ebib 
Nr 5/2009 (105), Staże zagraniczne bibliotekarzy. Artykuł
 poprzedni artykuł następny artykuł   

 


Zuzanna Wiorogórska
Biblioteka Uniwersytecka w Warszawie

Staże w Unii Europejskiej – Off we go!




Wstąpienie Polski w struktury Unii Europejskiej dało naszemu krajowi szansę na rozwój przede wszystkim dzięki dostępowi do europejskich środków finansowych. Eurosceptycy zawsze będą narzekali, dostrzegając wiele negatywnych aspektów naszego uczestnictwa w UE, ale nie da się podważyć argumentu, że Europa otworzyła się na Polskę i w tej chwili każdy Polak ma takie same szanse na rozwój zawodowy jak Francuz, Anglik czy Niemiec. Patrząc przez pryzmat mojej pracy w bibliotece akademickiej, stwierdzam, że w pełni uczestniczę w "europejskiej przestrzeni naukowej", nie tylko wyjeżdżając na stypendia, ale także obserwując zagranicznych studentów, którzy przyjeżdżają na Uniwersytet Warszawski w ramach programu Erasmus i korzystają z Biblioteki Uniwersyteckiej (BUW) na takich samych zasadach jak ich polscy koledzy.

Sama zaliczam się do grupy euro-entuzjastów, a symbolicznego znaczenia nabrał dla mnie fakt, że pracę w BUW-ie rozpoczęłam dzień po referendum, w którym Polska zdecydowała, że chce przystąpić do UE. Wiedziałam wtedy, że skoro będziemy w jej strukturach, a ja właśnie rozpoczynam pracę w największej polskiej uczelni, to na pewno zrobię wszystko, żeby korzystając z bogactwa programów oferowanych przez UE, rozwijać się zawodowo nie tylko w naszym kraju. Po sześciu latach pracy mogę śmiało stwierdzić, że moje postanowienie jest realizowane - dotychczas byłam na trzech dłuższych stażach zawodowych: dwóch we Francji i jednym w Wielkiej Brytanii. Każdy z nich realizowany był w ramach innego programu i odbywał się na innych zasadach. W artykule chciałabym przybliżyć zasady uczestnictwa w poszczególnych programach, podzielić się refleksjami na temat każdego z pobytów, a przede wszystkich zachęcić wszystkich bibliotekarzy do zagranicznych praktyk.

Moim zdaniem, argumenty przemawiające za wyjazdami są oczywiste, ale może warto je przy okazji tego artykułu zebrać i wyszczególnić:

  1. Bibliotekarze narzekają (nie można powiedzieć, że bezpodstawnie) na niskie zarobki. Nie stać nas może na egzotyczne wakacje, ale na staż możemy pojechać do dowolnego europejskiego miasta i będzie to też doświadczenie kulturowe. Zamiast siedzieć i narzekać, trzeba wziąć sprawy w swoje ręce, zastanowić się, w jakim kierunku chciałoby się rozwijać swoją karierę i szukać możliwości wyjazdu.
  2. Tłumaczymy się słabą znajomością języków obcych. To może wybrać się z drugą osobą, która zna język lepiej od nas i w razie potrzeby pomoże? Albo wybrać szkolenie, którego podstawą są wykłady, niewymagające od nas czynnego udziału w dyskusji?
  3. Coraz trudniej jest wyjechać na praktyki do innych ośrodków w Polsce - przełożeni niechętnie nas wysyłają, tłumacząc się ograniczeniami budżetowymi. W takim razie taniej jest pojechać za granicę. Tu płaci Unia.
  4. Czasem mówimy, że nasze biblioteki odbiegają od standardów europejskich - że warunki naszej pracy są niekomfortowe - pojedźmy i przekonajmy się, że nawet w krajach wysoko rozwiniętych biblioteki budowane w latach 70. dawno utraciły swą świetność. Najlepszy sposób na pozbycie się kompleksów.

Poniżej omawiam trzy programy, w których uczestniczyłam. Ale możliwości wyjazdów jest na pewno wiele więcej - zachęcam do przeszukiwania stron internetowych, odwiedzin biura współpracy z zagranicą na swojej uczelni lub Fundacji Rozwoju Sytemu Edukacji http://www.frse.org.pl[1], która koordynuje kilka unijnych programów edukacyjnych.

Jesienią 2006 r. uczestniczyłam w stażu "Zasoby elektroniczne w bibliotekach", współtworzonym przez Bibliotekę Centrum Pompidou oraz francuską Bibliotekę Narodową w ramach programu "Nurty Świata" (Les Courants du Monde), organizowanego co roku przez Stowarzyszenie Maison des Cultures du Monde. Trzytygodniowe staże w połowie listopada gromadzą około 100 profesjonalistów z całego świata w ramach kilku tematycznych programów oferowanych przez organizatora. W Polsce informację o tych programach oraz zbieranie aplikacji przeprowadza Ambasada Francji. Szczegóły są również dostępne na stronie Stowarzyszenia: http://www.mcm.asso.fr/site02/courants/programme/index.htm, gdzie można na bieżąco śledzić informacje. Z naszego punktu widzenia najbardziej interesująca jest oferta "Séjour culture" oraz staże tematyczne skierowane właśnie do bibliotekarzy. Do zeszłego roku były to zasoby elektroniczne, od tego roku - zasoby audiowizualne w bibliotekach.

Podstawowym wymogiem uczestnictwa jest średnio zaawansowana znajomość języka francuskiego (najlepiej potwierdzona międzynarodowym certyfikatem). Rekrutacja na staż kończy się już w marcu, warunkiem zgłoszenia na staż jest przesłanie aplikacji (dostępnej na stronie stowarzyszenia) z informacjami o zakresie swojej pracy w bibliotece oraz projektu zawierającego zagadnienia (dotyczące zasobów elektronicznych/audiowizualnych), które uczestnik chciałby zgłębić w trakcie pobytu w Paryżu. Informację o przyjęciu do programu dostaje się w sierpniu. Zazwyczaj na każdy ze staży zakwalifikowanych zostaje do 15 osób, reprezentantów różnych krajów, co nadaje stażowi dodatkowy kulturowy aspekt. Pierwsze dni pobytu to m.in. prezentacje bibliotek, w których pracują uczestnicy - dla wielu jest to pierwsza w życiu możliwość zapoznania się z pracą bibliotekarzy w Azji czy Afryce. Stażyści to pracownicy różnych typów bibliotek: narodowych, uniwersyteckich, parlamentarnych oraz małych bibliotek regionalnych. Organizatorzy, aby sprostać oczekiwaniom wszystkich uczestników, proponują niezwykle bogaty program - zajęcia w Bibliotece Narodowej i Bibliotece Centrum Pompidou trwają trzy tygodnie, od poniedziałku do piątku, cały dzień, zazwyczaj z dwugodzinną przerwą na lunch. Pobyt we Francji jest całkowicie finansowany przez Maison des Cultures du Monde (uczestnicy zakwaterowani są w komfortowym hotelu, dostają diety pobytowe oraz są ubezpieczeni), trzeba pokryć we własnym zakresie jedynie koszty transportu.

Staż ma charakter "wykładowy", właściwie nie ma żadnych zajęć praktycznych, które wymagałyby zaangażowania uczestników (może oprócz prezentacji własnej biblioteki w pierwszych dniach pobytu) - to można uznać za wadę, ale z drugiej strony, jeśli ktoś nie czuje się zbyt pewny językowo, to jest to idealna sytuacja. Zajęcia prowadzą pracownicy dwóch bibliotek: Bibliotheque publique d'information (Bpi) i Bibliotheque nationale de France (BnF) dotyczą one wszystkich aspektów dotyczących różnych typów e-zasobów.

W BUW-ie tradycją jest, że po powrocie z konferencji czy praktyki zdajemy szczegółową relację na łamach naszego biuletynu "…w Bibliotece". W relacji skupiamy się na merytorycznych aspektach pobytu. Dlatego zainteresowanych zgłębieniem zagadnień poruszanych na paryskim stażu odsyłam do lektury mojej relacji w Biuletynie BUW z grudnia 2006 r.: http://www.buw.uw.edu.pl/images/BUW_PDF/Biuletyn_BUW/grudzien2006.pdf.

W listopadzie 2007 r. wyjechałam na kolejny, trzyipółmiesięczny staż do Biblioteki Uniwersytetu Paryż 12 (BU Paryż 12), tym razem dzięki środkom z Programu Leonardo da Vinci. Jest on częścią nowego programu edukacyjnego Unii Europejskiej "Uczenie się przez całe życie" ("Lifelong Learning Programme"). Zaczął być realizowany 1 stycznia 2007 r. i potrwa do końca grudnia 2013 r. O tej możliwości dowiedziałam się przez Klub Absolwentów UW, do którego należę. Wydział Zarządzania UW koordynował praktyki Euro Manager II, które były projektem w ramach Programu Leonardo da Vinci. Skierowany on był do absolwentów, z założeniem, że absolwentem jest każdy, kto ukończył studia, niekoniecznie w danym roku akademickim. Projekt Euro Manager przewidywał, że stażysta sam znajdzie instytucję, która przyjmie go na co najmniej czternastotygodniową praktykę (maksymalny czas pobytu - sześć miesięcy). Przyznane stypendium pokrywało koszty przejazdu (ryczałt) i pobytu (kwoty różnią się w zależności od kraju - w moim przypadku było to około 1000 euro miesięcznie). Stażysta samodzielnie zarządzał przyznanymi funduszami (czyli im tańsze zakwaterowanie, tym więcej pieniędzy na inne wydatki).

Taki typ stażu wymaga dobrej znajomości języka i dużej samodzielności. Najpierw trzeba znaleźć bibliotekę, która podejmie się zatrudnienia i opieki nad obcokrajowcem przez czternaście tygodni. Z jednej strony, trudno jest znaleźć taką instytucję (ja wysłałam e-maile do 12. bibliotek), z drugiej - z punktu widzenia pracodawcy jest mu łatwiej zorganizować komuś pracę na dłużej niż oprowadzać gościa przez na przykład dwa tygodnie po bibliotece, angażując w to połowę personelu. Na tego typu staż trzeba mieć własny pomysł. Dlatego już na etapie wysyłania wstępnych e-maili pisałam, co chciałabym robić, dając moim potencjalnym pracodawcom do zrozumienia, że wiem, czego chcę i nie boję się nowych wyzwań. Do e-maili zawsze dołączałam CV - według mnie strona przyjmująca od samego początku powinna wiedzieć o mnie więcej niż tylko to, że od kilku lat pracuję w BUW-ie. Tym bardziej, że w tym wypadku de facto ubiegałam się o pracę. Na marginesie mogę dodać, że CV dobrze jest wysłać zawsze, gdy chcemy jechać na staż - niezależnie od tego, czy na tydzień, czy na trzy miesiące. Osoby decydujące o przyjęciu stażystów czytają życiorysy i być może jest to także jeden z argumentów za lub przeciw. Z doświadczenia wiem także, że dobrze widziana jest przynależność do zawodowych stowarzyszeń - za granicą to jest norma, że bibliotekarze są członkami różnych zawodowych organizacji. Właściwie już studenci gdzieś przynależą i jest to dla nich naturalne jako element budowania tzw. "sieci powiązań zawodowych". Sama od ponad roku jestem członkiem SBP oraz AIFBD (Association Internationale Francophone des Bibliothécaires et Documentalistes) i nie ukrywam, że wstąpiłam do tych stowarzyszeń także dlatego, że za granicą zrobili tak wszyscy moi koledzy po fachu.

W BU Paryż 12 na trzy miesiące zmieniłam się ze specjalisty ds. gromadzenia wydawnictw ciągłych (którym na co dzień jestem w BUW-ie) w specjalistę odpowiedzialnego za dziedzinę 02X w Klasyfikacji Dziesiętnej, czyli nauki powiązane z bibliotekoznawstwem w najszerszym ujęciu tego terminu. Czy to możliwe? Okazało się, że jak najbardziej. Co więcej - całkowita zmiana zajęcia jest bardzo korzystna; a kiedy dokonuje się w innym kraju - tym bardziej, bo daje możliwości pracy w zagranicznym systemie bibliotecznym, przy użyciu narzędzi technologicznych niedostępnych, jak dotąd, w Polsce. Nieoceniona jest również możliwość pracy w międzynarodowym i wielokulturowym zespole (Paryż jest tyglem kulturowym) - bycie jego częścią i uczestniczenie w zawodowych i socjalnych wydarzeniach biblioteki. O tym wyjeździe także zamieściłam obszerny artykuł w biuletynie BUW-u. Można go znaleźć pod adresem: http://www.buw.uw.edu.pl/images/BUW_PDF/Biuletyn_BUW/marzec2008.pdf.

Ostatnim programem stypendialnym, o którym chciałabym napisać, jest Erasmus OSM (Other Staff Mobility), który poruszył środowisko biblioteczne na Uniwersytecie Warszawskim i sprawił, że po raz pierwszy w historii UW tylko w ciągu roku trwania programu na zagraniczne staże wyjechały 34 osoby z BUW i bibliotek wydziałowych. A to dopiero początek, ponieważ program jest rozpisywany na rok akademicki - trwa edycja 2008/09, kolejna będzie ogłoszona jesienią. Projekt OSM Erasmus jest również częścią programu edukacyjnego "Uczenie się przez całe życie" i zakłada możliwość wyjazdów na szkolenia dla pracowników niebędących nauczycielami akademickimi. Bibliotekarze na UW należą właśnie do tej grupy. Wyjechać można do krajów członkowskich UE, ale także do Islandii, Lichtensteinu, Norwegii oraz Turcji. Także w przypadku tego programu pracownik sam znajduje instytucję (bibliotekę), która zgodzi się go gościć. Przed wyjazdem stażysta wspólnie z instytucją przyjmującą musi opracować Indywidualny Program Szkolenia (z zakładanymi celami, oczekiwanymi rezultatami i planem pracy), który jest podstawą do wyjazdu. Zgodnie z założeniami programu, standardowa długość pobytu za granicą to pięć dni roboczych, ale w praktyce stypendium wypłacane jest za okres do 2 tygodni, więc można jechać na 10 dni roboczych.

W ramach tego programu w marcu 2009 r. byłyśmy z koleżanką na dwutygodniowej praktyce na Uniwersytecie w Sheffield (Wielka Brytania). Nasz pomysł (zaakceptowany przez stronę przyjmującą) był taki, żeby podzielić pobyt na dwie części - zawodową i naukową. I tak - pierwszy tydzień spędziłyśmy w bibliotece uniwersyteckiej, poznając jej strukturę, spotykając się z bibliotekarzami i obserwując ich codzienną pracę, a w drugim tygodniu gościłyśmy w tamtejszym Instytucie Informacji Naukowej (Information Science Departament), gdzie spotykałyśmy się z kadrą profesorską oraz uczestniczyłyśmy w zajęciach dla studentów studiów magisterskich i doktoranckich. Zależało nam, żeby poznać nie tylko pracę angielskiej biblioteki akademickiej, ale także system edukacji przyszłych bibliotekarzy. Same przeszłyśmy (jako bibliotekarki bez tzw. wykształcenia kierunkowego) proces uzupełniania wykształcenia na polskich podyplomowych studiach informacji naukowej i chciałyśmy porównać program i styl nauczania w obu krajach. Jednak naszym głównym celem stażu było zgłębienia pojęcia information literacy (pol. alfabetyzacja informacyjna), w Polsce rzadko poruszanego w literaturze, a w Wielkiej Brytanii będącego podstawą w procesie nauczania na wszystkich poziomach edukacji. Do tego stopnia ważnym, że w tym roku Instytut Informacji Naukowej UoS postanowił (jako pierwszy na świecie, według danych IFLA) utworzyć studia magisterskie właśnie na kierunku information literacy.

Jednym z punktów naszego pobytu w Anglii była prezentacja, jaką przedstawiłyśmy pracownikom biblioteki, instytutu i studentom na temat BUW-u. Już przy aplikowaniu o staż w Sheffield wystąpiłyśmy z tą inicjatywą, którą uważam za bardzo ważną (i jest to zdanie także innych wyjeżdżających kolegów) - warto przy okazji pobytu w zagranicznej instytucji zawieźć ze sobą prezentację dotyczącą swojej biblioteki - jest ona zawsze przyjmowana z zainteresowaniem i życzliwością. Podobnie jak wszelkie foldery, broszury i inne materiały informacyjne o własnej bibliotece (lepiej, jeśli nie w języku polskim). Jak już wspomniałam, z tego projektu skorzystało wielu bibliotekarzy UW. Stąd zrodził się pomysł, aby udostępnić im forum do zaprezentowania tego, co zobaczyli i czego nauczyli się na wyjazdach. W ramach comiesięcznych spotkań organizowanych przez Koło SBP przy BUW-ie pod nazwą "Klub pod Otwartą Księgą" 12 marca 2009 r. zainaugurowaliśmy nowy cykl - "Bibliotekarze zwiedzają świat", gdzie uczestnicy erasmusowych wyjazdów dzielą się swoimi doświadczeniami ze wszystkimi zainteresowanymi (spotkania mają charakter otwarty).

Jak widać, możliwości wyjazdów jest wiele - mogą mieć formę szkolenia, praktyki lub wizyty studyjnej. Najwięcej zależy od naszych chęci i pomysłu, gdzie pojechać, żeby zawodowo jak najlepiej na tym skorzystać. Jeżeli nasza wiara w siebie i w swoje zdolności językowe nie jest zbyt duża, można zacząć od pobytu szkoleniowego w większej grupie, który nie wymaga ciągłego skupienia i zaangażowania z naszej strony. Zachęcam jednak do ambitnego podchodzenia do sprawy i indywidualnych wyjazdów (na początku wystarczy na tydzień) - to najlepszy sposób na przełamanie bariery językowej, uwierzenie w siebie i maksymalne naukowe skorzystanie ze stażu.

Ale żeby nikt nie zarzucał, że zgodnie z powiedzeniem "cudze chwalicie, swego nie znacie", niewiele wiemy o działalności polskich bibliotek, w 2008 r. zainicjowaliśmy w BUW-ie wycieczki do krajowych książnic. W tym przypadku nie mogliśmy liczyć na fundusze UE, ale na hojność naszej dyrekcji, która dofinansowała wyjazdy w 50%. I tak w czerwcu odwiedziliśmy Olsztyn i tamtejszą Bibliotekę Uniwersytecką oraz Bibliotekę Publiczną Planeta 11, a we wrześniu byliśmy w Bibliotece Uniwersytetu Gdańskiego. Jako współorganizatorka drugiej z wycieczek gorąco zachęcam do takich inicjatyw - nie jest trudno zaplanować wyjazd dla około 50 osób (autokarem), a satysfakcja potem duża. Jednym zdaniem - Bibliotekarze Uniwersytetu Warszawskiego zwiedzają świat!

Przypisy

[1] Wszystkie odesłania do stron internetowych przedstawiają wersję aktualną z 1 czerwca 2009 r.

 Początek strony



Staże w Unii Europejskiej – Off we go! / Zuzanna Wiorogórska// W: Biuletyn EBIB [Dokument elektroniczny] / red. naczelny Bożena Bednarek-Michalska - Nr 5/2009 (105) czerwiec/lipiec. - Czasopismo elektroniczne. - [Warszawa] : Stowarzyszenie Bibliotekarzy Polskich KWE, 2010. - Tryb dostępu: http://www.ebib.info/2010/105/a.php?wiorogorska. - Tyt. z pierwszego ekranu. - ISSN 1507-7187