Polaków, jak i środowisko naukowe najwięcej czyta w okresie zimowym[7]. W badaniach K. Wądołowskiej-Lesner[8] zostało ustalone, że dominujący cel lektury Polaków stanowi rozrywka (50%), zaś dla dokształcania się czyta 43% populacji. Z badań ankietowych pracowników naukowych wynika natomiast, że najważniejsze cele lektury to: poszerzenie wiedzy, kompetencji oraz przydatność zawodowa – łącznie 69%, zaś rozrywka angażuje tylko 25% tej grupy. Relacje te układają się więc odwrotnie. Zarazem jednak nasilenie czytelnictwa dla poszerzenia wiedzy własnej i zawodowej w środowisku nauczycieli akademickich jest zgodne z innymi ogólniejszymi ustaleniami cytowanej autorki. Stwierdza ona, na podstawie własnych badań: […] cel, w jakim ankietowani korzystają z książek, jest zależny od wykształcenia i zatrudnienia ankietowanych. Z badań jednoznacznie wynika, iż osoby lepiej wykształcone częściej czytają książki związane z dokształcaniem się[9].

Podsumowanie badań

Podstawowe badanie materiału ankietowego dotyczyło porównania danych statystycznych, uzyskanych w odpowiedziach na pytania 1–24. Jednocześnie zgromadzony materiał pozwalał na dokonanie bardziej zaawansowanych czynności analityczno-porównawczych z wykorzystaniem odpowiedzi na dwa i więcej pytań jednocześnie. Możliwych kombinacji porównawczych i zabiegów interpretacyjnych rysuje się wiele. Jednak z uwagi na cele badania ankietowego, szersze czynności porównawcze zostały podjęte tylko w kilku wypadkach. We wnioskach znalazły się wyniki porównań danych z pytań od 4 do 9 z odpowiedziami na pytanie 10. Wnikliwa analiza dotyczyła również ustaleń związanych z pytaniem 20. Do wspólnych wniosków prowadziły wyniki analizy odpowiedzi na pytania 22 i 23. Bardziej szczegółowe czynności analityczne dotyczyły treści związanych z pytaniem 1 i 2.

Przedmiotem interpretacji były dane o czytelnictwie umieszczone w kontekście danych z metryczki. Najważniejsze wyróżniki metryczki uwzględnione w części wniosków dotyczyły stopnia i tytułu naukowego oraz profilu naukowego badanych. Różnice lektury, z uwagi na stopień i tytuł naukowy czy też z uwagi na profil naukowy, okazały się istotne dla całościowego ujęcia czytelnictwa pracowników naukowych. Praca zawiera liczne wnioski szczegółowe, ważne nie tylko dla obecnego opracowania, ale stanowiące też materiał dla innych opracowań, dotyczących problematyki czytelnictwa grup zawodowych, w szczególności czytelnictwa w środowisku nauczycieli akademickich.

Podjęte badanie jest pierwszą próbą opracowania czytelnictwa pracowników naukowych (autorka nie spotkała innych ujęć ankietowych, dotyczących czytelnictwa pracowników naukowych). Ankieta uwzględniająca specyfikę tej grupy zawodowej, ujawnia szczególną pozycję lektury czasu wolnego wśród nauczycieli akademickich i jednocześnie przedstawicieli nauki. Ujawnia, że proces lektury, a tym bardziej treści lekturowe nie mogą być traktowane odrębnie od pracy zawodowej. Ukazała preferowane typy wydawnictw, formy publikacji, treści i promocji. Najbardziej popularną formą wydawnictw w czytelnictwie pracowników naukowych różnych grup wiekowych są książki. Mimo atrakcyjności Internetu, korzystanie z tej formy wydawnictw jest małe, nie zaspokaja potrzeb lekturowych środowiska naukowego, nieliczni korzystają głównie z e-booków i z czasopism on-line. Lektura w czasie wolnym służy przede wszystkim poszerzeniu wiedzy i kompetencji, rozrywka sytuuje się na dalszym miejscu. Część z pracowników naukowych wykorzystuje lekturę czasu wolnego dla doskonalenia warsztatu zawodowego. Wszyscy niemal wyrazili przekonanie, że wszelka lektura pozazawodowa okazuje się przydatna w toku dalszej pracy. Dominującą rolę w lekturze nauczycieli akademickich zajmują publikacje popularnonaukowe, beletrystyka oraz inne formy literatury mają nieco mniejsze grono odbiorców. Respondenci dzielą się na dwie porównywalne liczbowo grupy: tych, którzy interesują się wszelkimi informacjami o wydawnictwach w sposób doraźny, ale jest też znaczna grupa, która gromadzi informacje w sposób systematyczny. Źródłem danych dla większości nauczycieli akademickich są najczęściej media i informacje rynku księgarskiego, mniejszą rolę pełni tu baza informacyjna biblioteki uniwersyteckiej. Pracownicy naukowi tradycyjnie zajmują istotne miejsce w obiegu literackim jako uczestnicy targów książek i wieczorów autorskich, są raczej nieufni, zdystansowani wobec wskazań instytucji oceny i promocji książek. Niezbędnych wydawnictw poszukują w równym stopniu w bibliotekach, jak i w księgarniach. Znaczna część środowiska uniwersyteckiego gromadzi zatem własny księgozbiór. Większość z nich świadomie kształtuje wybór lektury, deklaruje zainteresowanie określoną tematyką. Najwięcej też osób, w grupie pracowników naukowych, poszerza własne zainteresowania lekturowe systematycznie i w sposób planowy. Większość deklaruje, że czyta we własnym mniemaniu dużo, a czas poświęcony lekturze osiąga kilkanaście godzin tygodniowo, głównie w okresie zimowym. Więcej niż połowa twierdzi, że upowszechnia ulubione książki oraz treści lekturowe w swoim środowisku. Zarówno sama czynność czytania, jak i gromadzenie informacji o publikacjach, treściach, promocjach, intensywny udział w społecznym funkcjonowaniu literatury oraz w świadomym kształtowaniu kultury literackiej w społeczeństwie, składają się na wysoki standard czytelnictwa pracowników naukowych. Odpowiada to najszerszemu pojęciu czytelnictwa, jakie spotkamy w publikacjach naukowych na ten temat. Mieści się w kulturowej definicji czytelnictwa podanej przez Stanisława Siekierskiego, który traktuje czytanie (czytelnictwo) jako element stale zmieniającej się konfiguracji kultury, którą tworzą ludzie czytający oraz przekazujący wiedzę i swoje doznania innym uczestnikom życia środowiskowego, a także indywidualistom nie poddającym się mechanizmom kultury dominującej[10].

Trudno w obecnej chwili wnioskować o przemianach czytelnictwa w środowisku pracowników naukowych z racji incydentalności przeprowadzonych tu badań oraz z powodu braku prac, które pozwalałyby określić proces przemian czytelnictwa w tej grupie zawodowej. Podobną diagnozę przedstawił Kazimierz Wenta, który mówiąc o zaniku autorytetów w nauce i kulturze potwierdza, że brakuje dostępnych źródeł na temat tego, czy i co czytają poza literaturą profesjonalną teraźniejsi nauczyciele akademiccy oraz jaki robią z tego użytek w kontaktach z młodsza kadrą i studentami[11].

Dzięki bogatej problematyce ankiety uzyskane wyniki mogą być przydatne dla wielu dyscyplin zajmujących się kulturą i społeczeństwem. W ramach ewentualnych inicjatyw badawczych kwestią kluczową będzie porównanie czytelnictwa środowisk akademickich z czytelnictwem innych środowisk oraz ogółu społeczeństwa. Niektóre próby tego typu porównań i sporadyczne wnioski zostały tu sformułowane. Jednak sprawa wymaga szerszego potraktowania i kontynuacji zainicjowanej problematyki badawczej.

Przypisy

[1] Wyróżnione tu oraz inne aspekty czytelnictwa wskazują autorzy podstawowych opracowań, poświęconych tej problematyce – przede wszystkim: ANDRZEJEWSKA, J. Badania czytelnictwa w Polsce do 1939 r. Studia o Książce 1986, nr 16, s. [73], KOŁODZIEJSKA, J. Czytelnictwo. W: Encyklopedia współczesnego bibliotekarstwa polskiego. Wrocław: Zakład Narodowy im. Ossolińskich – Wydaw. 1976, s. 94–96; WOJCIECHOWSKI, J. Czytelnictwo. Kraków: Wyd. Uniwersytetu Jagiellońskiego 2000, s. 18.

[2] Zdaniem Jacka Wojciechowskiego – który nawiązuje do: ŁOBOCKI, M. Metody badań pedagogicznych. Warszawa: Państwowe Wydawnictwo Naukowe 1978 – w pytaniach zamkniętych typu dysjunktywnego zakłada się wybór jednej z wielu możliwych odpowiedzi, zaś w pytaniach typu koniunktywnego możliwy jest wybór kilku odpowiedzi (zob. WOJCIECHOWSKI, J., dz. cyt., s. 38).

[3] Większość tych prac dotyczy bardzo wąskich grup czytelniczych czy to w wymiarze terytorialnym, czy społecznym, np. BRODY, E., Publiczność literacka Ziemi Koszalińskiej i Słupskiej po roku 2000, Slavia Occidentalis 2006 s. 189–198.

[4] Tamże, s. 132.

[5] Tamże.

[6] Wskazują na to badania: STRAUS, G., WOLFF, K. Czytać, nie czytać… kupować, nie kupować… Sytuacja książki w społeczeństwie polskim. Warszawa: Biblioteka Narodowa 2000. Wskazana zmiana dotyczy różnicy w czytelnictwie między rokiem 1992 a 1998, zob. s. 38–39.

[7] WĄDOŁOWSKA-LESNER, K. Miejsce książki i prasy w życiu Polaków, Zeszyty Naukowe Uniwersytetu Rzeszowskiego 2006, z. 39, s. 70. Seria Filologiczna. Glottodydaktyka 1. Przywołane badania dotyczą czytelnictwa w ogóle, bez zawężenia do lektury pozazawodowej, jednak wynik porównań mimo tej różnicy wart jest odnotowania. Autorka zauważa: Ankietowani czytają książki zdecydowanie częściej w okresie zimowym oraz w czasie nauki i pracy niż podczas letnich wakacji. Wynika stąd, że w przeciwieństwie do ogółu społeczeństwa pracownicy naukowi czytają w okresie wakacji z nieco większą intensywnością.

[8] Tamże, s. 70.

[9] Tamże.

[10] SIEKIERSKI, S. Książka we współczesnej kulturze polskiej. Pułtusk: Wyższa Szkoła Humanistyczna ; na zlec. Wydawcy Oficyna Wydawnicza ASPRA-JR 2006, cyt. za: KLUKOWSKI, B., Książka, czytelnictwo, literatura, Nowe Książki 2007, s. 80.

[11] WENTA, K., Rola nauczycieli akademickich w budzeniu zainteresowań literaturą piękną wśród studentów, Dydaktyka Literatury 2007, t. 27, s. 126.

 Początek strony



Czytelnictwo pracowników naukowych ? badania ankietowe na Uniwersytecie Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy / Agnieszka Strzelecka // W: Biuletyn EBIB [Dokument elektroniczny] / red. naczelny Bożena Bednarek-Michalska - Nr 8/2010 (117) listopad. - Czasopismo elektroniczne. - [Warszawa] : Stowarzyszenie Bibliotekarzy Polskich KWE, 2010. - Tryb dostępu: http://www.ebib.info/2010/117/a.php?strzelecka. - Tyt. z pierwszego ekranu. - ISSN 1507-7187