ebib 
Nr 2/2008 (93), Księgarnie a biblioteki. Artykuł
 poprzedni artykuł następny artykuł   

 


Anna Filipowicz
Biblioteka Narodowa
EBIB

Księgarnie z pomysłem




Czasy się zmieniają… Jeszcze kilka lat temu trudno by szukać w przewodnikach informacji o księgarniach, a tym czasem w artykule-przewodniku po Warszawie, w poczytnym, acz nieco snobistycznym czasopiśmie "Voyage"[1], wśród miejsc kultowych, które turysta powinien obowiązkowo odwiedzić, autor wymienia cztery takie miejsca: Czułego Barbarzyńcę, Bambini di Praga, Tarabuka i maleńkie Numery Litery. Może nie są to takie zwykłe księgarnie - raczej księgarniokawiarnie a może kawiarnioksięgarnie, miejsca "klimatyczne", jak to się dziś mówi.

Pomysł łączenia księgarni z kawiarnią nie jest nowy. Były w latach ubiegłych Kluby Międzynarodowej Prasy i Książki popularne "empiki", klubokawiarnie, w których przeciętny obywatel mógł zapoznać się, np. przy kawie, z prasą krajową i zagraniczną. Zmiany ustrojowe zmieniły "empiki" w KMPiKi, a te od śmierci uratowała prywatyzacja i przekształcenie w EMPiK, tyle, że obecnie pod starym, popularnym skrótem kryją się nowe treści (Elektronika Muzyka Prasa i Książki). Salony EMPiK działają w każdym większym mieście. Młodzi miłośnicy książek polubili te przestronne, jasne wnętrza, w których obok regałów z książkami, prasą, płytami z muzyką czy filmami najpierw pojawiły się kanapy, a później także kąciki kawiarniane. Zresztą stałym bywalcom kanapy nie są potrzebne, wystarczy kawałek podłogi czy nisza okienna i regał za plecami.

W wymienionych wyżej księgarniach-kawiarniach jest inaczej. "Czuły Barbarzyńca" to małe, raczej ciemne pomieszczenie, w którym na dwu poziomach, pomiędzy regałami, poustawiano stoły, krzesła i kanapy. Miękkie światło padające na blaty zachęca, aby tam właśnie położyć przeglądaną książkę, przysiąść, trochę poczytać, wymienić się poglądami z przyjaciółmi czy choćby z sąsiadem, a że kawa jest na wyciągnięcie ręki, dyskusja może się przeciągnąć. Na półkach można znaleźć nie tylko nowości, ale też niedostępne już gdzie indziej, poszukiwane książki i czasopisma literackie, jest też trochę płyt z muzyką. Księgarnia istnieje od pięciu lat i dochowała się stałych bywalców, którzy zaglądają tu na kawę i spotkanie z przyjaciółmi. Tomasz Brzozowski[2], właściciel wydawnictwa Świat Literacki i założyciel "Czułego", otworzył w grudniu ubiegłego roku drugie niezwykłe miejsce z książką w centrum uwagi. W budynku Centrum Praha mieszczącego Nove Kino "Praha" powstała księgarnia-restauracja-klub "Bambini di Praga". W industrialnym wnętrzu o betonowych ścianach stoją półki wypełnione albumami i literaturą z tzw. wyższej półki. Po środku ogromny stół, na którym zmieści się największy nawet album, pod ścianami na podwyższeniu głębokie czerwone kanapy. W głębi bar, w którym można zamówić herbatę lub kawę z organicznych upraw. Ktoś czyta, ktoś rozmawia, ktoś pracuje z laptopem. Punktowe oświetlenie sprawia, że atmosfera w tym wnętrzu jest nieco teatralna. Mimo betonowych ścian i poprzecinanego instalacjami sufitu wnętrze jest "klimatyczne", nie chce się wychodzić. Restauracja i winiarnia, które mają znaleźć się w tym samym miejscu, jeszcze nie działają.

Po krótkiej wycieczce na Pragę wracamy na lewy brzeg Wisły - do centrum. Na Powiślu, na terenie rozpościerającym się pomiędzy Uniwersytetem a Biblioteką Uniwersytecką możemy odwiedzić kolejne dwie księgarnie-kawiarnie. Pierwsza to wspomniany już "Tarabuk" przy Browarnej - na rogu niepozornego budyneczku wejście do maleńkiej księgarni z "kawową" salą obstawioną regałami z książkami. Na zapleczu mała salka przeznaczona na cykliczne spotkania. Atmosfera jak w domu babci: przytulnie, okrągłe stoliki, dużo ludzi. We wtorki o 19.00 rozmowy filozoficzne w ramach Sokrates cafe w niedziele Tarabajanie, czyli bajkowe zajęcia dla dzieci. Częste spotkania autorskie. Bliżej Uniwersytetu, przy Oboźnej, znajduje się "Kafka": Białe chmury leniwie płyną po czarnym jak atrament suficie. Na podłodze szachownica. Fotele czerwone nadęte, kanapy czarne rozkraczone. W regale z książkami pasie się gigantyczny biały królik tak opisują swoją kawiarnię-księgarnię twórcy jej strony internetowej. Tu można napić się kawy, zjeść co nieco, poczytać i … kupować książki na wagę - 10 zł za kilogram - a książki są różne, stare i nowe, wszystkie poustawiane teraz na regałach, zostały uratowane od śmierci na wysypisku. W sobotnie przedpołudnie okupują to miejsce matki z dziećmi - trudno się dziwić, jest jasno, kolorowo, swobodnie i kawa wspaniała.

Nieco dalej od "uniwersyteckiego zagłębia", przy ul. Wilczej znajdują się malutkie "Numery-Litery". Efektowny, nowoczesny wystrój tej kawiarni-czytelni, lub kawiarni z książką, jak chcą jej właściciele, zasługuje na wyróżnienie. Aż dziw bierze, że w tak małym pomieszczeniu tak wiele się dzieje. Przeważają spotkania adresowane do najmłodszych czytelników (organizatorzy pobierają symboliczna opłatę). Można też urządzić swoje własne spotkanie, połączone np. z pokazem slajdów (gospodarze użyczą niezbędnego sprzętu).Kolejną księgarnię trudno znaleźć - "Serenissima" mieści się wprawdzie w samym sercu Warszawy, przy ulicy Chmielnej, ale w bocznej oficynie pod szyldem… dentysty. Lepiej się tam wybrać z kimś, kto już przemierzył tą drogę. Kiedy już pokonamy bramy i domofony, znajdziemy się w eleganckim wnętrzu antykwariatu-księgarni specjalizującego się w dostarczaniu czytelnikowi publikacji z zakresu sztuki i dziedzin pokrewnych. Znaleźć tu można wiele interesujących, często niskonakładowych, trudnodostępnych publikacji, także w językach obcych. Jeśli poszukiwanego tytułu nie znajdziemy, można go zamówić. Księgarnia specjalizuje się w publikacjach dotyczących kresów wschodnich Rzeczpospolitej. Nie jest jednak stowarzyszeniem kombatantów i pasjonatów dawnej Litwy, Polski czy Ukrainy, ale szanując trudną historię, działa we współczesnych realiach - mówią jej pomysłodawcy. W księgarni odbywają się spotkania z twórcami (ostatnio Józef Wilkoń i jego ilustracje) i historykami sztuki (prof. Andrzej K. Olszewski i amerykańskie Art. Déco). Tu także można przejrzeć książki, spotkać się ze znajomymi, porozmawiać czy podyskutować przy kawie, herbacie, soku.

Dziwić może brak na liście "Voyage" miejsca, które jeszcze niedawno należało do najpopularniejszych w stolicy. To "Traffic Club" - największa księgarnia i sklep muzyczny w Warszawie, mieszczący się w budynku dawnego domu towarowego Braci Jabłkowskich. Sklep udostępnia swoim klientom cztery piętra regałów z książkami, obok których rozmieszczono wiele miejsc sprzyjających lekturze - są stoliki, kanapy, jest także mała kawiarnia. Na czwartym piętrze mieści się restauracja, w której odbywają się koncerty. Miejsce to upodobali sobie organizatorzy warszawskich Międzynarodowych Targów Książki, którzy urządzają tu imprezy towarzyszące oficjalnym otwarciom Targów. Jednak "Traffic", choć efektowny, nie zadowala wszystkich. Oferta adresowana jest do masowego odbiorcy, dużo jest literatury dziecięcej, szczególne pochwały zbiera stoisko muzyczne. Podobnie jak w EMPiK-ach, także i tu klientów nie brakuje.Sukces galerii handlowych i salonów książek, a także małych, prywatnych przedsięwzięć powoduje, że i tradycyjne księgarnie próbują zmienić swoje oblicze. Taką drogę wybrał, mający już 60-letnią historię, Dom Książki, otwierając 2 lutego przy ul. Świętokrzyskiej salon księgarski wzbogacony o kawiarnię o nazwie "Bookhousecafé". Odnowione wnętrze księgarni robi wrażenie, brak jednak miejsc, gdzie można by przysiąść z książką (podobno na pierwszym piętrze są fotele), nie ma też mowy, aby książkę zabrać do kawiarni. Mimo zapowiedzi, w kawiarni nie widać młodzieży, raczej średnie pokolenie, emocjonalnie związane z tą częścią Warszawy. Dom Książki zapowiada otwarcie kolejnych "Bookhousecafé" w Warszawie, Wrocławiu, Poznaniu i Bydgoszczy.

Warszawa nie ma monopolu na księgarnie "z pomysłem", warto zajrzeć także do innych miast. Krakowski "Massolit" to miejsce niezwykłe. Znana tylko nielicznym księgarnia przypominająca stylowe, prywatne mieszkanie pełne książek. Jest w czym wybierać. Później można odpocząć w kawiarni, i jeśli się uda, spróbować wypieków samego właściciela, który jest Amerykaninem i dzieli się ze swoimi klientami-gośćmi specjałami ze swego kraju. Odbywają się w "Massolicie" wieczory poezji i koncerty skrzypcowe. Warto tam trafić. Poznań ma swój "Bookarest" w Starym Browarze, w budynku Galerii Kulczyk Foundation. To trafna lokalizacja, zważywszy, że sprzedawane są tu głównie książki o sztuce i literaturze. To miejsce dla wymagających czytelników. Zostało otwarte wiosną 2004 r. Jest siostrzaną księgarnią Księgarni Naukowej "Kapitałka". Wystrój zaprojektowano tak, aby dobrze zaprezentować książkę, a jednocześnie dać czytelnikowi szansę na wygodne jej obejrzenie. Tu także można wypić kawę lub herbatę, poczytać prasę, wziąć udział w spotkaniu autorskim. Ambicją twórców księgarni jest, aby była "czymś więcej niż tylko sklepem", by stała się "miejscem odpoczynku, spotkań towarzyskich, miejscem inspirującym i kulturotwórczym". Łódzka "Mała Litera" to kameralna kawiarnia i księgarnia specjalizująca się także w sprzedaży publikacji poświęconych sztuce, imponująca liczbą imprez towarzyszących jej działalności.

Takich miejsc - księgarni z pomysłem - jest zapewne więcej, powstanie też wiele nowych. Czy przetrwają, znajdą swoich fanów? Trudno powiedzieć. Zapewne będą i takie, jak warszawski "Pelikan", mieszczący się kiedyś w pasażu Wiecha, dziś już nieistniejący. Cóż, księgarnia to też przedsięwzięcie komercyjne - musi przynosić zyski. Dziś na rynku mamy wielkie nowoczesne księgarnie, dumnie nazywane galeriami lub salonami książki, i małe saloniki o niezapomnianym klimacie, i jedne, i drugie mają swoich zwolenników, i jedne, i drugie ułatwiają czytelnikowi kontakt z książką, a poprzez nią z literaturą, sztuką, kultura, wiedzą. Ważne, żeby spełniały swoją rolę jak najlepiej.

Adresy miejsc, które warto odwiedzić przesłali mi:

Pozostałe miejsca wymienione w tekście to:

PRZYPISY:

[1] SAPAŁA, M. Energia stolicy. Voyage. Luty 2008, nr 2(115), s. 78-88.

[2] Kilka lat temu rozmowę z Tomaszem Brzozowskim zamieściły "Wysokie Obcasy" - można ja znaleźć na stronie http://kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,53668,2744773.html.

 Początek strony



Księgarnie z pomysłem / Anna Filipowicz// W: Biuletyn EBIB [Dokument elektroniczny] / red. naczelny Bożena Bednarek-Michalska - Nr 2/2008 (93) marzec. - Czasopismo elektroniczne. - [Warszawa] : Stowarzyszenie Bibliotekarzy Polskich KWE, 2010. - Tryb dostępu: http://www.ebib.info/2010/93/a.php?filipowicz. - Tyt. z pierwszego ekranu. - ISSN 1507-7187