EBIB 
Nr 7/2004 (58), Jednoosobowe zarządzanie biblioteką. Artykuł
 Poprzedni artykuł Następny artykuł   

 


Beata Paw
Akademia Techniczno-Humanistyczna w Bielsku-Białej
Biblioteka Główna

Praca z książką w świetlicy szkoły podstawowej


Świetlica jest miejscem na terenie szkoły, gdzie dzieci i młodzież mogą się zwrócić o specjalistyczną pomoc psychologiczno-pedagogiczną. Myśląc o niej i przyszłości tego miejsca, trzeba założyć, że nie traktujemy go jako "przybudówki" do szkoły, zorganizowanej w celu pełnienia funkcji opiekuńczych nad dziećmi rodziców pracujących. Trzeba pamiętać, że jest ona integralną częścią systemu wychowania szkolnego, stanowi (lub może stanowić) ważne jego ogniwo. Uczestniczy we właściwy sobie sposób jako równorzędny partner w realizacji celów nie tylko opiekuńczych, ale i dydaktyczno-wychowawczych.

Praca w świetlicy ma charakter profilaktyczno-terapeutyczny. Do celów działalności należą:

  • pomoc uczniom we wszechstronnym rozwoju osobowości, pomoc w realizacji zadań głównie szkolnych;
  • pomoc w przezwyciężaniu trudności w kontaktach z rówieśnikami;
  • kształtowanie w grupie tradycji sprzyjających umacnianiu więzi emocjonalno-uczuciowych między wychowankami.

Organizuje się tutaj także zajęcia:

  • korekcyjno-kompensacyjne dla uczniów, którym nieprawidłowości rozwojowe utrudniają opanowanie określonych umiejętności;
  • socjoterapii oraz inne zajęcia o charakterze terapeutycznym dla uczniów, którym zaburzenia zachowania utrudniają kontakty społeczne i wiążą się z trudnościami szkolnymi;
  • profilaktyczne, nastawione na rozwój osobowości dla dzieci z motywacją rozwojową.

Oprócz organizowania tych zajęć, świetlica realizuje swoje zadania przez zapewnienie dzieciom i młodzieży różnorodnych form poradnictwa, konsultacji i wsparcia pedagogicznego w przeżywanych kryzysach emocjonalnych oraz próbach radzenia sobie z trudnościami w środowisku rodzinnym, szkolnym i rówieśniczym[1]. Ważnym, choć trudnym wycinkiem tejże instytucji jest działalność profilaktyczno-terapeutyczna w stosunku do uczniów mających trudności w nauce i kontaktach społecznych. Świetlicowy wychowawca, aby podołać wszystkim swoim obowiązkom, powinien nieustannie uczyć się. Musi, a raczej powinien wzbogacać swoje doświadczenia - w ciągłej współpracy z poradnią wychowawczo-zawodową, różnymi organizacjami, placówkami kulturalno-oświatowymi itp. Niezastąpionym źródłem wiedzy jest odpowiednio dobrana lektura. Niestety mało jest pozycji, które przekładałyby wiedzę teoretyczną na język praktyki świetlicowej.

Źródła dowodzą, iż świetlice powstały w Polsce po II wojnie światowej jako konieczność społeczna. Złożyły się na to różnorodne czynniki, jak: zatrudnienie matek, złe warunki domowe itp. Z miejsca zarysowały się dwie formy świetlic. Opiekuńcze - w nich nastąpiło przemieszczenie się płaszczyzny dydaktycznej na drugi plan, oraz wychowawczo-opiekuńcze, które kładły nacisk na funkcję wychowawczą.

Świetlica szkolna, jak wcześniej wspomniałam, jest odpowiedzią na potrzeby dzieci rodziców pracujących, przede wszystkim dla dzieci klas początkowych lub takich, których dom jest znacznie oddalony od szkoły. Dzieci z klas wyższych raczej radzą sobie z samodzielnym powrotem do domu, a rodzice nie boją się powierzyć im kluczy do mieszkania. Dzieci te potrafią także same zagospodarować sobie czas pozalekcyjny w przeciwieństwie do młodszych uczniów, którzy jeszcze nie mają nawyku samodzielnego odrabiania prac domowych czy twórczego korzystania z czasu pomiędzy końcem lekcji a odebraniem przez opiekunów. Wiele świetlic zapewnia swoim podopiecznym ciepły posiłek, który w większości przypadków chętniej jest tutaj zjadany, w towarzystwie kolegów niż w zaciszu domowym. Tutaj dzieci mogą się pobawić, iść na spacer, wydłużyć kontakt z kolegami, odrobić lekcje, poobcować z książką. Lecz często przebywanie w tym miejscu jest odbierane jako zło konieczne. Rodzi się pole do działań nauczyciela-wychowawcy, który powinien tworzyć przyjazną atmosferę w świetlicy. Uczniowie powinni tu z chęcią przychodzić, a nie ukrywać się w zakamarkach szkoły.

Świetlice szkolne są przeznaczone dla dzieci samotnych kobiet, dzieci, których oboje rodzice pracują zawodowo, dzieci rodziców "niezaradnych życiowo", dzieci z rodzin rozbitych, w których panuje niewłaściwa atmosfera. Są tu dzieci, które z wyżej podanych powodów nie mają właściwej opieki w domu i muszą lub powinny ją znaleźć w świetlicy. Opieka ta musi obejmować naukę szkolną, bo na niej właśnie najbardziej widać brak zainteresowania dzieckiem[2].

Powołując się na M. Pietkiewicz, możemy wyróżnić cztery grupy korzystających z "usług" świetlicy[3]. Pierwszą z nich są rodzice, dla których miejsce to może być nie tylko "przechowalnią" dzieci, ale także wspomaga ich wychowawcze zabiegi, pomaga w poznaniu ich dziecka (często dziecko ukazuje swoje drugie "ja"), jego mocnych i słabych stron, wychowawca może udzielić wskazówek, jak rozwiązać istniejące problemy, pobudzić w rozwijaniu zainteresowań. Wszystko to jest możliwe, jeżeli wychowawca podejmie trud poznania dziecka, jego środowiska i nawiąże z rodzicami żywą współpracę, mając na uwadze dobro dziecka.

Następną grupę korzystających ze świetlicy tworzy szkoła. Właśnie to miejsce może stać się ważnym ogniwem wychowania szkolnego. Wolna ona jest od podziału na klasy, lekcje, przedmioty, a może zrodzić atmosferę szczególnie sprzyjającą prawidłowemu i wszechstronnemu rozwojowi osobowości dziecka. Stwarza wiele okazji do kształtowania się wyobraźni i postaw twórczych, które później są podstawą do samoregulacji, rozwoju własnej osobowości. Taki rozwój obliguje do różnego rodzaju zadań wychowawczych, dla których w świetlicy jest szczególnie dużo miejsca z uwagi na swobodny, zabawowy charakter zajęć.

Wychowawca nie tylko pracuje w świetlicy, ale także korzysta z jej usług. Może on tutaj rozwijać i wykorzystywać własną inwencję, dostrzegać owoce swojej pracy. Pomaga rodzicom zapracowanym, czasem nieprzygotowanym i niemającym odpowiednich warunków, szkole nastawionej na realizację programu.

Ostatnią grupę stanowią dzieci - zindywidualizowane podejście i próby stworzenia im możliwie optymalnych warunków rozwoju.

Myślę, że w niektórych świetlicach rzadko istnieją sprzyjające warunki pracy dla ośmio-, dziesięciolatków. A to właśnie u ucznia III i IV klasy wzrasta koncentracja, ale nie jest ona jeszcze trwała i bywa podatna na rozproszenie pod wpływem różnorodnych czynników. Literatura przedmiotu dowodzi, że uczniowie klas początkowych przejawiają stałe zmęczenie, a nawet znużenie. Zaleca się w takich wypadkach wprowadzenie zajęć ruchowych. Wychowawcy powinni pracować nie tylko nad stanem fizycznym rozwijającego się organizmu, ale też dynamiką zdolności w pracy, doskonaleniem funkcji poznawczych, koncentracją, wszczepieniem dziecku ciekawości badawczej czy ćwiczeniem wytrwałości w dążeniu do celu. Jak pisał H. Jordan w 1891 roku: Zmęczone ciało wymaga odpoczynku, zmęczony umysł szuka wytchnienia, a dusza pragnie wesołości, tego nastroju, który życie milszym nam czyni. Tego wszystkiego dostarcza zabawa w szerokim znaczeniu tego pojęcia, jest ona więc potrzebą natury ludzkiej tak niemal jak powietrze, jak pokarm. Zabawy w wiekach minionych wszędzie uprawiano, a najznakomitsi pedagodzy i myśliciele rozmaitych narodów zachęcają do nich gorąco[4].

Zabawa jest, szczególnie dla dzieci, naturalną potrzebą rozwojową, jedną z kluczowych form poznania rzeczywistości, wyzbycia się z egocentrycznego poglądu na świat oraz rozwoju umiejętności współżycia w zespole. Pozytywne emocje w czasie gier sprawiają, iż dziecko przejawia pełną gotowość do działania, w którym każdorazowo występują nowe elementy i sytuacje.

Świetlica szkolna pełni istotną i integralną rolę zarówno dla samego ucznia, jak i rodziców oraz wychowawców. Wspiera rozwój dziecka, zapewnia opiekę, ale i wyręcza osoby odpowiedzialne za wychowanie. Ważne jest, by dysponowała szeroką gamą form pracy, odpowiednią i odpowiedzialną kadrą, by przyciągnąć rzeszę podopiecznych.

Świetlice jako miejsca pracy z książką

Aktywne uczestnictwo w życiu grupy jest podstawą społecznego rozwoju człowieka. Pierwsze doświadczenia w zakresie kontaktów z innymi ludźmi człowiek zdobywa w rodzinie. Treść i forma różnych wzajemnych relacji członków rodziny określa charakter dalszych społecznych kontaktów w środowiskach poza rodzinnych. Rodzina ma istotny wpływ na socjalizację dziecka w pierwszych latach życia. Następne okresy życia poszerzają ten wpływ lub przejmują go inne środowiska społeczne, takie jak: przedszkole, szkoła, grupy rówieśnicze, zakład pracy.

Środowisko szkolne oddziałuje na wszystkich uczniów. Jednak grupa klasowa to podstawowy trzon pracy dydaktyczno-wychowawczej. Część dzieci z klas młodszych poddana jest jeszcze oddziaływaniom świetlicy szkolnej. Trzeba włożyć dużo wysiłku, by zorganizować ciekawą i owocną pracę opiekuńczo-wychowawczą. Uczestnicy zajęć świetlicowych są społecznością zróżnicowaną pod wieloma względami, np. wieku, realizacji programu szkolnego, rozwoju osobowego. Większość uczestników dobrze adaptuje się w szkole, radzi sobie z realizacją programu nauczania. Uczniowie ci nie wymagają specjalnej pomocy dydaktyczno-wychowawczej, pod warunkiem, że zajęcia świetlicowe organizowane są w sposób atrakcyjny i adekwatny do ich potrzeb oraz możliwości. W każdej jednak społeczności świetlicowej znajdują się jednostki wymagające indywidualnej opieki psychopedagogicznej ze strony personelu świetlicy. Są to uczniowie, u których obserwuje się rozbieżności między wymogami szkoły a ich możliwościami psychofizycznymi. Należą tu dzieci z obniżoną sprawnością ruchową, funkcjami percepcyjnymi, które mogą być odpowiedzialne za ujawnione trudności dydaktyczne, a w konsekwencji trudności wychowawcze. Dużej troski wymagają również uczniowie z zaburzeniami dynamiki procesów nerwowych. Z myślą o nich świetlice powinny podejmować działania profilaktyczno-terapeutyczne.

W świetlicach szkół podstawowych pojawia się książka, wykorzystywana w różnych zajęciach. Wpływa ona na rozwój intelektualny, jak i emocjonalny dziecka. Staje się współodpowiedzialna za ten rozwój. Właśnie tutaj powinno się wykorzystywać ją na szeroką skalę. Powinna być trzonem wielu działań. Formy pracy z książką zależą od możliwości i zainteresowań dziecka. Dla rozwijania jego zamiłowań czytelniczych ważna jest systematyczność. Jedną z form pracy może być opowiadanie baśni. To bardzo skuteczny sposób rozwijania zainteresowań czytelniczych. Dzieci opowiadają baśń, której wcześniej wysłuchały, oceniają bohaterów, wykonują ilustracje albo kukiełkę postaci. Można zorganizować konkurs prac, ich wystawę. Następną formą pracy jest konkurs literacki, często organizowany w szkołach podstawowych nie tylko przez świetlicę, ale też nauczycieli polonistów czy bibliotekarzy. Pomaga on w zapoznaniu się z zainteresowaniami literackimi dzieci oraz ujawnia zdolności recytatorskie uczestników zajęć.

Najważniejszą sprawą jest doskonalenie czytelnictwa dzieci, które jest zagrożone przez przekaz telewizyjny czy Internet. Kształtowanie umiejętności czytania ze zrozumieniem oraz motywowanie do obcowania z książką, światem literatury poprzez konkursy głośnego czytania, prezentowania przez dzieci swoich ulubionych książek. Do pierwszych samodzielnych lektur dziecka, które doskonali sztukę czytania, najbardziej przydatne są krótkie opowiadania fantastyczne lub realistyczne. Do głośnych czytań rozbudzających zainteresowania książkami można wybierać dłuższe i trudniejsze utwory. W formach pracy z książką należy zwrócić uwagę na wspieranie i rozszerzanie zakresu czytelnictwa tej właśnie grupy dzieci, która uczęszcza na zajęcia w świetlicy. Dzieci powinny mieć swobodny dostęp do książek, których szeroki wachlarz powinien znajdować się na półkach. Pracując w świetlicy w latach 2002/2003, kładłam duży nacisk na poszerzanie księgozbioru i zachęcałam dzieci do samodzielnego wybierania książki i korzystania z niej.

Często można spotkać się z problemem niedoboru w technice czytania i wtedy dzieci sięgają po łatwy, krótki i dobrze znany tekst. Takie korzystanie z książki ani nie rozwija, ani nie zaspakaja potrzeb czytelniczych. W takim wypadku wychowawcy powinni pobudzać, motywować dziecko do wysiłku nad coraz sprawniejszym opanowaniem techniki czytania ze zrozumieniem. I. Słońska w książce Dzieci i książki mówi, że tajemnica kierowania czytelnictwem dzieci (dziecka) polega na tym, aby umieć wyszukać książkę, która jest bliska jego upodobaniom, a jednocześnie wnosi nowe wartości[5]. Tych nowych wartości, pobudzających rozwój indywidualnych zainteresowań dziecka oraz wyzwalających jego aktywność kulturalną, poszukujemy w odpowiednio zorganizowanej pracy i zabawie, w której ważną rolę odgrywają: książka, czasopismo i środki audiowizualne. Wtedy rodzą się nowe zadania dla wychowawcy - w miarę możliwości może zrobić wywiad, jakie są ulubione książki tych dzieci, jaki księgozbiór posiadają w domu, co je najbardziej interesuje.

Przesłaniem i mottem do pracy z książką mogą być słowa P. Hazarda: kocham książki, które dostarczają dzieciom ulubionych obrazów, w których odbija się bogactwo świata, obrazów czarodziejskich, niosących wyzwolenie i radość [...]. Kocham też książki, które budzą w dzieciach nie czułostkowość, ale uczuciowość, które czynią je zdolnymi do uczestniczenia w wielkich ludzkich porywach, które budzą w nich szacunek dla życia we wszystkich jego przejawach, a więc dla życia zwierząt i roślin [...]. A przede wszystkim kocham książki, które uczą wiedzy najtrudniejszej i najbardziej niezbędnej ze wszystkich - znajomości ludzkiego serca[6].

Wpływ książki na psychikę jest rzeczą niezaprzeczalną. Po książkę sięgają ludzie w różnych sytuacjach życiowych. Szukają w niej sensu życia, sposobu postępowania w życiu. Szukają wzorców moralnych, poznają wiedzę historyczną lub fachową. Książki służą rozrywce, a mogą także leczyć.

Funkcja biblioterapii oraz innych współczesnych metod psychoterapii polega na oddziaływaniu na psychikę, a za jej pośrednictwem również na stan zdrowia człowieka chorego. Do procesów psychicznych odgrywających szczególnie ważną rolę w powstawaniu niektórych chorób należą emocje. Literatura piękna może spełniać pozytywną funkcję terapeutyczną, przeciwdziałając powstawaniu niepożądanych emocji oraz stymulując wystąpienie emocji oddziałujących korzystnie na proces zdrowienia człowieka chorego[7]. Związek emocji ze stanem zdrowia uwzględniali od dawna przedstawiciele różnych wierzeń i religii. W Talmudzie, w księdze Tory rabbi Eliezer głosił, że człowiek traci życie z trzech powodów: z zazdrości, ze złych uczuć i z nienawiści do stworzeń. W Pięcioksięgu Mojżeszowym jest zawarte twierdzenie, że przekleństwem jest lęk i udręka, które gnębią człowieka.

Zdaniem J.M. Clarke i E. Bostle, terapia czytelnicza oznacza terapeutyczne stosowanie książek i innych materiałów względem pojedynczych osób lub grup osób. Natomiast E. Tomasik uważa, że biblioterapia jest zamierzonym działaniem przy wykorzystaniu książki lub materiałów niedrukowanych (obrazów, filmów itp.) prowadzących do realizacji celów resocjalizacyjnych, profilaktycznych i ogólnorozwojowych[8].

Jak wspomniałam, biblioterapia może być indywidualna lub grupowa. Indywidualna polega na zachęceniu do przeczytania określonej książki, na dostarczeniu jej czytelnikowi, a nieraz również na przeprowadzeniu z nim rozmowy terapeutycznej na temat jej treści. Natomiast grupowa dokonuje się za pośrednictwem wspólnego czytania wybranych fragmentów literatury pięknej, analizowania i oceniania postępowania przedstawionych w nich postaci.

Oddziaływanie książki za pośrednictwem zawartych w niej treści może zostać wzmocnione za pomocą odpowiedniej muzyki. Wtedy łączy się dwa rodzaje terapii.

W świetlicy szkolnej możemy, a nawet powinniśmy wykorzystywać elementy biblioterapii. Spotykamy tam różne dzieci, a często pojawiają się osoby z różnymi schorzeniami, uczniowie, którzy nie mogą zaadoptować się w szkole. Spotykamy również dzieci niepełnosprawne. Mamy za zadanie prowadzić z nimi różnego rodzaju zajęcia biblioterapeutyczne. W takich wypadkach wychowawca powinien w swoich zajęciach wykorzystać książkę. Liczne przykłady zajęć może zaczerpnąć z literatury fachowej. Może także sprawdzić i wykorzystać własne pomysły na zajęcia z książką. Można dostosować metody pracy do różnego rodzaju schorzeń dzieci. Zależy to od etapu, na jakim jest kontakt dzieci z książką, literaturą piękną.

W opracowaniu wykorzystałam również własne spostrzeżenia dotyczące pracy z dziećmi w świetlicy szkoły podstawowej, w której byłam zatrudniona w latach 2002/2003.

Przypisy

[1] JAROSZ, I. Profilaktyczno-terapeutyczna opieka na młodzieżą w świetlicy szkolnej. Nowa Szkoła 1998, nr 3, s. 30-31.

[2] KONOPNICKI, J. Pedagogiczna wartość świetlic szkolnych. Nauczanie i wychowanie 1966, nr 1, s. 31.

[3] PIETKIEWICZ, M. Świetlica szkolna szansą do wykorzystania. Warszawa: WSiP, 1998, s. 15.

[4] SMAŻYŃSKI, H. Podstawowe zagadnienia dydaktyki szkoły wyższej. Kraków: PWN, 1985, s. 24.

[5] SŁOŃSKA, I. Dzieci i książki. Warszawa: Państwowe Zakłady Wydawnictw Szkolnych, 1959, s. 25.

[6] HAZARD, P. Książki, dzieci i dorośli. Warszawa: WSP, 1963, s. 42-43.

[7] SKORNY, Z. Emocje a korekcyjna funkcja biblioterapii. Wrocław: Oddział Doskonalenia Nauczycieli, 1988, s. 1.

[8] TOMASIK, E. Czytelnictwo i biblioterapia w pedagogice specjalnej. Warszawa: Wyższa Szkoła Pedagogiki Specjalnej im. Marii Grzegorzewskiej, 1994, s. 5.

Bibliografia

1. BORECKA, I. Biblioterapia - nowa szansa książki. Olsztyn: WSP, 1992.
2. BORECKA, I. Biblioterapia - poglądy, doświadczenia. Poradnik Bibliotekarza 1991, nr 1-2, s. 10-12.
3. BORECKA, I. Biblioterapia: przewodnik metodyczny dla studentów bibliotekoznawstwa i informacji naukowej. Olsztyn: WSP, 1991.
4. HAZARD, P. Książki, dzieci i dorośli. Warszawa: WSP, 1963.
5. JAROSZ, I. Profilaktyczno - terapeutyczna opieka nad młodzieżą w świetlicy szkolnej. Nowa Szkoła 1998, nr 3, s. 30-31.
6. KONOPNICKI, J. Pedagogiczna wartość świetlic szkolnych. Nauczanie i wychowanie 1966, nr 1, s. 31.
7. PIETKIEWICZ, M. Świetlica szkolna szansą do wykorzystania. Warszawa: WSiP, 1998.
8. SKORNY, Z. Emocje a korekcyjna funkcja biblioterapii. Wrocław: Oddział Doskonalenia Nauczycieli, 1988.
9. SŁOŃSKA, I. Dzieci i książki. Warszawa: Państwowe Zakłady Wydawnictw Szkolnych, 1959.
10. SMARZYŃSKI, H. Podstawowe zagadnienia dydaktyki szkoły wyższej. Kraków: PWN, 1985.
11. TOMASIK, E. Czytelnictwo i biblioterapia w pedagogice specjalnej. Warszawa: Wyższa Szkoła Pedagogiki Specjalnej im. Marii Grzegorzewskiej, 1994.

 Początek strony



Praca z książką w świetlicy szkoły podstawowej / Beata Paw// W: Biuletyn EBIB [Dokument elektroniczny] / red. naczelny Bożena Bednarek-Michalska. - Nr 7/2004 (58) sierpień/wrzesień. - Czasopismo elektroniczne. - [Warszawa] : Stowarzyszenie Bibliotekarzy Polskich KWE, 2004. - Tryb dostępu: http://www.ebib.pl/2004/58/paw.php. - Tyt. z pierwszego ekranu. - ISSN 1507-7187