EBIB 
Nr 6/2006 (76), W drodze do biblioteki. Artykuł
 Poprzedni artyku Nastpny artyku   

 


Jadwiga Wojtczak
Biblioteka Główna i Ośrodek Informacji Naukowo-Technicznej
Politechnika Wrocławska

W stronę słońca


Moja droga do biblioteki… codziennie zaczyna się tak samo. To delikatne trzaśnięcie drzwi i dźwięk przekręcanego klucza. Już od wielu lat łączy ze sobą te same punkty miasta – dom i bibliotekę, w której pracuję. Moja trasa przebiega przez ładną, starą dzielnicę Wrocławia; jest to kawałek historii miasta, w którym obecnie mieszkam, a które pokochałam od momentu, gdy je zobaczyłam po raz pierwszy. W ostatnim okresie okolica, podobnie jak cały Wrocław, ulega dużym przemianom. Powstają nowe budynki, osiedla, są przebudowywane ulice i place. Droga do pracy, w zależności od pogody, pory roku oraz mojego nastroju, bywa bardzo zróżnicowana. Istnieje jej wiele wariantów. Można ją pokonać w bardzo ciekawy i przyjemny sposób. Jednakże kierunek pozostaje niezmienny – południowy-wschód – w stronę słońca. Zapraszam na wspólny spacer.

Idź w ślad uliczek, co portalom starym
Drogę spojrzenia kierują i przelot.
Szumiące drzewa są niby sztandary,
Co się słów polskich melodiami dzielą…[1]

Jak już wspomniałam, wybór tras jest dość bogaty. Jesienią lub zimą, kiedy wychodzę z domu i jest ciemno, zimno, pada deszcz lub śnieg wybieram trasę najkrótszą i pokonuję ją praktycznie „na pamięć”. Wiosną i latem, kiedy słońce już od rana mocno grzeje, mogę skręcić w stronę Odry i pójść wzdłuż koryta rzeki, które zaprowadzi mnie do pracy. Jest to trasa najprzyjemniejsza, ale przejście nią zajmuje mi prawie godzinę, więc niezbyt często się na nią decyduję. Wędrówka wzdłuż koryta Odry zaczyna się przy Moście Warszawskim. Do niedawna był, to najdłuższy most Wrocławia (229 metrów). Został wybudowany w latach 1914-1916. Składa się z sześciu przęseł, na obu jego przyczółkach znajdują się tarasy widokowe. Most łączy brzegi Starej Odry oraz brzegi kanałów powodziowego i żeglugowego. Pod koniec maja 2006 planowane jest rozpoczęcie budowy nowego mostu Warszawskiego – obok istniejącego obecnie.


Z mostu Warszawskiego rozpościera się widok na Browar Piastowski, którego budynki tworzą interesujący zespół architektury przemysłowej z XIX/XX wieku. Zakład zbudowany został w 1893 roku przez firmę Brauerei Pfeifterhof Carl Schulz. Podczas II wojny uległa zniszczeniu słodownia, browar natomiast ocalał. Zaraz po wyzwoleniu warzono w nim piwo dla Armii Czerwonej. Administracji polskiej przekazano budynki produkcyjno-magazynowe w październiku 1945 r. W ciągu następnych pięciu lat odbudowano słodownię. Dzięki modernizacji i rozbudowie produkcja wynosiła do 350000 hektolitrów piwa i 9000 ton słodu rocznie. W 1991 powstała spółka akcyjna Zakłady Piwowarskie SA, a w 1994 Browary Dolnośląskie „Piast”.


Przejście przez kanał powodziowy otwiera wiodącą wałem ścieżkę pełną zieleni, kwitnących drzew i śpiewu ptaków. Biegnie ona obok jazzu „Psie Pole”, przez most zwodzony na kanale powodziowym do Mostu Szczytnickiego. Już w 1544 r. w miejscu obecnego Mostu Szczytnickiego istniała prowizoryczna przeprawa przez bagniste koryto Starej Odry, a solidniejsza od 1790 r. Nowy, trzyprzęsłowy most, nazwany Mostem Książęcym powstał w latach 1889-1890. Stanął on w miejscu starej, drewnianej przeprawy, kilkakrotnie uszkodzonej przez krę lodową. Zbudowano go z cegły a boki sklepień wyłożono cegłą klinkierową. Filary obłożono granitem. Most miał dekoracyjne balustrady i punkty widokowe z latarniami. W latach 1933-1934 przebudowano go, zwiększając jego szerokość. Pozostawiono trzon dotychczasowego mostu i po obu jego stronach dobudowano konstrukcje poszerzające. Obecnie część środkową stanowi most ceglany z 1890 roku, natomiast dwie części skrajne wykonano z betonu zbrojonego z okładziną w postaci bloków granitowych. W części środkowej balustrad mostu z 1934 roku znajdują się dwa wygięte z metalu motywy plastyczne. Po wojnie most otrzymał nową nazwę nawiązującą do Parku Szczytnickiego.


Do kolejnego mostu - Zwierzynieckiego – dojdziemy po pokonaniu ruchliwego skrzyżowania, trasą po wale przeciwpowodziowym. Most Zwierzyniecki miał w przeszłości kilka innych nazw. Dawniej nazywano go mostem Szczytnickim, Ceglanym (od pobliskiej cegielni), a od 1704 r. Mostem Przepustkowym, ponieważ istniała przy moście wartownia, której wartownicy mieli za zadanie chronić miasto przed zarazą. W drugiej połowie XIX wieku w miejsce wcześniejszej konstrukcji drewnianej zbudowano dwuprzęsłowy most drewniano-żelazny. W latach 1895-1897 powstał w tym miejscu obecny most stalowy o konstrukcji kratowej. Zaprojektował go Karl Klimm przy współudziale Richarda Plüddemanna i inżyniera A. Frühwirtha. Karl Klimm był architektem magistrackim, w latach 1892-1924 kierownikiem pracowni projektowej przy magistracie a także osobą odpowiedzialną za ochronę zabytków należących do miasta Wrocławia. Richard Plüddemann, miejski radca budowlany do spraw budownictwa lądowego był twórcą wielu znamienitych budowli miejskich, w tym większości istniejących w 1910 szkół wrocławskich, a także budynku biblioteki przy ul. Szajnochy. Projekty Plüddemanna charakteryzowały się przede wszystkim przestrzeganiem zasady tworzenia formy wynikającej z funkcji, konstrukcji i materiału. Współpraca Klimma z Plüddemannem miała duży wpływ na styl architektury i urbanistykę Wrocławia. Wracając do Mostu Zwierzynieckiego, jego konstrukcja została wsparta na dwóch przyczółkach wzniesionych z granitowych bloków. Podpory to cztery kamienne słupy z czerwonego piaskowca zdobione secesyjną dekoracją ornamentalną. W ich zwieńczeniach umieszczono herb Wrocławia. Na północno-wschodnim obelisku widnieje data „1895-1897”, wyznaczająca lata budowy mostu współczesnego. Dekorację dopełniają stylowe latarnie i metalowe balustrady.

Teraz wystarczy przejść przez ulicę Marii Skłodowskiej-Curie i jesteśmy na Wybrzeżu Stanisława Wyspiańskiego. Stąd do Gmachu Głównego Politechniki jest już tylko ok. 500 metrów.

Najbardziej lubię wychodzić do pracy wiosną. Wtedy mam najwięcej możliwości wyboru trasy. Słońce jest już dosyć wysoko. Nie jest ani za zimno, ani za gorąco, a każda droga prowadząca do biblioteki jest piękna. Najczęściej pokonywana przeze mnie trasa obfituje w wiele ciekawych architektonicznie zabudowań i jakiś czas temu zaczęłam interesować się ich historią.



U zbiegu ulic Daszyńskiego i Prusa na fasadzie budynku znajduje się mozaika przedstawiająca scenę żniw. Dom wraz ze zdobieniem powstał w latach trzydziestych XX wieku. Dzieło wykonane zostało w taki sposób, że pozwala każdemu jednoznacznie odczytać jego treść. Podobnych ozdób nie zachowało się zbyt wiele w samym Wrocławiu. Kolejnym wartym uwagi miejscem są budynki szkolne przy ulicy Nowowiejskiej. W latach 1898-1904 powstał we Wrocławiu malowniczo ukształtowany zespół urbanistyczny składający się z budynku szkolnego, domu dla nauczycieli i rektora oraz połączona z sanitariatami hala sportowa. Znajdowała się tutaj Szkoła Ludowa im. Johana Heinricha Pestalozziego. Całość jest projektem Richarda Plüddemanna i Hermana Frobose. Od września 1945 roku znajduje się tu Szkoła nr 1 im. Marii Dąbrowskiej a w budynkach mniejszych przedszkola.



Mijając szkołę i spoglądając przez park ze stawem, mieszczący się między ulicami Nowowiejską i Bolesława Prusa, widzimy dawne budynki Szkoły Budowlanej i Studium Budowy Maszyn (Baugewerk- und Höhere Maschinenbauschule), które obecnie zajmują Wydział Architektury i Instytut Metrologii Elektrycznej Politechniki Wrocławskiej. Staw w Parku Stanisława Topy, to pozostałość po najstarszym szlaku żeglugowym Wrocławia, który wiódł przez ołbińskie koryto rzeki Odry, zlikwidowane w XV w. Zabudowania Baugewerk- und Höhere Maschinenbauschule powstały w latach 1902-1904 według projektu, wspomnianych już, Karla Klimma i Richarda Plüddemanna. Architektura budynków służyła głównie celom dydaktycznym, prezentując różne materiały budowlane i systemy konstrukcyjne. Główny gmach o malowniczo, nieregularnie ukształtowanej bryle, nawiązującej do architektury średniowiecza należy do najlepszych przykładów wrocławskiej secesji.
Kompleks szkolny był nietypowy dla obszaru Prus, ponieważ pod jednym dachem znalazły się trzy niezależne oddziały – budownictwa lądowego (Hochbau), inżynierii miejskiej (Tiefbau) i budowy maszyn (Maschinenbau). Wzniesiono go pod hasłem „Gediegen ohne Prunk” (solidność bez przepychu). Aby nie wywołać wrażenia luksusu, architekci administracji budowlanej starali się zbudować szkołę w sposób jak najbardziej celowy. Autorami wykonanych w piaskowcu i granicie dekoracji oraz detali architektonicznych byli rzeźbiarze Wilhelm Knel i Carl Hiller. Dekoracje elewacji frontowej mówiły o specjalności i usytuowaniu szkół w budynku. Na górującej nad budynkiem wieży zegarowej powstała od strony północnej dekoracja w postaci pięciopolowego herbu Wrocławia, z godłem państwowym (pruski orzeł z królewskimi insygniami) i z datą "1902", oznaczającą początek budowy. Od strony zachodniej wykuto datę jej zakończenia - "1904". To podwójne oznakowanie wynikało stąd, że budynek wzniesiony na koszt miasta, został przekazany na własność skarbowi państwa.


Idąc ulicą Górnickiego, mijamy skrzyżowanie z ulicą Henryka Sienkiewicza, a następnie z Grunwaldzką i wchodzimy na ul. Ładną, gdzie na samym początku ulicy usytuowany jest ogromny czterokondygnacyjny bunkier. Jest to jeden z czterech schronów przeciwlotniczych projektowanych we Wrocławiu od 1940 roku przez Richarda Konwiarza. Schron przeznaczony dla ludności cywilnej, zbudowany został na planie prostokąta i wzniesiony z żelbetonu o grubości 1,8 metra. Surowy w formie, nakryty dwuspadowym dachem, pełniącym również funkcje maskujące, posiada oszczędną dekorację, która podkreśla jedynie wejścia od strony ulicy, naroża i szczyt.


Wychodząc z ulicy Ładnej zastajemy krajobraz trochę niecodzienny jak na centrum miasta, ale typowy dla Wrocławia, szczególnie w ostatnich latach. To modernizacja węzła komunikacyjnego na Placu Grunwaldzkim. Skrzyżowanie to jest przebudowywane z uwzględnieniem współczesnych potrzeb. Na terenach obok głównego skrzyżowania powstaje czteropiętrowy wielofunkcyjny obiekt handlowo-usługowy nazwany "Pasażem Grunwaldzkim". Będzie on połączony przejściem podziemnym z węzłem komunikacyjnym.

Natomiast na rogu ul. Skłodowskiej-Curie i osi grunwaldzkiej stanie Grunwaldzki Center. Ma to być największy pod względem powierzchni biurowiec we Wrocławiu o 13 piętrach i 55 metrach wysokości. Budowa ma się rozpocząć we wrześniu 2006. Tyle przyszłość, a wracając do historii Plac Grunwaldzki powstał w wyniku wyburzenia przez Niemców w 1945 roku dzielnicy mieszkaniowej w celu budowy lotniska. Wyburzono budynki na przestrzeni o wymiarach 1300 na 300 metrów. Na zrównanym z ziemią terenie hitlerowskie dowództwo ”Festung Breslau” postanowiło urządzić lotnisko. Wystartowały z niego jedynie dwa samoloty: pierwszy 10 kwietnia, który ewakuował rannych oraz drugi 5 maja, którym uciekł z Wrocławia dowódca „Festung Breslau”. 7 marca 1945 skazane na zagładę budynki podpalono i wysadzono w powietrze.


    Plac Grunwaldzki – wizualizacja [2]

Stojąc na środku placu, po lewej mamy widok na most Szczytnicki, a po prawej na most Grunwaldzki – charakterystyczną wizytówkę Wrocławia. Wiszący most o konstrukcji stalowej, wsparty jest na granitowych pylonach o wysokości około 20 metrów. Do budowy kamiennych bram użyto ok. 2400 ton granitu, sprowadzonego ze śląskich kamieniołomów, a waga stalowej konstrukcji wynosiła około 2300 ton. Most zbudowany został w latach 1908-1910 według projektu Richarda Plüddemanna. Na otwarcie mostu 10 października przybył sam cesarz Wilhelm II. Przez pierwsze 8 lat most nosił nazwę Cesarski. Po I wojnie światowej w czasach Republiki Weimarskiej – Wolności, w okresie hitlerowskim ponownie Cesarski a odbudowany ze zniszczeń wojennych oddany do użytku 6 września 1947, otrzymał nazwę Grunwaldzki.

Po przedostaniu się przez Plac Grunwaldzki przechodzimy bramą przejazdową pod nowym gmachem Centrum Naukowo-Badawczego Wydziału Elektrycznego Politechniki Wrocławskiej, a następnie pod łącznikiem między budynkami Wydziału Elektroniki. W tym momencie pojawia się bardzo miły widok na budynki gmachu głównego Politechniki. Miły, bo po pierwsze - dotarliśmy do celu, a po drugie jest to moim zdaniem najładniejszy zakątek w okolicy Placu Grunwaldzkiego. Okazałe budynki Politechniki otoczone są, zwłaszcza wiosną, dużą ilością zieleni i przepięknie kwitnących krzewów.


Jeszcze tylko przejście przez ulicę Cypriana Kamila Norwida i możemy już wkroczyć Cesarskim Wejściem, po schodach pokrytych śląskim marmurem, do głównego budynku Politechniki Wrocławskiej. Ta boczna brama stanowiła początkowo reprezentacyjne wejście do Królewskiej Wyższej Szkoły Technicznej (Königliche Technische Hochschule Breslau). Bogate zdobienie miało wyrażać rangę prowincji Śląskiej i podkreślać związek pomiędzy sztuką i techniką. Jego lewa część została poświęcona sztuce, reprezentowanej przez architekturę, prawa część - technice. Ponadto na portalu zostały przedstawione mitologia, historia i nowe czasy jako jedność, w postaci centaura z lirą, grupy żołnierzy oraz zeppelina. Ta część kompleksu została oddana do użytku 29 listopada 1910. Autorem projektu był śląski krajowy konserwator, radca budowlany prof. dr Ludwig Burgemeister. Budowę drugiej części gmachu głównego rozpoczęto dopiero w roku 1925, a uroczystości związane z oddaniem do użytku odbyły się 21 czerwca 1928 roku. Nowa część została połączona ze starą dwoma skrzydłami tworząc nieregularny zamknięty kształt. W tej części po obydwu stronach holu znalazły swoje pomieszczenia władze Uczelni i administracja, zaś nad nimi usytuowana została nowa aula.


Krocząc dostojnie korytarzem, zerkam w stronę fontanny umiejscowionej na patio i uzmysławiam sobie, że gmach główny ma już prawie 100 lat. Natomiast Biblioteka Główna Politechniki Wrocławskiej (mieszcząca się tutaj obok innych jednostek Uczelni) 1 marca 2006 obchodziła swoje 60-lecie. Biblioteka usytuowana jest na trzech kondygnacjach. Istnieje jednak nadzieja, że wkrótce rozpocznie się budowa nowego gmachu, przeznaczonego tylko dla biblioteki. Wchodzę do pokoju, w którym pracuję, siadam przy biurku i przy delikatnym odgłosie fontanny oraz promieniach słońca, towarzyszących mi przez całą drogę, rozpoczynam swoją codzienną pracę.



Może kwiatem, może liściem,
Może wierszem niespełnionym,
Może bardziej uroczyście
Łzą w organach nastrojonych
Wratislavią, czyimś cieniem…
Miasto – jesteś, jakie jesteś? [3]

Przypisy:

[1]  Fragment wiersza: ZELENAY, T. Pochwała Wrocławia. In Wrocław w poezji. Wrocław: Towarzystwo Miłośników Wrocławia, 1982, s. 20.

[2] Plac Grunwaldzki [on-line] [dostęp 2 maja 2006]. Dostępny w Word Wide Web: http://wroclaw.hydral.com.pl/39806,foto.html.

[3] Fragment wiersza Anny SACHANBIŃSKIEJ. In Wrocław w poezji. Wrocław: Towarzystwo Miłośników Wrocławia, 1982, s. 24.

Bibliografia:

  1. DOBESZ, J. L. Wrocławska architektura spod znaku swastyki na tle budownictwa III Rzeszy. Wrocław: Oficyna Wydawnicza Politechniki Wrocławskiej, 1999.
  2. HARASIMOWICZ, J. (red. nauk.). Encyklopedia Wrocławia. Wyd. 2 popr. i uzup. Wrocław: Wydawnictwo Dolnośląskie, 2001.
  3. Internetowa mapa Wrocławia [on-line]. Wrocław: Wrocławski Serwis Internetowy [dostęp 2 maja 2006]. Dostępny w World Wide Web: http://gisserver.um.wroc.pl/wrosystemwebmap/.
  4. ŁAGIEWSKI, M. Mosty Wrocławia. Wrocław: Zakład Narodowy im. Ossolińskich, 1989.
  5. Technische Hochschule Breslau [on-line]. Wrocław: Stowarzyszenie Absolwentów Politechniki Wrocławskiej [dostęp 2 maja 2006]. Dostępny w World Wide Web: http://www.pwr.wroc.pl/~elek49/Dodatek/4-2.htm.
  6. ZWIERZ, M. (red.). Wrocławskie szkoły: historia i architektura. Wrocław: Muzeum Architektury, 2004.
 Początek strony



W stronę słońca / Jadwiga Wojtczak// W: Biuletyn EBIB [Dokument elektroniczny] / red. naczelny Bożena Bednarek-Michalska. - Nr 6/2006 (76) czerwiec. - Czasopismo elektroniczne. - [Warszawa] : Stowarzyszenie Bibliotekarzy Polskich KWE, 2006. - Tryb dostępu: http://www.ebib.info/2006/76/wojtczak.php. - Tyt. z pierwszego ekranu. - ISSN 1507-7187