EBIB Nr 8/2006 (78), Bibliotekarstwo krajów Europy Środkowej. Badania, teorie, wizje Poprzedni artykuNastpny artyku  

 


Piotr Witt
Paryż, Francja

Cywilizacja cyfrowa


Prezydent Mitterrand mawiał pokazując grzbiety wspaniale oprawionych dzieł w domowej bibliotece: niekoniecznie trzeba przeczytać, przyjemnie jednak popatrzeć, wziąć do ręki, pogłaskać...W kraju, gdzie bibliofilstwo osiągnęło szczyty wyrafinowania, deklarowana miłość do książek (uwieczniona w zmienionej nazwie Bibliothèque Nationale) przysporzyła zmarłemu prezydentowi niejednego wyborcy. Nigdzie bowiem książki nie ceni się bardziej niż we Francji. Amatorzy cenią najwyżej dzieła piknie oprawione, drukowane na doskonałym papierze i... nierozcięte, co oznacza - nieczytane i nie przeznaczone do czytania. Dobre wydanie w oprawie mozaikowej Mariusa Michela osiąga na aukcjach sto tysięcy euro i więcej pod warunkiem, że nikt, go nigdy wcześniej nie czytał. Chodzi naturalnie o książkę - przedmiot. Przy tym nastawieniu podbudowanym wiekową tradycją digitalizacja książki napotyka we Francji szczególnie silny opór wydawców i bibliotekarzy.

Przed niespełna rokiem wielu wydawców, także spośród tych największych, nie podejmowała prób surfowania po Internecie. Dzisiaj upowszechnienie Google przekonało najbardziej opornych, że proces dematerializacji książki jest nieunikniony. Z pewnością wraz z digitalizacją ludzkość po raz kolejny wkracza w wielką niewiadomą. Można przynajmniej spróbować wyliczyć niektóre z jej dobrodziejstw i niebezpieczeństw.

1. Mimo wszystko ucyfrowienie (digitalizacja?) staje się faktem

W 1999 r. Denis Zwirn założył Numilog - jedną z pierwszych na świecie księgarni wydawnictw cyfrowych (elektronicznych?). Liczył na szybkie rozwinięcie działalności dzięki upowszechnieniu Internetu. Niestety. Rozwój okazał się powolny i pełen mozołu. Mimo to - mówi dzisiaj - od siedmiu lat nie odnotowałem ani jednego kwartału, kiedy zakupy spadły by w porównaniu z kwartałem poprzednim. Zaś od trzech, czy czterech lat nasze tempo rozwoju wynosi 50% rocznie.

Newsletter księgarni rozsyłany do wszystkich internautów, którzy zakupili na Numilogu przynajmniej jedna książkę, otrzymuje obecnie 40 000 osób. Denis Zwirn zdaje sobie sprawę, że digitalizacja wymaga od ludzi radykalnej zmiany sposobu czytania i przypuszcza, że proces zapoczątkowany obecnie nie zatrzyma się nigdy. Pewne zjawiska potwierdzają jego optymizm. Coraz większa liczba czytelników używa katalogów elektronicznych, podczas gdy ani istniejące maszyny "nomady" (Palm i inne Pocket PC) nie są specjalnie przystosowane do lektury, podobnie jak ekrany obecnych komputerów. Lucien Polastron, historyk papieru i entuzjasta nowych technologii przepowiada nawet

2. Nową szansę dla słowa pisanego

Jutro - mówi - wszystkie pomieszczenia w domu będą wyposażone w płaskie ekrany, nasze telefony osiągną jeszcze wyższy stopień perfekcji i będziemy bez przerwy mieć dostęp do wszystkich mediów świata. Także telewizji, choć w tej nowej panoramie, telewizja spadnie do rangi jednego medium pośród innych. Nastąpi powrót słowa pisanego. Tymczasem inny entuzjasta cyfrowego świata, François Lascaux, dyrektor naczelny Cyberlibrisu, przystępuje do wydania pierwszej "cyfrowej biblioteki rodzinnej". I on i Zwirn utyskują tylko na francuską politykę kulturalną, która sprawia, że Kod Leonarda Da Vinci, światowy sukces wydawniczy dostępny jest w wersji elektronicznej (cyfrowej?) tylko w języku angielskim, a nie francuskim, podobnie jak poczytne powieści Amelii Nothcomb.

3. Sposób czytania ewoluuje

Sposób czytania ewoluuje od dwudziestu pięciu lat. Książki dla młodzieży, zwłaszcza książki z ruchomą kartką, książki, których "ty jesteś bohaterem", a nawet pop-ups[1] utrwaliły w młodych czytelnikach przeświadczenie, że czytelnik może ingerować w książkę-przedmiot. Nowe możliwości dostarczone przez dematerializacje książki przyspieszą tą ewolucję. Już dzisiaj wydawcy mogą zbierać informacje dotyczące czytelnictwa, o których dawniej nie mogli nawet marzyć. Cyberlibris pozwala na przykład ustalić, które stronice książki są czytane najczęściej.

Jutro - entuzjazmuje się François Lascaux - dzięki temu rozeznaniu będziemy mogli odtłuścić książkę papierową i zredukować ją do jej istotnej części, którą następnie będzie można rozwinąć on-line…

4. Potrzeba "nomadyzmu"

Już obecnie wielu studentów i pracowników na stanowiskach kierowniczych nabrało zwyczaju czytania na Palmach, Psionach, czy innych PDA. Producenci czytnika Mobipocket ogłosili podpisanie kontraktu z RIM, spółką kanadyjską, która produkuje słynne Blackberry - telefony połączone z terminalem internetowym, przyjęte z zachwytem przez white collars i sprzedane na świecie w 5 milionach egzemplarzy. Rownolegle ewoluują biblioteki.

Na uniwersytecie w Aix-en-Provence (gdzie trwa własnie wielka wystawa Cezanne'a -do połowy września) wyprowadzono bibliotekę na trawnik - cieszy się Denis Zwirn. Oznacza to, że wszystkie książki z katalogu Numilogu są dostępne w każdym miejscu kampusu wyposażonego w Wi-Fi.

5. Instynkt wspólnoty

W tym roku, w Cannes zaprezentowano pierwszy film długometrażowy nakręcony w całości przy pomocy telefonu komórkowego. W Stanach Zjednoczonych nasila się wojna między Hollywood i "pokoleniem cyfrowym". Wojna dwóch cywilizacji. Z jednej strony kino oparte na istniejącym systemie mediów: jeden nadajnik i wiele odbiornikow, z drugiej - "pokolenie cyfrowe", które tworzy cywilizacje sieci: sieci społecznej, sieci wyrazu. Podobna ewolucja ma dotknać również książke. Jutro - mówi z entuzjazmem inżynier Malo Girod de l'Ain - będziemy nie tylko wydawcami książek, ale wręcz twórcami wspólnoty.

6... a co z klasyką?

Jak słychać, coraz lepiej. Księgarnia elektroniczna Amazon w Ameryce osiąga ponad połowe obrotów ze sprzedaży klasyki. Ponieważ jednak rynek nie jest z gumy, nowości sprzedają się gorzej. Także we Francji księgarnie znikają z ulic miast jedna po drugiej.

7. ...a z książką papierową?

zdaniem Lucien Polastrona, wyparta z obiegu przez media elektroniczne stanie się z czasem przedmiotem kultu i "pocket booki" z lat pięćdziesiątych nabiorą nadzwyczajnej wartości.

8. Dwa słowa o pieniądzach

Cytowany Lucien Polastron obiecuje świetlaną przyszłość pisarzom, którzy obecnie nie otrzymują więcej jak 10% od obrotów, które generują stworzone przez nich publikacje. Przed rokiem znana księgarnia on-line wypuściła Amazon Shorts - kolekcję nowości sprzedawanych po 49 centów, z których autor otrzymuje 40%.

9. Uwaga piraci

Postrach wydawców i autorów ma zniknąć w krótkim czasie, podobnie jak zniknęli piraci muzyczni po wprowadzeniu iTunes. Każda gałąź przemysłu kulturalnego musi wynaleźć własny model, odrębny system zabezpieczeń. Największym błędem, zdaniem entuzjastów, byłoby bać się eksperymentu.

Nie wszystko, co mówią prorocy digitalizacji brzmi równie przekonywująco. Nikt jeszcze nie sprawdził, czy studenci na trawniku czytają lepiej, niż w bibliotece. Pęd do "nomadyzmu" nie przeszkadza we Francji szalonemu wzrostowi cen mieszkań. Znajomość klasyki zanika mimo wzrostu sprzedaży i na miejscu likwidowanych księgarń nie powstają półki z Molierem i Szekspirem, ale z komiksami. Mimo wszystkich zastrzeżeń, nie sposób się oprzeć wrażeniu, że na naszych oczach dokonuje się rewolucja kulturalna bez precedensu.

Przypisy:

[1] Navigation popups (ang. pop-upy nawigacyjne) to skrypt wyświetlający miniaturową i uproszczoną stronę po wskazaniu kursorem myszki dowolnego linku wewnętrznego. (Wikipedia)

 Początek strony



Cywilizacja cyfrowa / Piotr Witt// W: Biuletyn EBIB [Dokument elektroniczny] / red. naczelny Bożena Bednarek-Michalska. - Nr 8/2006 (78) sierpień/wrzesień. - Czasopismo elektroniczne. - [Warszawa] : Stowarzyszenie Bibliotekarzy Polskich KWE, 2007. - Tryb dostępu: http://www.ebib.info/2007/78/witt.php. - Tyt. z pierwszego ekranu. - ISSN 1507-7187