EBIB 

Nr 4/2001 (22)    Architektura bibliotek. Artykuł

Poprzedni artykuł Następny artykuł     
Tekst recenzowany

Rozmiar: 45 bajtów

Halina Brzezińska-Stec
Biblioteka Uniwersytecka im. Jerzego Giedroycia, Białystok

Nowy gmach Biblioteki Uniwersyteckiej im. Jerzego Giedroycia w Białymstoku. Koncepcja użytkowa i funkcjonalna.

Rozmiar: 45 bajtów

W 1998 roku minęła 30. rocznica utworzenia Biblioteki Uniwersyteckiej w Białymstoku (dalej : BUwB). Książnica powstała 1 października 1968 roku wraz z utworzeniem Filii Uniwersytetu Warszawskiego. Nie przewidziano wówczas na jej działalność właściwej siedziby. Również obecny budynek nie jest przystosowany do potrzeb bibliotecznych. Wypożyczalnia znajduje się na parterze, a katalogi - z konieczności -umieszczono na drugim piętrze, co jest dużą niedogodnością dla korzystających z nich czytelników. Największym jednak mankamentem Biblioteki jest jej lokalizacja - oddalenie od większości wydziałów uczelni i domów studenckich. W związku z tym budowa nowego gmachu pozostawała ciągle sprawą aktualną i powróciła z chwilą utworzenia samodzielnej uczelni w 1997 roku. Władze miasta udostępniły działkę obok głównego gmachu Uniwersytetu w centrum miasta. W czerwcu 1998 roku zorganizowany został konkurs urbanistyczno-architektoniczny. Pierwszą nagrodę otrzymał i przyjęty został do realizacji projekt Pracowni Architektonicznej BNS S.C. z Warszawy.

Budynek będzie miał siedem kondygnacji, w tym jedną podziemną. Na poziomie 1 i 6 piętra zostanie połączony z istniejącym kompleksem administracyjno-dydaktycznym przy ulicy Marii Skłodowskiej-Curie14. Kluczem do rozmieszczenia agend Biblioteki w nowej siedzibie była analiza funkcjonalna poszczególnych oddziałów. W podziemiach znajdą się pomieszczenia techniczne i gospodarcze oraz miejsca parkingowe. Parter to hol wejściowy z szatnią i portiernią, zespół dyrekcji z salą konferencyjną i salą wystawową, oddział gromadzenia, wypożyczalnia międzybiblioteczna oraz księgarnia. Tu też usytuowane będzie pierwsze stanowisko informacji ogólnej i katalogowej, wskazującej czytelnikom podstawowe kierunki poruszania się po bibliotece.

Na I piętrze zaprojektowano czytelnię czasopism bieżących, katalogi, wypożyczalnię, oddział informacji naukowej z czytelnią oraz pracownie biblioteczne. Dla użytkowników jest to strefa informacji i udostępniania zbiorów na zewnątrz oraz składania zamówień na książki, z których zechcą skorzystać w czytelni głównej. Poziom ten będzie też dostępny bezpośrednio z głównego budynku Uniwersytetu.
II piętro to zespół czytelni - nauk humanistycznych, nauk ścisłych, dla pracowników naukowych, umieszczony tu będzie ponadto oddział zbiorów specjalnych z czytelniami oraz palarnia.
Magazyn otwarty z miejscami pracy dla czytelników, kabiny do pracy indywidualnej dla kadry profesorskiej i sala do pracy zespołowej znajdą się na piętrze trzecim.
Na IV i V piętrze zlokalizowana zostanie część magazynu otwartego i magazyn zamknięty z regałami kompaktowymi. Oba poziomy z wolnym dostępem połączone będą dodatkową klatką schodową.
VI piętro to ogólnodostępne: kawiarnia, sala konferencyjna i pracownia komputerowa. Możliwe będzie łączenie części bufetowo-rekreacyjnej i sali konferencyjnej (oddzielonych rozsuwaną ścianą) w jedną przestrzeń.

Kubatura budynku Biblioteki wyniesie wg projektu 34.800 m3, powierzchnia użytkowa 8.324 m2. Pojemność magazynów obliczono na 830 tys. vol.; czytelnicy będą mieli do dyspozycji łącznie 327 miejsc w czytelniach i separatkach. Magazyn otwarty pomieści docelowo ok. 186 tys. vol. w układzie rzeczowym oraz 110 miejsc dla użytkowników.

Planowana reorganizacja zbiorów i wprowadzenie nowych usług w Bibliotece Uniwersyteckiej spowoduje konieczność przekształceń w strukturze organizacyjnej i powstanie nowych zespołów funkcjonalnych. Zmianie ulegną przede wszystkim zasady organizacji i udostępniania zbiorów.

Wolny dostęp

Mając na uwadze naukową i kulturotwórczą rolę bibliotek szkół wyższych w Polsce przyjęto założenie, że Biblioteka w nowym gmachu powinna stworzyć właściwe warunki do pracy dla wszystkich potencjalnych czytelników, a jednocześnie być ośrodkiem informacji naukowej umożliwiającym obsługę osób z uczelni, miasta i regionu.
Projekt użytkowy nowego budynku zakłada powstanie biblioteki z wolnym dostępem do zbiorów. Ta forma udostępniania znajduje ostatnio uznanie i wielu zwolenników wśród bibliotekarzy i użytkowników. Podstawą wolnego dostępu stało się połączenie dwóch funkcji - przechowywania i udostępniania zbiorów. Wolny dostęp do półek jest w pewnym stopniu rozwiązaniem nowatorskim w realiach polskich bibliotek akademickich, z powodzeniem stosowanym natomiast w wielu bibliotekach amerykańskich i europejskich już w XIX wieku1. Czytelnik będzie mógł poszukiwać tu potrzebnych mu materiałów na dwa sposoby. Pierwszy z nich to samodzielne wyszukiwanie na półkach w wolnym dostępie, po wcześniejszym wybraniu działu zlokalizowanego w szerokiej dziedzinie. Drugi to identyfikacja dokumentu w katalogu komputerowym za pomocą różnych kryteriów wyszukiwawczych (autor, tytuł, hasło przedmiotowe) i zdobywanie tą drogą informacji o miejscu przechowywania dokumentu (wolny dostęp czy magazyn zamknięty) oraz sygnaturze. Tylko książki z magazynu wymagają wypełnienia lub wydrukowania rewersu, po pozostałe wystarczy udać się do odpowiedniego działu i odszukać konkretną pozycję na półce.

Wolny dostęp uprzystępnia dużą część księgozbioru i ułatwia poszukiwania nieskonkretyzowane, umożliwia użytkownikowi bezpośredni kontakt ze zbiorami bibliotecznymi i pozwala na dowolny i nieskrępowany wybór materiałów. Chodzi tu przede wszystkim o istotne wzbogacenie procedur wyszukiwawczych, przynoszące w rezultacie wyższe wskaźniki wykorzystania księgozbioru. Na ogół w bibliotece o bogatych zasobach udaje się znaleźć "coś" nowego obok pierwotnego wyboru i często jest to właśnie ta książka, z którą ostatecznie czytelnik wychodzi z biblioteki. Ponadto wolny dostęp może być czynnikiem szybszego powiększania się księgozbioru, stykając się bezpośrednio ze zbiorami, użytkownicy częściej wysuwają wobec biblioteki konkretne życzenia, łatwiej również prezentują swoje potrzeby czytelnicze.

Wątpliwości może nasuwać przewidywany tryb zwracania książek przez czytelników na specjalnie przygotowane do tego stoły lub wózki, a więc sprawa utrzymania porządku w zbiorach. W związku z tym powstanie konieczność utworzenia zespołu osób, zajmujących się zapewnieniem płynności dystrybucji.
Inna trudność to zlokalizowanie książki czytanej w danym momencie i brak możliwości dotarcia do niej przez następnego użytkownika w ciągu dnia. Przede wszystkim jednak przeciw wolnemu dostępowi do półek wysuwa się argument, iż stosowanie tego systemu powiększa znacznie możliwości kradzieży i niszczenia materiałów bibliotecznych. Badania prowadzone przez S. R. Ranganathana już 60 lat temu nie potwierdziły tej tezy. Wydaje się natomiast, że pięć sformułowanych przez niego podstawowych praw bibliotekarstwa:

  • książki służą do użytku,
  • dla każdego czytelnika właściwa książka,
  • dla każdej książki właściwy czytelnik,
  • oszczędzaj czas czytelnika,
  • biblioteka jest żywym rozwijającym się organizmem

jest najpełniej realizowane przez ten sposób udostępniania 2. Wolny dostęp do półek w znaczący sposób zmieni jakość świadczonych przez Bibliotekę usług i przyczyni się do większego zintegrowania procesu obiegu książki. Przy średniej wielkości księgozbiorze w BUwB (w pierwszym etapie ok. 50 tys., docelowo 186 tys.) zarówno bibliotekarze, jak i czytelnicy nie powinni stracić przejrzystego układu wydzielonych zasobów i orientować się w zawartości poszczególnych działów.

Obszar wolnego dostępu zostanie zapewne podzielony na szerokie dziedziny wiedzy, np.:

  1. Dzieła treści ogólnej;
  2. Filozofia, psychologia, religia;
  3. Oświata;
  4. Nauki społeczne;
  5. Prawo;
  6. Ekonomia;
  7. Nauki matematyczno-przyrodnicze i stosowane;
  8. Sztuka;
  9. Języki i literatura;
  10. Historia i geografia.

Dla każdej z nich planuje się stworzenie odrębnego stanowiska informacyjnego, zlokalizowanego w pobliżu danego księgozbioru.
Należy również pamiętać o przygotowaniu szczegółowej informacji wizualnej (dotyczącej rozmieszczenia i klasyfikacji zbiorów) i umieszczeniu jej na odpowiednich planszach w wolnym dostępie.
Poza zbiorami specjalnymi wszystkie książki i czasopisma Biblioteki znajdą się albo w wolnym dostępie, albo w magazynach kompaktowych.

Księgozbiór w wolnym dostępie

Dobór wydawnictw dla zasobu z wolnym dostępem w sytuacji, kiedy nie są prowadzone w zasadzie żadne badania czytelnicze, jest niezwykle trudny. Możemy pójść śladami Biblioteki Uniwersyteckiej w Warszawie (BUW) i przyjąć jedno z kryteriów formalnych, np. rok edycji (wyd. po roku 1980). Na pewno powinny znaleźć się tu pozycje najnowsze i najbardziej poszukiwane, a więc stanowiące dotychczas księgozbiory podręczne, jak też wyselekcjonowane na podstawie kryterium częstotliwości wypożyczeń. Ponadto należy zapewnić wolny dostęp do pozycji podstawowych pod względem dydaktycznym i badawczym dla poszczególnych dziedzin wiedzy. Umieścić należałoby tu też kolekcje ze zbiorów bibliotek włączonych doBUwB (np. Biblioteki Wydz. Humanistycznego i mniejszych bibliotek instytutowych lub zakładowych) oraz ciągi czasopism, najnowsze i wykorzystywane najczęściej, przykładowo z ostatnich 10 lat.3
Wszystkie druki zwarte i czasopisma z wolnym dostępem powinny zostać zarejestrowane w katalogu komputerowym oraz uzyskać symbol klasyfikacji przyjętej przez bibliotekę. W związku z tym należałoby również rozważyć możliwość przejęcia w pierwszym etapie do wolnego dostępu tego księgozbioru, który został już wprowadzony do bazy komputerowej (tj. wszystkie druki zwarte zakupione od roku 1992 oraz podstawowe podręczniki i skrypty z lat wcześniejszych).

Klasyfikacja księgozbioru w wolnym dostępie

Jednym z kluczowych problemów jest wybór systematyzacji zbiorów, decydującej ostatecznie o sposobie ich rozmieszczenia. W grę wchodzą praktycznie dwa rozwiązania: klasyfikacja Biblioteki Kongresu Stanów Zjednoczonych (wykorzystana w BUW) i Uniwersalna Klasyfikacja Dziesiętna (stosowana, m. in. w czytelni Biblioteki Narodowej). Ta pierwsza jest w zasadzie nieznana w Polsce. W chwili obecnej jej funkcjonowanie można śledzić przede wszystkim on-line poprzez oglądanie katalogu Biblioteki, skąd częściowo można byłoby przejmować oznaczenia tam stosowane. KBK jest dopracowana w szczegółach i opublikowana, możliwe byłoby więc jej szybkie wdrożenie. Biblioteka nie musiałaby tworzyć samodzielnie słownictwa, a jedynie wykorzystać już istniejące. Przeciwnicy stosowania tej klasyfikacji w BUW podkreślają jednak jej liczne wady: jako język o sztucznej notacji, służący do rozstawiania zbiorów, posiada symbole nie mnemoniczne, przy ich nadawaniu często zanika "historyczność" ujęcia tematu dzieła, nie radzi sobie z dyscyplinami pogranicznymi - jej symbole przyporządkowują książkę do jednego działu, przejmowanie oznaczeń z Biblioteki Kongresu pozbawia osoby opracowujące wpływu na poziom ich szczegółowości.

KBK reprezentuje system klasyfikacji wyliczającej, dzielącej w szczegółowo rozbudowanych tablicach całość wiedzy na działy i poddziały opatrzone sygnaturami. Sygnatura taka składa się z symbolu klasyfikacyjnego ( jedna, dwie lub trzy duże litery oznaczające działy główne i poddziały drugiego stopnia oraz cyfr - oznaczających zagadnienia szczegółowe) i tzw. numeru cutterowskiego (od nazwiska twórcy: Charles Artur Cutter), określającego cechy formalne dokumentu. Skrócony na podstawie specjalnych tablic zapis hasła głównego książki, najczęściej nazwiska autora, można rozszerzyć poprzez dodanie roku wydania, liczby tomów czy egzemplarza. Numer ten zależy od ewentualnego sąsiedztwa książki w danej bibliotece, pewne numery w kolejnych sekwencjach mogą być zajęte i wtedy trzeba tworzyć nowe, co stanowi ograniczenie w przejmowaniu sygnatur. Opracowane przy pomocy KBK książki szeregowane są wg klas, a w ich obrębie wg numerów cutterowskich.4

W przypadku naszej Biblioteki problemem jest brak tablic KBK w języku polskim, a zakup kompletu (kilkadziesiąt tomów) w języku angielskim ze względu na koszty nie wchodzi raczej w rachubę. Następna kwestia to odpowiednie wyszkolenie kadr. Również doświadczenia BUW z zastosowaniem tej klasyfikacji nie są zbyt zachęcające.

Dlatego też przy średniej wielkości księgozbiorze bardziej przydatna wydaje się być klasyfikacja UKD, powszechnie znana i stosowana w Polsce. Co prawda w ostatnich latach obserwuje się odchodzenie od niej, zwłaszcza w bibliotekach i ośrodkach informacji, dysponujących systemami zautomatyzowanymi, ale można przypuszczać, że tendencja ta ulegnie zahamowaniu.

Zdajemy sobie sprawę, że symbole UKD nie są sygnaturami i klasyfikacja ta stworzona została do charakterystyki rzeczowej dokumentów, a nie do ustawiania książek na półkach. Czeka nas zadanie ewentualnej przeróbki UKD, polegającej na uproszczeniu symboli i zasad szeregowania oraz określeniu reguł przypisywania symbolu jednemu dokumentowi.

Ostatnie zmiany w UKD, zwłaszcza w dziale 8 i 9, świadczą o stopniowej zmianie jej struktury na klasyfikację fasetową. Planuje się też ograniczenie rozbudowy równoległej i wprowadzanie poddziałów analitycznych przeznaczonych do wykorzystania w dużych działach UKD. Biblioteka Narodowa wprowadza na bieżąco zrewidowaną wersję UKD do Przewodnika Bibliograficznego, opracowuje schematy katalogów systematycznych dla różnych typów bibliotek. Specjalne schematy UKD wykorzystuje się również do układu księgozbiorów podręcznych (m. in. w BN). Biblioteka Publiczna m. St. Warszawy oraz inne biblioteki publiczne na terenie stolicy i kraju stosują UKD do układu księgozbioru na półce. W Bibliotece tej przygotowano specjalny "Schemat działów katalogu rzeczowego i układu księgozbioru na półce ...",5 który stanowi interesującą propozycję, wartą wykorzystania.

Znacznym ułatwieniem w klasyfikowaniu najnowszych zbiorów byłoby przy tym przejmowanie symboli UKD z "Przewodnika Bibliograficznego".

Przyjęta klasyfikacja posłuży jedynie jako narzędzie rozmieszczenia zbiorów w wolnym dostępie, natomiast podstawowym narzędziem wyszukiwawczym pozostanie nadal język haseł przedmiotowych.

Po akceptacji odpowiednich ustaleń, co miało nastąpić do końca 2000 roku, należy uruchomić opracowanie zbiorów bieżących i konwersję retrospektywną wg przyjętej klasyfikacji oraz zabezpieczenie każdego woluminu metką elektromagnetyczną.

Zmiany w strukturze organizacyjnej

Przełamanie, jeszcze dość powszechnie funkcjonującego w polskich bibliotekach trójpodziału przestrzeni bibliotecznej (droga książki, czytelnika i bibliotekarza), wymaga przekształcenia struktury organizacyjnej BUwB.

    W związku z tym przewiduje się powstanie następujących zespołów funkcjonalnych:
  1. Informacja i udostępnianie,
  2. Gromadzenie, opracowanie i przechowywanie,
  3. Zbiory specjalne,
  4. Zarządzanie i administracja,
  5. Zespół techniczno-gospodarczy.

Bezpośredni dostęp do znacznej części księgozbioru spowoduje konieczność stworzenia wokół powierzchni magazynowej miejsc dla czytelników i stanowisk komputerowych, a także - jak wcześniej wspomniano - kabin do pracy indywidualnej oraz sali do pracy zespołowej.

W związku z tym nieodzowne będzie zorganizowanie stanowisk informacyjnych dla użytkowników korzystających z wolnego dostępu oraz utworzenie zespołu pracowników utrzymujących porządek na półkach z wolnym dostępem. Do rozważenia pozostaje kwestia, czy stanowiska te będą obsługiwane przez dotychczasowych pracowników Oddziału Informacji Naukowej, czy też przez bibliotekarzy dziedzinowych, których zakres obowiązków będzie znacznie szerszy. Czy wzorem BUW w nowym gmachu funkcjonować będzie Oddział Informacji Naukowej i Udostępniania, czy też powołany zostanie Oddział Informacyjno-Rzeczowy?

Bibliotekarz dziedzinowy to termin przeniesiony bezpośrednio z języka angielskiego - Subject Li (niemiecki Fachreferent). Zamierzenia ogólne zakładały szerokie kompetencje bibliotekarza dziedzinowego, który powinien być pracownikiem samodzielnym, wykształconym w danej dziedzinie wiedzy, odpowiadającym za politykę gromadzenia i opracowanie rzeczowe, współpracującym z naukowcami, prowadzącym działalność informacyjną w swoim zakresie.

Takimi przesłankami kierowano się w 1993 roku, gdy tworzono te stanowiska po raz pierwszy w BG UMK w Toruniu 6. Po siedmiu latach dokonano oceny ich funkcjonowania, w świetle której przyszłość bibliotekarza dziedzinowego w Polsce pozostaje kwestią otwartą. Dyrektor Biblioteki Uniwersyteckiej w Poznaniu, dr Artur Jazdon, stawia wręcz tezę, "iż nie jest dziś konieczne tworzenie w naszych bibliotekach zespołów specjalistów dziedzinowych w czystej - znanej z literatury czy praktyki starszych, doświadczonych bibliotek - postaci". 7 Dyrektor BG Uniwersytetu Gdańskiego Urszula Sawicka uważa, że stanowiska te są zbyt kosztowne i powinny istnieć na szczeblu centralnym: "Moją propozycją jest powołanie wspólnego zespołu specjalistów, pracujących niezależnie od ich formalnego miejsca zatrudnienia na rzecz wszystkich zainteresowanych daną dziedziną użytkowników"8. Nie oznacza to jednak, iż o nowych rozwiązaniach organizacyjnych, być może "specjalisto- dziedzinowopodobnych", nie powinniśmy myśleć. Powstaje pytanie, czy we współczesnej bibliotece, nastawionej w znacznej części na samoobsługę czytelników potrzebny jest jeszcze bibliotekarz, a specjalista dziedzinowy w szczególności?

Z poczynionych w BUW obserwacji wynika, że pierwszy kontakt z nowocześnie zorganizowaną biblioteką, w której czytelnik cieszy się wolnością, lecz jednocześnie jest zdany wyłącznie na siebie, wywołuje stres. Przeciętny użytkownik czuje się w niej zagubiony oraz przytłoczony nadmiarem informacji oraz urządzeń elektronicznych. Bibliotekarz nadal pozostaje łącznikiem pomiędzy źródłem informacji a jej odbiorcą. Orientuje się w jej zasobach, wie jak je zlokalizować. Czytelnik ma często poważny problem z ich selekcją i wybraniem tylko tych, które odnoszą się do przedmiotu poszukiwań. Nie sposób tego dokonać bez konsultacji z odpowiednio przygotowaną do tego osobą, ale czy koniecznie musi to być bibliotekarz dziedzinowy?

W projekcie zmian strukturalnych BUwB założono zachowanie tradycyjnych form udostępniania w postaci czytelni ogólnych (humanistycznej i nauk ścisłych), wydawnictw informacyjnych oraz czytelni czasopism.

Inaczej niż dotychczas funkcjonować będzie natomiast Oddział Zbiorów Specjalnych, który gromadzi materiały audiowizualne, m. in.: mikrofilmy, płyty analogowe, kasety magnetofonowe, płyty kompaktowe, kasety wideo, dyskietki komputerowe, ale także starodruki, kartografię, druki muzyczne. Taka różnorodność dokumentów bibliotecznych wymaga stworzenia co najmniej dwóch czytelni z odpowiednim wyposażeniem technicznym.

Reorganizacji wymaga także zespół gromadzenia i opracowania zbiorów. W większości skomputeryzowanych bibliotek zachodnich połączono funkcje opracowania formalnego i charakterystyki rzeczowej dokumentów, tworząc stanowiska "catalogerów". Inną możliwością jest łączenie funkcji opracowania formalnego z funkcją gromadzenia. Rozwiązanie to przyjęto w naszej Bibliotece od 1 marca 2000 roku. Pracownicy dokonują wstępnego opisu zamawianych pozycji, a po ich nadejściu uzupełniają opis o niezbędne elementy dodatkowe. Poza tym zajmują się pracami związanymi z pozyskiwaniem materiałów bibliotecznych poprzez różne formy gromadzenia.

Bardzo ważną zmianą w strukturze organizacyjnej powinno być utworzenie Oddziału Automatyzacji. Opracowany już projekt regulaminu tej jednostki przewiduje, że do jej zadań należeć będzie przede wszystkim przygotowanie harmonogramu wdrażania zintegrowanego systemu ALEPH w bibliotekach wydziałowych, opracowanie planu i nadzór nad funkcjonowaniem sieci lokalnej w Bibliotece, współpraca przy projektowaniu i budowie sieci zewnętrznych, planowanie zakupów sprzętu komputerowego i opieka nad nim, ochrona i zabezpieczenie informacji, prowadzenie szkoleń, itp. W skład Oddziału wchodziliby: bibliotekarz systemu - kierownik oddziału, menedżer systemu ALEPH, menedżer systemu MAK oraz informatyk - administrator sieci.

Przekształcenia organizacyjne, zwiększenie obsady kadrowej i wprowadzenie nowych usług wymagać będzie rozbudowy zespołu funkcjonalnego zarządzania i administracji.

Przewiduje się utworzenie Pracowni Konserwacji i Zabezpieczenia Zbiorów oraz Pracowni Reprograficznej. Zwiększeniu ulegnie liczba pracowników odpowiedzialnych za urządzenia techniczne i ochronę budynku.

Kadry

Obecna obsada kadrowa Biblioteki liczy 45 osób (w tym 33 w działalności podstawowej), przewidywane zatrudnienie w nowym gmachu planowane jest na poziomie 85 pracowników. Wcześniejsze ich zatrudnienie i przeszkolenie pozwoli na sprawniejsze zorganizowanie przeprowadzki i terminowe rozpoczęcie funkcjonowania Biblioteki w zmienionych warunkach.

W najbliższym czasie powinien powstać międzyoddziałowy zespół, który przygotuje koncepcję wyodrębnienia i rozmieszczenia zbiorów z wolnym dostępem w nowym gmachu, opracuje plan przygotowania księgozbioru do przeprowadzki oraz sposób jej realizacji przez Oddziały Udostępniania, Opracowania Rzeczowego i Opracowania Alfabetycznego Zbiorów. Pozyskanie funduszy spoza Biblioteki na sfinansowanie prac zleconych, pozwoliłoby na włączenie do tych zadań większej ilości osób i znaczne przyśpieszenie ich wykonania. Jednocześnie książki należałoby zabezpieczyć poprzez foliowanie lub oprawę na gorąco - co odbywać się powinno w Oddziale Udostępniania Zbiorów. Docelowo księgozbiór z wolnym dostępem obejmować będzie 186 tys. wol. i powinien być przygotowany do przemieszczenia w ciągu trzech lat. Należy opracować także koncepcję rozkładu i translokacji pozostałych zasobów - z sygnaturą numerus currens - które znajdą się na IV i V kondygnacji i będą przenoszone w miarę postępu prac budowlanych.

Kamień węgielny pod budowę nowego gmachu położony został w czasie inauguracji roku akademickiego 1999/2000. Inwestycję ujęto w planach Ministerstwa Edukacji Narodowej, które pokryje 2/3 kosztów. Pozostałe środki finansowe gromadzone są przez uczelnię i aktywnie działającą Fundację na Rzecz Rozwoju Uniwersytetu. Z inicjatywy Rektora Uniwersytetu w Białymstoku, prof. zwycz. Adama Jamroza, utworzony został Komitet Honorowy Budowy Biblioteki Uniwersyteckiej. Rozpoczęcie pierwszego etapu inwestycji - na wiosnę 1999 roku - możliwe było dzięki funduszom zwróconym uczelni przez ZETO S.A. jako rekompensata za nakłady poniesione na adaptację i modernizację obecnego budynku w okresie użytkowania.

Budowa nowego gmachu Biblioteki Głównej Uniwersytetu w Białymstoku stwarza niepowtarzalną szansę na zmianę wizerunku tej instytucji w świadomości jej użytkowników - studentów i pracowników naukowo-dydaktycznych oraz mieszkańców miasta i regionu.



Bibliografia

  1. Projekt użytkowy i funkcjonalny w znacznej mierze oparto na rozwiązaniach zastosowanych w BUW. Patrz : E. Kobierska- Maciuszko, H. Hollender : Nowy gmach Biblioteki Uniwersyteckiej w Warszawie. Koncepcja funkcjonalna i estetyczna. "Rocznik Biblioteki Narodowej" 1996 T. 32 s. 195-214., H. Hollender: Klasyfikacja, wolny dostęp i aktiv - piana. "Bibliotekarz". 1999 nr 9, s. 15.
  2. Za: M. Gorman: Przyszłość biblioteki akademickiej. "Przegląd Biblioteczny". 1995 z. 2, s. 151.
  3. H. Kolendo: Biblioteka Uniwersytecka w Warszawie w nowej siedzibie na Powiślu. "Przegląd Biblioteczny". 1999 z. 1/2, s. 22-23.
  4. A. Prożych: Zastosowanie klasyfikacji Biblioteki Kongresu w Bibliotece Uniwersyteckiej w Warszawie. "Zagadnienia Informacji Naukowej". 1997 nr 1, s. 17 - 27.
  5. A. Lubańska: Wykorzystanie nowych symboli UKD w sieci bibliotek publicznych Warszawy i województwa. [referat wygłoszony na konferencji: "Potrzeby bibliotek naukowych i publicznych w zakresie opracowania rzeczowego. Warszawa, Biblioteka Narodowa 7-9 grudnia1999 roku].
  6. B. Bednarek-Michalska: Opis stanowiska pracy bibliotekarza dziedzinowego na przykładzie BG UMK. "EBIB". 2000 nr 10(18): http://www.oss.wroc.pl/biuletyn/ebib18/michalska.html
  7. A. Jazdon: Bibliotekarz dziedzinowy - nowe spojrzenie po latach. "Bibliotekarz". 2001 nr 2, s. 8.
  8. U. Sawicka: Inne spojrzenie na zadania bibliotekarzy dziedzinowych. "EBIB". 2000 nr 10(18): http://www.oss.wroc.pl/biuletyn/ebib18/sawicka.html


Rozmiar: 45 bajtów Rozmiar: 45 bajtów

EBIB 4/2001 (22), Architektura bibliotek.
    Halina Brzezińska-Stec, Nowy gmach Biblioteki Uniwersyteckiej im. Jerzego Giedroycia w Białymstoku. Koncepcja użytkowa i funkcjonalna. :     www.ebib.pl/2001/22/brzezinska.html